Najlepsze, najgorsze
Najgorsze: Pierwsza połowa.
Piłkarze Barçy byli jak dzieci we mgle. Mimo gry w niemal najsilniejszym składzie mnożyły się błędy, brakowało ruchu, a przede wszystkim dokładności. Gospodarze wyglądali tak, jakby myślami byli przy innym spotkaniu albo jeszcze nie wrócili ze zgrupowań reprezentacji. Posiadanie piłki 46-54% najlepiej świadczy o niemocy mistrzów Hiszpanii. Na szczęście...
Najlepsze: Druga połowa.
Po przerwie zobaczyliśmy odmienioną, ambitną i skuteczną Barcelonę. Najpierw trafił Iniesta, a jeden z licznych ataków dał gospodarzom prowadzenie. Obudzili się wszyscy, druga linia zaczęła funkcjonować z zegarmistrzowską precyzją, a generał Xavi popisał się dwoma asystami. Pytanie tylko, czy naprawdę na drużynę musi spaść zimny prysznic, aby nastąpiła pobudka? W pewnych okolicznościach może po prostu nie starczyć czasu na remontadę.
Piłkarze Barçy byli jak dzieci we mgle. Mimo gry w niemal najsilniejszym składzie mnożyły się błędy, brakowało ruchu, a przede wszystkim dokładności. Gospodarze wyglądali tak, jakby myślami byli przy innym spotkaniu albo jeszcze nie wrócili ze zgrupowań reprezentacji. Posiadanie piłki 46-54% najlepiej świadczy o niemocy mistrzów Hiszpanii. Na szczęście...
Najlepsze: Druga połowa.
Po przerwie zobaczyliśmy odmienioną, ambitną i skuteczną Barcelonę. Najpierw trafił Iniesta, a jeden z licznych ataków dał gospodarzom prowadzenie. Obudzili się wszyscy, druga linia zaczęła funkcjonować z zegarmistrzowską precyzją, a generał Xavi popisał się dwoma asystami. Pytanie tylko, czy naprawdę na drużynę musi spaść zimny prysznic, aby nastąpiła pobudka? W pewnych okolicznościach może po prostu nie starczyć czasu na remontadę.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (52)