Monumentalny Xavi
W tytule tego artykułu użyłem przymiotnika 'monumentalny', jednak tak naprawdę obojętne jaki bym ten przymiotnik nie wybrał, to żaden z nich nie opisałby wielkości Xaviego. Pep Guardiola przed meczem z Villarreal powiedział: "To wielki zaszczyt dla Barcelony, że w jej barwach występuje taki zawodnik jak Xavi" - nie wypada się z tym nie zgodzić.
Kontuzja, Mundial, Barcelona...
Po nieszczęśliwym spotkaniu z Interem Mediolan, Xavi uskarżał się na uraz łydki, który dokuczał mu już w obecnym sezonie. Katalończyk postanowił wystąpić w spotkaniu z Villarreal na własną odpowiedzialność, ponieważ klubowi lekarze zgodnie twierdzili, że mięsień łydki Xaviego nie jest gotowy na takie obciążenia. Urodzony w Terrassie zawodnik zdawał sobie sprawę, że występ na El Madrigal może być dla niego tragiczny w skutkach. Pogorszenie stanu lewej łydki było bardzo prawdopodobne, co mogło się wiązać nawet z kontuzją uniemożliwiającą wyjazd na Mundial. Jednak gracz mający serce w kolorach blau i grana był skłonny do poświęceń dla swojego ukochanego klubu.
Nie Messi, nie Bojan, nie Pedro.. Xavi bohaterem!
Lionel Messi zdobył dwie bramki, Bojan grał świetnie i strzelił jedną, niezwykle pięknej urody, bramkę. Pedro z uporem maniaka ośmieszał obrońców Villarreal. Jednak to Xavi był głównym architektem zwycięstwa - z tym się chyba wszyscy zgodzą. Katalończyk w swoim stylu asystował przy pierwszej bramce Messiego. "Chyba nie musimy mówić, kto asystował przy tym trafieniu. Tylko jeden zawodnik potrafi w taki sposób zagrać piłkę" - powiedzieli po bramce komentatorzy jeden z polskich stacji telewizyjnych.
Drugie trafienie było bezpośrednim autorstwem Xaviego. Katalończyk fantastycznie przymierzył z rzutu wolnego nie dając szans Diego Lópezowi. Rozgrywający Barçy w dużym stopniu pomógł drużynie przy trafieniach numer 3 oraz 4. Bojan przed piękną indywidualną akcją dostał podanie właśnie od Xaviego. Podczas drugiego trafienia Leo Messiego, zanim Alves 'wyłożył' piłkę Argentyńczykowi, wcześniej dostał świetne uwalniające podanie 'w uliczkę' od Xaviego. To chyba wystarczający zbiór argumentów, by przyznać Xaviemu status "bohatera".
350 mecz w La Liga, 525 we wszystkich rozgrywkach
Xavi pięknie obszedł swój mały jubileusz. 350 mecz Katalończyka w La Liga zapamiętamy jako pokaz dumy, zaangażowania i miłości do klubu. Wczorajsze spotkanie na El Madrigal w Vila-real było 350 jego występem w La Liga oraz 525 we wszystkich oficjalnych rozgrywkach w barwach Barçy. Gol zdobyty we wczorajszym spotkaniu był 35 trafieniem Generała w hiszpańskiej ekstraklasie oraz 53 we wszystkich rozgrywkach.
Po spotkaniu Pep Guardiola powiedział o Xavim: "Zmaga się z kontuzją, która może uniemożliwić mu występ na mundialu, ale jest zdecydowany i daje przykład. To najlepszy pomocnik w historii tego klubu". Ponownie należy zgodzić się ze słowami Mistera. Nie będę tutaj wypisywał kolejnych przymiotników wychwalających Xaviego, bo jak wcześniej napisałem, takowych brakuje. Napiszę jedynie, Generale, chylę czoło przed Twoją wielkością.
[źródło: Sport/Mundo Deportivo/Własne]
Kontuzja, Mundial, Barcelona...
Po nieszczęśliwym spotkaniu z Interem Mediolan, Xavi uskarżał się na uraz łydki, który dokuczał mu już w obecnym sezonie. Katalończyk postanowił wystąpić w spotkaniu z Villarreal na własną odpowiedzialność, ponieważ klubowi lekarze zgodnie twierdzili, że mięsień łydki Xaviego nie jest gotowy na takie obciążenia. Urodzony w Terrassie zawodnik zdawał sobie sprawę, że występ na El Madrigal może być dla niego tragiczny w skutkach. Pogorszenie stanu lewej łydki było bardzo prawdopodobne, co mogło się wiązać nawet z kontuzją uniemożliwiającą wyjazd na Mundial. Jednak gracz mający serce w kolorach blau i grana był skłonny do poświęceń dla swojego ukochanego klubu.
Nie Messi, nie Bojan, nie Pedro.. Xavi bohaterem!
Lionel Messi zdobył dwie bramki, Bojan grał świetnie i strzelił jedną, niezwykle pięknej urody, bramkę. Pedro z uporem maniaka ośmieszał obrońców Villarreal. Jednak to Xavi był głównym architektem zwycięstwa - z tym się chyba wszyscy zgodzą. Katalończyk w swoim stylu asystował przy pierwszej bramce Messiego. "Chyba nie musimy mówić, kto asystował przy tym trafieniu. Tylko jeden zawodnik potrafi w taki sposób zagrać piłkę" - powiedzieli po bramce komentatorzy jeden z polskich stacji telewizyjnych.
Drugie trafienie było bezpośrednim autorstwem Xaviego. Katalończyk fantastycznie przymierzył z rzutu wolnego nie dając szans Diego Lópezowi. Rozgrywający Barçy w dużym stopniu pomógł drużynie przy trafieniach numer 3 oraz 4. Bojan przed piękną indywidualną akcją dostał podanie właśnie od Xaviego. Podczas drugiego trafienia Leo Messiego, zanim Alves 'wyłożył' piłkę Argentyńczykowi, wcześniej dostał świetne uwalniające podanie 'w uliczkę' od Xaviego. To chyba wystarczający zbiór argumentów, by przyznać Xaviemu status "bohatera".
350 mecz w La Liga, 525 we wszystkich rozgrywkach
Xavi pięknie obszedł swój mały jubileusz. 350 mecz Katalończyka w La Liga zapamiętamy jako pokaz dumy, zaangażowania i miłości do klubu. Wczorajsze spotkanie na El Madrigal w Vila-real było 350 jego występem w La Liga oraz 525 we wszystkich oficjalnych rozgrywkach w barwach Barçy. Gol zdobyty we wczorajszym spotkaniu był 35 trafieniem Generała w hiszpańskiej ekstraklasie oraz 53 we wszystkich rozgrywkach.
Po spotkaniu Pep Guardiola powiedział o Xavim: "Zmaga się z kontuzją, która może uniemożliwić mu występ na mundialu, ale jest zdecydowany i daje przykład. To najlepszy pomocnik w historii tego klubu". Ponownie należy zgodzić się ze słowami Mistera. Nie będę tutaj wypisywał kolejnych przymiotników wychwalających Xaviego, bo jak wcześniej napisałem, takowych brakuje. Napiszę jedynie, Generale, chylę czoło przed Twoją wielkością.
[źródło: Sport/Mundo Deportivo/Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (45)