Zwycięstwo na inaugurację! Celta Vigo 1:2 Barça B
Rezerwy Barcelony sprawiły sporą niespodziankę i pokonały na inaugurację sezonu w Segunda A Celtę Vigo 2:1 i z trudnego terenu wywiozły cenne trzy punkty. Zwycięstwo podopiecznym Luisa Enrique zapewnili Soriano oraz Fontàs, którzy zdobyli po jednej bramce. Gospodarze zdołali odpowiedzieć tylko jednym trafieniem Davida Rodrígueza.
Rezerwy Barcelony przystąpiły do pojedynku z Celtą Vigo osłabione brakiem kilku zawodników. Najbardziej bolesna była absencja Muniesy oraz kapitana zespołu, Vázqueza. Luis Enrique mógł natomiast skorzystać z usług zawodników trenujących na co dzień z pierwszych zespołem. W pierwszym składzie wybiegli zatem Thiago, Dos Santos oraz Fontàs.
Niesamowity Miño i skuteczny Soriano
Chociaż od pierwszych minut to rezerwy Barcelony starały się utrzymywać przy piłce, to dużo groźniejsze ataki przeprowadzali gospodarze. Już w 3. minucie szybki atak Celty zatrzymał się dopiero na dobrze interweniującym Miño. Dwie minuty później ponownie golkiper Barçy B pokazał się z dobrej strony broniąc strzał Papadopulosa. Bramkarz gości udanie powstrzymał także próbę wychowanka FC Barcelony, Roberto Trashorrasa.
Podopieczni Luisa Enrique pierwszą dobrą akcję przeprowadzili w 11. minucie, kiedy to Benja znalazł się "oko w oko" z bramkarzem Celty, ale okazji do zdobycia bramki nie wykorzystał. W odpowiedzi znów zaatakowała Celta, ale Trashorras spudłował w dogodnej sytuacji. W 29. minucie rezerwy Barcelony skarciły odważniej grających gospodarzy. Jonathan Soriano pokazał, że nie przypadkowo występował w młodzieżowych reprezentacjach Hiszpanii. Świetnie przyjął podanie Nolito, minął bramkarza Celty i umieścił piłkę w bramce. Swoją okazję miał też Thiago, ale nie zdołał pokonać bramkarza rywali.
W pole karne wycieczka Fontàsa
W kolejnych minutach mieliśmy powtórkę z początku spotkania. Atakowali gospodarze, a szczęśliwie i skutecznie interweniowali obrońcy rezerw Barcelony znakomicie wspomagani przez świetnie dysponowanego Rubéna Miño. Bardzo groźny był zwłaszcza Papadopulos.
Kiedy jednak wydawało się, że bramka wyrównująca jest już blisko, w 45. minucie Nolito wspaniale obsłużył podaniem odwiedzającego pole karne Celty Fontàsa, a stoper Barcelony niczym rasowy napastnik szansę wykorzystał i było 0:2. Jeszcze przed przerwą gospodarze mogli zdobyć bramkę kontaktową, ale zabrakło szczęścia. Po pierwszej połowie na tablicy wyników widniał rezultat bardzo zaskakujący, a podopieczni Luisa Enrique schodzili do szatni w świetnych humorach.
Akcja za akcję
Ledwie zawodnicy wybiegli na boisko w drugiej połowie, a Thiago zdążył znakomicie obsłużyć Benję, który okazji jednak nie wykorzystał. Później wszystko wróciło do normy i to Celta starała się bezustannie atakować, natomiast rezerwy Barcelony rozważniej rozgrywały piłkę. Po jednej z interwencji Miño wydawało się, że sędzia podyktuje jedenastkę, ale na szczęście nic takiego się nie stało.
Akcje obu zespołów były bardzo dynamiczne i kibice w Vigo mogli narzekać jedynie na wynik. W 60. minucie Luis Enrique dokonał pierwszej zmiany. Na boisko za Benję pojawił się sprowadzony przed sezonem Carmona i od razu po wejściu... został ukarany żółtą kartką za zagranie ręką. Trzy minuty później na bramkę uderzał Nolito, ale świetnie interweniował bramkarz Celty. Odpowiedź gospodarzy była jeszcze groźniejsza i tylko niezdecydowanie napastników ekipy z Vigo spowodowało, że bramka nie padła.
W 73. minucie z boiska zszedł strzelec pierwszej bramki, Soriano, a na placu gry zameldował się Saúl, a dosłownie kilka chwil później obrońcy rezerw Barcelony nie zdołali powstrzymać Davida Rodrígueza, który zdobył bramkę kontaktową. To trafienie jeszcze bardziej uskrzydliło ambitnych gospodarzy, ale ich skuteczność była zatrważająca. Z każdą minutą sił było jednak coraz mniej i ostatnie dziesięć minut było już znacznie spokojniejsze, a warunki dyktowali zawodnicy Luisa Enrique, którzy dowieźli skromne prowadzenie do końca i odnieśli pierwsze zwycięstwo w Segunda A!
Bramki
0:1, Jonathan Soriano (29')
0:2, Andreu Fontàs (45')
1:2, David Rodríguez (73')
Celta Vigo: Falcón, Mallo, Ortega, Túñez, Lago, López Garai, De Lucas (min. 70, Michu), Álex López, Trashorras (min. 54, Joan Tomàs), David Rodríguez oraz Papadopoulos (min. 57, Dani Abalo).
