Milito chce opuścić Barcelonę
Gabriel Milito zdecydowany jest opuścić Barcelonę jeszcze w zimowym oknie transferowym. El Mariscal (marszałek) chce spędzać na boisku zdecydowanie więcej minut i zdaje sobie sprawę, że w drużynie Pepa Guardioli nie ma na to szans.
Wiadomość o zamiarach Milito ukazała się na łamach radia ONA FM. Argentyński obrońca chce znaleźć klub, w którym mógłby regularnie występować, co dałoby mu szansę na grę w tegorocznym turnieju Copa América, odbywającym się w jego ojczyźnie.
Zamiarem Milito jest kontynuacja kariery w którymś z europejskich klubów. 30-letni stoper odrzuca możliwość powrotu do Argentyny, chociaż dostał propozycję gry w Independiente Avellaneda, gdzie zaczynał swoją przygodę z futbolem. Marszałek otrzymał już oferty z drużyn angielskich i włoskich.
Z relacji w ONA FM wynika też, że Milito jest wyraźnie poirytowany decyzjami Pepa Guardioli. Argentyńczyk zdaje sobie sprawę, że podstawowymi obrońcami są Piqué i Puyol, jednak nie rozumie, dlaczego w przypadku absencji jednego z nich na środek obrony przechodzi Abidal, nie zaś on sam.
Doskonałym tego przykładem jest wczorajszy mecz Barcelony z Levante. Nie wystąpił w nich ani Piqué, ani Puyol, a ich miejsce zajęli Abidal i... Busquets. Milito zmienił Maxwella, występującego na lewej flance, dopiero w ostatnim kwadransie gry. Urodzony w Bernal gracz dostrzega też coraz większe postępy młodych obrońców Barçy, Bartry i Fontàsa. To właśnie ci piłkarze będą w przyszłości dostawać szansę gry kosztem Gabriela Milito.
Klub wie już o decyzji argentyńskiego obrońcy i nie będzie sprawiał problemów z transferem, jeśli tylko pojawi się odpowiednia oferta. W każdym razie rozstanie Milito z Barceloną wydaje się kwestią najbliższych dni lub tygodni.
[źródło: Sport/ONA FM]
Wiadomość o zamiarach Milito ukazała się na łamach radia ONA FM. Argentyński obrońca chce znaleźć klub, w którym mógłby regularnie występować, co dałoby mu szansę na grę w tegorocznym turnieju Copa América, odbywającym się w jego ojczyźnie.
Zamiarem Milito jest kontynuacja kariery w którymś z europejskich klubów. 30-letni stoper odrzuca możliwość powrotu do Argentyny, chociaż dostał propozycję gry w Independiente Avellaneda, gdzie zaczynał swoją przygodę z futbolem. Marszałek otrzymał już oferty z drużyn angielskich i włoskich.
Z relacji w ONA FM wynika też, że Milito jest wyraźnie poirytowany decyzjami Pepa Guardioli. Argentyńczyk zdaje sobie sprawę, że podstawowymi obrońcami są Piqué i Puyol, jednak nie rozumie, dlaczego w przypadku absencji jednego z nich na środek obrony przechodzi Abidal, nie zaś on sam.
Doskonałym tego przykładem jest wczorajszy mecz Barcelony z Levante. Nie wystąpił w nich ani Piqué, ani Puyol, a ich miejsce zajęli Abidal i... Busquets. Milito zmienił Maxwella, występującego na lewej flance, dopiero w ostatnim kwadransie gry. Urodzony w Bernal gracz dostrzega też coraz większe postępy młodych obrońców Barçy, Bartry i Fontàsa. To właśnie ci piłkarze będą w przyszłości dostawać szansę gry kosztem Gabriela Milito.
Klub wie już o decyzji argentyńskiego obrońcy i nie będzie sprawiał problemów z transferem, jeśli tylko pojawi się odpowiednia oferta. W każdym razie rozstanie Milito z Barceloną wydaje się kwestią najbliższych dni lub tygodni.
[źródło: Sport/ONA FM]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)