Konferencja prasowa Mascherano
Javier Mascherano został wczoraj zaprezentowany jako nowy piłkarz Barçy. Po tym jak Argentyńczyk przywitał się z publicznością zgromadzoną na Camp Nou, udał się on do Sali Paryskiej, gdzie uczestniczył w swojej pierwszej konferencji prasowej w roli zawodnika Barcelony.
Argentyńczyk nie ukrywał swojego zadowolenia, ponieważ dołączył do "najlepszego klubu na świecie". "Jestem bardzo szczęśliwy, że przyszedłem tutaj. Spełniam swoje marzenia. W końcu będę grał tam, gdzie zawsze chciałem grać", powiedział, a następnie powiedział ważne i prawdziwe zdanie: "Kiedy jesteś otoczony przez wielkich graczy, wszystko staje się łatwiejsze".
Mascherano, nowe możliwości
'14' Barçy poproszony o zdefiniowanie siebie jako zawodnika odpowiedział: "Z definicji jestem zawodnikiem defensywnym, jednak mogę robić wiele innych rzeczy. Podczas swojej kariery występowałem na wielu pozycjach. Zawsze gram tam, gdzie jestem potrzebny. To Mister decyduje", powiedział.
W tym samym czasie starał się uniknąć porównań z Yaya Touré. "To wielki gracz, który pozostawił po sobie znak. Jednak Klub nie sprowadził mnie tutaj, bym kogoś zastępował. Zostałem zakontraktowany, aby robić swoje. Nie lepiej i nie gorzej niż Touré, inaczej", wyznał.
Obniżka wynagrodzenia o 20%
Josep Maria Bartomeu już na początku konferencji prasowej podkreślił zasługi gracza w przeprowadzeniu transferu. Podziękował Argentyńczykowi, że zgodził się na obniżkę wynagrodzenia, po to by zapewnić Liverpoolowi oczekiwaną kwotę odstępnego. "Tak, Javier poświęcił się, aby do nas dołączyć. Oddał 20% swojej pensji, aby zrealizować transfer", powiedział wiceprezydent Barçy.
Javier Mascherano spytany o to w dalszej części konferencji prasowej, powiedział: "Kiedy nadarzyła się taka okazja, pieniądze były ostatnią rzeczą o jakiej myślałem. Najważniejsze, że poprzez ten transfer wyszedłem dobrze pod względem sportowym i spełniam swoje marzenia".
Ostateczna decyzja
Dla Mascherano przyjęcia oferty Barcelony było oczywiste. "Nawet przez moment się nie zastanawiałem. Kiedy najlepszy klub na świecie przychodzi do ciebie, decyzja może być tylko jedna", powiedział, a następnie odniósł się do zainteresowania Interu. "Inter był jedną z opcji. Mam dobre relacje z Rafą Benitezem. Jednak ja zawsze od początku wiedziałem, że chcę grać w Barcelonie", wyjaśnił.
Argentyńczyk wyznał, że w Dumie Katalonii bardzo imponuje mu "jej filozofia gry oraz ciągłe pragnienie wygrywania tytułów". Jednocześnie Mascherano ostrzegł: "Nie przyjechałem tutaj na wakacje. Zostałem zaproszony tu do gry w piłkę nożną i wykorzystam taką możliwość, którą ma się tylko raz w życiu".
Masche wyznał, że Leo Messi jest jego wielkim przyjacielem i z pewnością mu pomoże. "To co mnie łączy z Leo to wielka przyjaźń. On zawsze chciał, abym dołączył do Barcelony. Gdy się spotykaliśmy często opowiadał mi o świecie Barçy. Z pewnością bardzo mi pomoże", wyznał.
Świadomość wielkiej rywalizacji
Javier Mascherano jest świadomy ogromnej rywalizacji jaka panuje w zespole. "Musimy szanować ludzi, którzy tutaj grają i robią to tak dobrze. Wiem, że w środku pola obecnie występuje trzech mistrzów świata. To dla mnie przywilej móc grać obok nich. Będę się od nich uczył i korzystał z tej współpracy. Byłbym głupi, gdybym myślał że zagram we wszystkich meczach. Wchodzę do zespołu, który wygrał wszystko. Jako nowy zawodnik będę starał się pomagać kolegom", powiedział.
Odniósł się również do postaci Pepa Guardioli. "On jest symbolem i ikoną Klubu. Jest autentyczny. Wie wszystko o Barcelonie. Już z nim rozmawiałem", powiedział krótko.
Dlaczego El Jefecito?
Mascherano odpowiadał także na charakterystyczne pytania, dotyczące na przykład jego przydomku, który brzmi El Jefecito. "Dlaczego? Mówiono na mnie El Jefe (szef), kiedy grałem w River Plate. Często używano tego przydomku w prasie, szczególnie w argentyńskim Olé. Później dziennikarze przekształcili to w El Jefecito, zdrabniając przydomek", wyjaśnił.
O Hodgsonie i Liverpoolu
Javier Mascherano naturalnie został pytany o Liverpool i trenera Roya Hodgsona. Jednak Argentyńczyk unikał 'wylewnych' odpowiedzi. "Hodgson wie jaka jest prawda. W ostatnim czasie powiedziono wiele rzeczy, które były kłamstwem", tajmniczo odpowiedział.
Argentyńczyk również powiedział kilka słów o Liverpoolu. "W Liverpoolu przeżywałem wiele wspaniałych rzeczy. To był niezwykły etap. Grałem przez trzy i pół roku w jednym z najlepszych klubów w historii. Jednak teraz oddaje wszystko Barcelonie", zakończył.