Barça B: Rubén Miño, Montoya, Bartra, Fontàs, Planas (min. 76, Abraham)`, Oriol Romeu, Dos Santos, Thiago, Benja (min. 60, Carmona), Nolito oraz Soriano (min. 73, Saúl).
[Fot.: FCBarcelona.com]
Rezerwy Barcelony przystąpiły do pojedynku z Celtą Vigo osłabione brakiem kilku zawodników. Najbardziej bolesna była absencja Muniesy oraz kapitana zespołu, Vázqueza. Luis Enrique mógł natomiast skorzystać z usług zawodników trenujących na co dzień z pierwszych zespołem. W pierwszym składzie wybiegli zatem Thiago, Dos Santos oraz Fontàs.
Niesamowity Miño i skuteczny Soriano
Chociaż od pierwszych minut to rezerwy Barcelony starały się utrzymywać przy piłce, to dużo groźniejsze ataki przeprowadzali gospodarze. Już w 3. minucie szybki atak Celty zatrzymał się dopiero na dobrze interweniującym Miño. Dwie minuty później ponownie golkiper Barçy B pokazał się z dobrej strony broniąc strzał Papadopulosa. Bramkarz gości udanie powstrzymał także próbę wychowanka FC Barcelony, Roberto Trashorrasa.
Podopieczni Luisa Enrique pierwszą dobrą akcję przeprowadzili w 11. minucie, kiedy to Benja znalazł się "oko w oko" z bramkarzem Celty, ale okazji do zdobycia bramki nie wykorzystał. W odpowiedzi znów zaatakowała Celta, ale Trashorras spudłował w dogodnej sytuacji. W 29. minucie rezerwy Barcelony skarciły odważniej grających gospodarzy. Jonathan Soriano pokazał, że nie przypadkowo występował w młodzieżowych reprezentacjach Hiszpanii. Świetnie przyjął podanie Nolito, minął bramkarza Celty i umieścił piłkę w bramce. Swoją okazję miał też Thiago, ale nie zdołał pokonać bramkarza rywali.
W pole karne wycieczka Fontàsa
W kolejnych minutach mieliśmy powtórkę z początku spotkania. Atakowali gospodarze, a szczęśliwie i skutecznie interweniowali obrońcy rezerw Barcelony znakomicie wspomagani przez świetnie dysponowanego Rubéna Miño. Bardzo groźny był zwłaszcza Papadopulos.
Kiedy jednak wydawało się, że bramka wyrównująca jest już blisko, w 45. minucie Nolito wspaniale obsłużył podaniem odwiedzającego pole karne Celty Fontàsa, a stoper Barcelony niczym rasowy napastnik szansę wykorzystał i było 0:2. Jeszcze przed przerwą gospodarze mogli zdobyć bramkę kontaktową, ale zabrakło szczęścia. Po pierwszej połowie na tablicy wyników widniał rezultat bardzo zaskakujący, a podopieczni Luisa Enrique schodzili do szatni w świetnych humorach.
Akcja za akcję
Ledwie zawodnicy wybiegli na boisko w drugiej połowie, a Thiago zdążył znakomicie obsłużyć Benję, który okazji jednak nie wykorzystał. Później wszystko wróciło do normy i to Celta starała się bezustannie atakować, natomiast rezerwy Barcelony rozważniej rozgrywały piłkę. Po jednej z interwencji Miño wydawało się, że sędzia podyktuje jedenastkę, ale na szczęście nic takiego się nie stało.
Akcje obu zespołów były bardzo dynamiczne i kibice w Vigo mogli narzekać jedynie na wynik. W 60. minucie Luis Enrique dokonał pierwszej zmiany. Na boisko za Benję pojawił się sprowadzony przed sezonem Carmona i od razu po wejściu... został ukarany żółtą kartką za zagranie ręką. Trzy minuty później na bramkę uderzał Nolito, ale świetnie interweniował bramkarz Celty. Odpowiedź gospodarzy była jeszcze groźniejsza i tylko niezdecydowanie napastników ekipy z Vigo spowodowało, że bramka nie padła.
W 73. minucie z boiska zszedł strzelec pierwszej bramki, Soriano, a na placu gry zameldował się Saúl, a dosłownie kilka chwil później obrońcy rezerw Barcelony nie zdołali powstrzymać Davida Rodrígueza, który zdobył bramkę kontaktową. To trafienie jeszcze bardziej uskrzydliło ambitnych gospodarzy, ale ich skuteczność była zatrważająca. Z każdą minutą sił było jednak coraz mniej i ostatnie dziesięć minut było już znacznie spokojniejsze, a warunki dyktowali zawodnicy Luisa Enrique, którzy dowieźli skromne prowadzenie do końca i odnieśli pierwsze zwycięstwo w Segunda A!
Bramki
0:1, Jonathan Soriano (29')
0:2, Andreu Fontàs (45')
1:2, David Rodríguez (73')
Celta Vigo: Falcón, Mallo, Ortega, Túñez, Lago, López Garai, De Lucas (min. 70, Michu), Álex López, Trashorras (min. 54, Joan Tomàs), David Rodríguez oraz Papadopoulos (min. 57, Dani Abalo).
Barça B: Rubén Miño, Montoya, Bartra, Fontàs, Planas (min. 76, Abraham)`, Oriol Romeu, Dos Santos, Thiago, Benja (min. 60, Carmona), Nolito oraz Soriano (min. 73, Saúl).
[Fot.: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (83)