Barça - Valencia: najlepsze, najgorsze
Najlepsze: Espectacular Messi i wielki Henry.
Spektakularny Messi zdobył trzy cudowne bramki. Skompletowanie klasycznego hat-tricka zajęło mu zaledwie 27. minut. Zwłaszcza pierwsza bramka była kwintesencją geniuszu Argentyńczyka. Crack Barçy minął trzech rywali i posłał piłkę do bramki obok bezradnego Cesara. Dwie kolejne bramki zdobył po precyzyjnych zagraniach Thierry'ego Henry. I oto nasz kolejny bohater. Wejście Francuza w drugiej połowie, który zastąpił na boisku Bojana Krikića znacznie ożywiło grę Barcelony. Nikt dziś się nie spodziewał na boisku Henry;ego z zeszłego sezonu, a tak właśnie się stało. Zanotował dwie asysty, przeprowadził kilka błyskotliwych rajdów i gdyby sędzia był dziś w lepszej formie mógłby zdobyć bramkę. Francuz wyszedł w tempo do podania, które otworzyło mu drogę do bramki, jednak arbiter niesłusznie odgwizdał spalonego.
Najgorsze: Słaba pierwsza połowa.
Valencia w pierwszej połowie potrafiła zdominować Barçę na Camp Nou w sposób taki, jaki od dawna nikomu się to nie udało. Przy odrobinie szczęścia po pierwszej połowie goście mogli prowadzić, jednak pewnie bronił Valdés, a napastnikom Nietoperzy zabrakło skuteczności. Barça notowała wiele prostych strat i niedokładnych podań. Ożywienie nastąpiło w drugich 45 minutach.
Spektakularny Messi zdobył trzy cudowne bramki. Skompletowanie klasycznego hat-tricka zajęło mu zaledwie 27. minut. Zwłaszcza pierwsza bramka była kwintesencją geniuszu Argentyńczyka. Crack Barçy minął trzech rywali i posłał piłkę do bramki obok bezradnego Cesara. Dwie kolejne bramki zdobył po precyzyjnych zagraniach Thierry'ego Henry. I oto nasz kolejny bohater. Wejście Francuza w drugiej połowie, który zastąpił na boisku Bojana Krikića znacznie ożywiło grę Barcelony. Nikt dziś się nie spodziewał na boisku Henry;ego z zeszłego sezonu, a tak właśnie się stało. Zanotował dwie asysty, przeprowadził kilka błyskotliwych rajdów i gdyby sędzia był dziś w lepszej formie mógłby zdobyć bramkę. Francuz wyszedł w tempo do podania, które otworzyło mu drogę do bramki, jednak arbiter niesłusznie odgwizdał spalonego.
Najgorsze: Słaba pierwsza połowa.
Valencia w pierwszej połowie potrafiła zdominować Barçę na Camp Nou w sposób taki, jaki od dawna nikomu się to nie udało. Przy odrobinie szczęścia po pierwszej połowie goście mogli prowadzić, jednak pewnie bronił Valdés, a napastnikom Nietoperzy zabrakło skuteczności. Barça notowała wiele prostych strat i niedokładnych podań. Ożywienie nastąpiło w drugich 45 minutach.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (51)