Fotogaleria z konferencji prasowej Mascherano
Fragment konferecji prasowej
[źródło: FCBarcelona.cat/Mundo Deportivo]
Argentyńczyk nie ukrywał swojego zadowolenia, ponieważ dołączył do "najlepszego klubu na świecie". "Jestem bardzo szczęśliwy, że przyszedłem tutaj. Spełniam swoje marzenia. W końcu będę grał tam, gdzie zawsze chciałem grać", powiedział, a następnie powiedział ważne i prawdziwe zdanie: "Kiedy jesteś otoczony przez wielkich graczy, wszystko staje się łatwiejsze".
Mascherano, nowe możliwości
'14' Barçy poproszony o zdefiniowanie siebie jako zawodnika odpowiedział: "Z definicji jestem zawodnikiem defensywnym, jednak mogę robić wiele innych rzeczy. Podczas swojej kariery występowałem na wielu pozycjach. Zawsze gram tam, gdzie jestem potrzebny. To Mister decyduje", powiedział.
W tym samym czasie starał się uniknąć porównań z Yaya Touré. "To wielki gracz, który pozostawił po sobie znak. Jednak Klub nie sprowadził mnie tutaj, bym kogoś zastępował. Zostałem zakontraktowany, aby robić swoje. Nie lepiej i nie gorzej niż Touré, inaczej", wyznał.
Obniżka wynagrodzenia o 20%
Josep Maria Bartomeu już na początku konferencji prasowej podkreślił zasługi gracza w przeprowadzeniu transferu. Podziękował Argentyńczykowi, że zgodził się na obniżkę wynagrodzenia, po to by zapewnić Liverpoolowi oczekiwaną kwotę odstępnego. "Tak, Javier poświęcił się, aby do nas dołączyć. Oddał 20% swojej pensji, aby zrealizować transfer", powiedział wiceprezydent Barçy.
Javier Mascherano spytany o to w dalszej części konferencji prasowej, powiedział: "Kiedy nadarzyła się taka okazja, pieniądze były ostatnią rzeczą o jakiej myślałem. Najważniejsze, że poprzez ten transfer wyszedłem dobrze pod względem sportowym i spełniam swoje marzenia".
Ostateczna decyzja
Dla Mascherano przyjęcia oferty Barcelony było oczywiste. "Nawet przez moment się nie zastanawiałem. Kiedy najlepszy klub na świecie przychodzi do ciebie, decyzja może być tylko jedna", powiedział, a następnie odniósł się do zainteresowania Interu. "Inter był jedną z opcji. Mam dobre relacje z Rafą Benitezem. Jednak ja zawsze od początku wiedziałem, że chcę grać w Barcelonie", wyjaśnił.
Argentyńczyk wyznał, że w Dumie Katalonii bardzo imponuje mu "jej filozofia gry oraz ciągłe pragnienie wygrywania tytułów". Jednocześnie Mascherano ostrzegł: "Nie przyjechałem tutaj na wakacje. Zostałem zaproszony tu do gry w piłkę nożną i wykorzystam taką możliwość, którą ma się tylko raz w życiu".
Masche wyznał, że Leo Messi jest jego wielkim przyjacielem i z pewnością mu pomoże. "To co mnie łączy z Leo to wielka przyjaźń. On zawsze chciał, abym dołączył do Barcelony. Gdy się spotykaliśmy często opowiadał mi o świecie Barçy. Z pewnością bardzo mi pomoże", wyznał.
Świadomość wielkiej rywalizacji
Javier Mascherano jest świadomy ogromnej rywalizacji jaka panuje w zespole. "Musimy szanować ludzi, którzy tutaj grają i robią to tak dobrze. Wiem, że w środku pola obecnie występuje trzech mistrzów świata. To dla mnie przywilej móc grać obok nich. Będę się od nich uczył i korzystał z tej współpracy. Byłbym głupi, gdybym myślał że zagram we wszystkich meczach. Wchodzę do zespołu, który wygrał wszystko. Jako nowy zawodnik będę starał się pomagać kolegom", powiedział.
Odniósł się również do postaci Pepa Guardioli. "On jest symbolem i ikoną Klubu. Jest autentyczny. Wie wszystko o Barcelonie. Już z nim rozmawiałem", powiedział krótko.
Dlaczego El Jefecito?
Mascherano odpowiadał także na charakterystyczne pytania, dotyczące na przykład jego przydomku, który brzmi El Jefecito. "Dlaczego? Mówiono na mnie El Jefe (szef), kiedy grałem w River Plate. Często używano tego przydomku w prasie, szczególnie w argentyńskim Olé. Później dziennikarze przekształcili to w El Jefecito, zdrabniając przydomek", wyjaśnił.
O Hodgsonie i Liverpoolu
Javier Mascherano naturalnie został pytany o Liverpool i trenera Roya Hodgsona. Jednak Argentyńczyk unikał 'wylewnych' odpowiedzi. "Hodgson wie jaka jest prawda. W ostatnim czasie powiedziono wiele rzeczy, które były kłamstwem", tajmniczo odpowiedział.
Argentyńczyk również powiedział kilka słów o Liverpoolu. "W Liverpoolu przeżywałem wiele wspaniałych rzeczy. To był niezwykły etap. Grałem przez trzy i pół roku w jednym z najlepszych klubów w historii. Jednak teraz oddaje wszystko Barcelonie", zakończył.
Fotogaleria z konferencji prasowej Mascherano
Fragment konferecji prasowej
[źródło: FCBarcelona.cat/Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (31)