Przedłużyć serię zwycięstw; Barça B - Tenerife 21:00 CET
Już dziś, o 21.00 na Miniestadi, Barça B podejmie Tenerife w ramach siódmej kolejki Segunda Division. Najbliżsi rywale zajmują miejsce w dolnej części tabeli i Katalończycy chcą podtrzymać dobrą passę na własnym boisku.
Jak na razie, forma rezerw Barcelony jest bardzo zadowalająca. Po sześciu kolejkach zajmują siódme miejsce w tabeli z dwunastoma punktami. Jeszcze lepiej wygląda postawa podopiecznych Luisa Enrique na własnym boisku, gdzie na trzy mecze odnieśli trzy zwycięstwa. Tenerife nie zdołało do tej pory wygrać spotkania i z jednym punktem na koncie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Dotychczasowe trzy wyjazdowe spotkania przegrali i młodzi Barceloniści na pewno będą chcieli podtrzymać "passę" rywali.
W ostatnim meczu, po bardzo ciężkim boju, Barcelona B uległa Cordobie 0:2, odnosząc drugą porażkę na wyjeździe w tym sezonie. To potknięcie z pewnością będą chcieli odkupić zwycięstwem na własnym sezonie z rywalami, którzy zdecydowanie nie radzą sobie jak do tej pory w lidze. Zespół z Teneryfy przejął Juan Carlos Mandi, zastępując tydzień temu Gonzalo Arconadę. Nowy szkoleniowiec zaliczył udany debiut, zdobywając pierwszy punkt w lidze po remisie 1:1 z Cartageną.
Obecny trener rywali zabrał do Barcelony 19 piłkarzy. Wśród nich znajduje się Nino (najlepszy strzelec Pichichi drugiej ligi w 2009 roku), były piłkarz Barcelony Antonio Hidalgo czy piłkarze mający za sobą grę w najwyższej klasie rozgrywkowej: Julio Alvarez, Sergio Aragon, Luna czy Mikel Alonso.
Jak pokazuje historia, Tenerife może nie być łatwym przeciwnikiem na Miniestadi. Ostatni pojedynek na tymże stadionie pomiędzy Barçą B i Tenerife miał miejsce 27 listopada 1988 roku. Wtedy to goście wygrali 0:3. Oba zespoły grały ze sobą w sumie dziewięć razy: Barça zanotowała w nich cztery zwycięstwa, cztery remisy i jedną porażkę. Aby uniknąć nieprzyjemnej powtórki z sezonu 1988/1989 Luis Enrique ma do dyspozycji praktycznie wszystkich zawodników. Zabraknie tylko Miño, Fontása i Thiago, którzy pojechali na zgrupowanie reprezentacji. Za kartki nie zagra także Muniesa.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Jak na razie, forma rezerw Barcelony jest bardzo zadowalająca. Po sześciu kolejkach zajmują siódme miejsce w tabeli z dwunastoma punktami. Jeszcze lepiej wygląda postawa podopiecznych Luisa Enrique na własnym boisku, gdzie na trzy mecze odnieśli trzy zwycięstwa. Tenerife nie zdołało do tej pory wygrać spotkania i z jednym punktem na koncie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Dotychczasowe trzy wyjazdowe spotkania przegrali i młodzi Barceloniści na pewno będą chcieli podtrzymać "passę" rywali.
W ostatnim meczu, po bardzo ciężkim boju, Barcelona B uległa Cordobie 0:2, odnosząc drugą porażkę na wyjeździe w tym sezonie. To potknięcie z pewnością będą chcieli odkupić zwycięstwem na własnym sezonie z rywalami, którzy zdecydowanie nie radzą sobie jak do tej pory w lidze. Zespół z Teneryfy przejął Juan Carlos Mandi, zastępując tydzień temu Gonzalo Arconadę. Nowy szkoleniowiec zaliczył udany debiut, zdobywając pierwszy punkt w lidze po remisie 1:1 z Cartageną.
Obecny trener rywali zabrał do Barcelony 19 piłkarzy. Wśród nich znajduje się Nino (najlepszy strzelec Pichichi drugiej ligi w 2009 roku), były piłkarz Barcelony Antonio Hidalgo czy piłkarze mający za sobą grę w najwyższej klasie rozgrywkowej: Julio Alvarez, Sergio Aragon, Luna czy Mikel Alonso.
Jak pokazuje historia, Tenerife może nie być łatwym przeciwnikiem na Miniestadi. Ostatni pojedynek na tymże stadionie pomiędzy Barçą B i Tenerife miał miejsce 27 listopada 1988 roku. Wtedy to goście wygrali 0:3. Oba zespoły grały ze sobą w sumie dziewięć razy: Barça zanotowała w nich cztery zwycięstwa, cztery remisy i jedną porażkę. Aby uniknąć nieprzyjemnej powtórki z sezonu 1988/1989 Luis Enrique ma do dyspozycji praktycznie wszystkich zawodników. Zabraknie tylko Miño, Fontása i Thiago, którzy pojechali na zgrupowanie reprezentacji. Za kartki nie zagra także Muniesa.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (79)