VfB Stuttgart - Barcelona; najlepsze, najgorsze
Najlepsze: Szczęście i upór.
Najlepsze w obecnej Barcelonie jest to, że nigdy się nie poddaje. Nawet w najgorszych momentach. Tak było na Stamford Bridge i w wielu innych meczach, do których można również zaliczyć potyczkę z VfB Stuttgart. Słabi fizycznie i dalecy od swojej optymalnej formy. Niemniej jednak piłkarze Barçy wykrzesali z siebie siły, by przetrwać spotkanie, które wydawało się, że zakończy się źle dla Dumy Katalonii. Bramka Ibrahimovicia zapewniła remis, który jest dobrym rezultatem.
Najgorsze: Spadek formy zespołu.
Paradoksem jest to, iż spadek formy Barcelony nastąpił w momencie, w którym Blaugrana miała najmniej zaplanowanych meczów w terminarzu. Co więcej, zbiegło się to z plagą kontuzji. Jak można było zauważyć w potyczkach z Atlético Madryt i Racingiem Santander, drużyna Guardioli straciła rytm w rozgrywaniu akcji, brakuje jej wyrachowania, błysku w grze i pomysłu.
[źródło: Sport]
Najlepsze w obecnej Barcelonie jest to, że nigdy się nie poddaje. Nawet w najgorszych momentach. Tak było na Stamford Bridge i w wielu innych meczach, do których można również zaliczyć potyczkę z VfB Stuttgart. Słabi fizycznie i dalecy od swojej optymalnej formy. Niemniej jednak piłkarze Barçy wykrzesali z siebie siły, by przetrwać spotkanie, które wydawało się, że zakończy się źle dla Dumy Katalonii. Bramka Ibrahimovicia zapewniła remis, który jest dobrym rezultatem.
Najgorsze: Spadek formy zespołu.
Paradoksem jest to, iż spadek formy Barcelony nastąpił w momencie, w którym Blaugrana miała najmniej zaplanowanych meczów w terminarzu. Co więcej, zbiegło się to z plagą kontuzji. Jak można było zauważyć w potyczkach z Atlético Madryt i Racingiem Santander, drużyna Guardioli straciła rytm w rozgrywaniu akcji, brakuje jej wyrachowania, błysku w grze i pomysłu.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (33)