Lobos: Dziękuję David!

Rozwad

20 października 2010, 20:11

11 komentarzy
Franklin Lobos jest jednym z górników wydobytych na powierzchnię 13 października bieżącego roku. Cudowanie uratowany kilka dni po wydostaniu się z kopalni udzielił bardzo emocjonalnego wywiadu w programie 'El Larguero' na antenie Cadena Ser. Lobos podczas rozmowy specjalne podziękowania wyraził dla Davida Villi oraz FC Barcelony.

Franklin Lobos jest kierowcą ciężarówki. Wcześniej był piłkarzem. Jednak jego historia zawsze będzie wyjątkowa z powodu katastrofy w kopalni.

Lobos jest jednym z trzydziestu trzech cudowanie uratowanych górników z kopalni San José w pobliżu Copiapó. Górników, a zwłaszcza Lobosa bardzo mocno wspierał David Villa. Asturyjczyk 9 września przekazał dwie koszulki z autografami córce uwięzionego wówczas Franklina, Carolinie Lobos.

"Otrzymałem wiele wiadomości z Hiszpanii, ale jedyne co mam w ręku, to podpisana koszulka Villi ze słowami zachęcającymi do walki o życie. Chciałem serdecznie podziękować FC Barcelonie oraz Davidowi Villi za wsparcie. Podobnie jak innym, Realowi Madryt i Almerii (oba kluby wspierały uwięzionych górników - przyp. red.). Mogę tylko powiedzieć, że nie zasługuję na moją obecną rolę oraz tak dużą uwagę, jaka została mi poświęcona", powiedział w wywiadzie.

Sportowe historie

Lobos, kiedy był piłkarzem występował między innymi z legendarnym chijilskim piłkarzem Ivanem Zamorano w drużynie Cobresal w 1988 roku. Grał również w reprezentacji olimpijskiej Chile, z którą zakwalifikował się do Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles. "Przeszkolenie w zakresie piłki nożnej bardzo mi pomogło. Bez tego bym nie przetrwał", wyznał uwolniony górnik.

Głodówka w kopalni

Franklin Lobos podczas pobytu w kopalni stracił siedemnaście kilogramów wagi. Podczas kilku dni na wolności przybrał już siedem kilogramów. Wyjaśniał tego przyczyny."Mieliśmy mało wody. Na początku piliśmy co 24 godziny, następnie co 48, później co 72. Po dwudziestu dniach nie mieliśmy również jedzenia. To było straszne. To był cud, że przetrwaliśmy", wyznał.

Na końcu Lobos odniósł się do tego, że obecnie, po wydostaniu, każdy chce z nim rozmawiać i przeprowadzać wywiady. "Nie jesteśmy bohaterami, tylko ofiarami. Teraz mam jedynie nadzieję na to, że wszystko powoli wróci do normy", zakończył.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze