Wygrać po raz pierwszy; Barça - Rubin 20:45 CET
Już we wtorek o godzinie 20:45 rozpocznie się ostatnie spotkanie Barcelony w fazie grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 2010/11. Rywalem będzie Rubin Kazań, jedna z niewielu drużyn, która nigdy jeszcze nie przegrała z Blaugraną.
Będzie to czwarte spotkanie obu zespołów. Po raz pierwszy spotkały się w zeszłym sezonie na Camp Nou, także w ramach fazy grupowej najważniejszych rozgrywek klubowych. Barcelona uległa wtedy niespodziewanie ówczesnemu mistrzowi Rosji 1-2. Następne dwa rezultaty to remisy 0-0 i 1-1 na Stadionie Centralnym w stolicy Tatarstanu.
Barcelona jest co prawda faworytem bukmacherów, ale ewentualne zwycięstwo na pewno nie przyjdzie łatwo. Katalończycy są już pewni pierwszego miejsca w swojej grupie, co daje Guardioli możliwość wystawienia rezerwowego składu (pięciu powołanych na spotkanie zawodników gra w drużynie B Luisa Enrique). Tym samym okazję do odpoczynku dostanie kilku piłkarzy pierwszego składu, w tym wciąż walczący o Złotą Piłkę Xavi. Poza tym Rubin dalej walczy o pierwszy w swojej historii awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów - jest trzeci i traci tylko punkt do drugiej Kopenhagi. Dla Rosjan zwycięstwo jest na wagę złota, ale jednocześnie muszą liczyć na potknięcie Duńczyków, którzy u siebie podejmą Panathinaikos Ateny.
Zawodnicy prowadzeni przez Kurbana Bierdyjewa przebywają w Barcelonie już od czwartku i przygotowują się do tego meczu na Miniestadi. Będzie to dla nich ostatnie spotkanie w tym roku, gdyż rosyjska Premier Liga zakończyła już sezon 2010 (w Rosji o mistrzostwo kraju walczy się w systemie wiosna-jesień). Rubin zajął w tych rozgrywkach trzecie miejsce, co oznacza, że przyszłym roku europejskie rozgrywki rozpocznie od trzeciej fazy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów. Mistrzem został Zenit Sankt Petersburg.
Wszyscy culés z pewnością pragną kolejnego zwycięstwa swoich ulubieńców, zwłaszcza, że miałaby to być dopiero pierwsza wygrana nad Tatarami, ale rezerwowy skład gospodarzy i wielka mobilizacja gości powinny ostudzić nawet największych optymistów.
Kurs na zwycięstwo gospodarzy wynosi 1,36, za to za każdą złotówkę postawioną na zwycięstwo gości można otrzymać aż 7,5 zł. A jak wiadomo Rubin to jedna z dwóch drużyn (Chelsea), z którą w swojej trenerskiej karierze Pep Guardiola jeszcze nie wygrał.
Będzie to czwarte spotkanie obu zespołów. Po raz pierwszy spotkały się w zeszłym sezonie na Camp Nou, także w ramach fazy grupowej najważniejszych rozgrywek klubowych. Barcelona uległa wtedy niespodziewanie ówczesnemu mistrzowi Rosji 1-2. Następne dwa rezultaty to remisy 0-0 i 1-1 na Stadionie Centralnym w stolicy Tatarstanu.
Barcelona jest co prawda faworytem bukmacherów, ale ewentualne zwycięstwo na pewno nie przyjdzie łatwo. Katalończycy są już pewni pierwszego miejsca w swojej grupie, co daje Guardioli możliwość wystawienia rezerwowego składu (pięciu powołanych na spotkanie zawodników gra w drużynie B Luisa Enrique). Tym samym okazję do odpoczynku dostanie kilku piłkarzy pierwszego składu, w tym wciąż walczący o Złotą Piłkę Xavi. Poza tym Rubin dalej walczy o pierwszy w swojej historii awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów - jest trzeci i traci tylko punkt do drugiej Kopenhagi. Dla Rosjan zwycięstwo jest na wagę złota, ale jednocześnie muszą liczyć na potknięcie Duńczyków, którzy u siebie podejmą Panathinaikos Ateny.
Zawodnicy prowadzeni przez Kurbana Bierdyjewa przebywają w Barcelonie już od czwartku i przygotowują się do tego meczu na Miniestadi. Będzie to dla nich ostatnie spotkanie w tym roku, gdyż rosyjska Premier Liga zakończyła już sezon 2010 (w Rosji o mistrzostwo kraju walczy się w systemie wiosna-jesień). Rubin zajął w tych rozgrywkach trzecie miejsce, co oznacza, że przyszłym roku europejskie rozgrywki rozpocznie od trzeciej fazy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów. Mistrzem został Zenit Sankt Petersburg.
Wszyscy culés z pewnością pragną kolejnego zwycięstwa swoich ulubieńców, zwłaszcza, że miałaby to być dopiero pierwsza wygrana nad Tatarami, ale rezerwowy skład gospodarzy i wielka mobilizacja gości powinny ostudzić nawet największych optymistów.
Kurs na zwycięstwo gospodarzy wynosi 1,36, za to za każdą złotówkę postawioną na zwycięstwo gości można otrzymać aż 7,5 zł. A jak wiadomo Rubin to jedna z dwóch drużyn (Chelsea), z którą w swojej trenerskiej karierze Pep Guardiola jeszcze nie wygrał.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (70)