Guardiola: Było ciężko, ale udało się wygrać
Wczorajsze zwycięstwo w derbowym meczu przeciwko Espanyolowi Barcelona, było szóstą wygraną z rzędu. Dzięki temu nie tylko udało się utrzymać pierwsze miejsce w tabeli Primera Division, ale co ważniejsze, na pewno dodało to skrzydeł zawodnikom Barcelony przed zbliżającymi się Klubowymi Mistrzostwami Świata. Na pomeczowej konferencji prasowej Pep Guardiola wyglądał na wyraźnie zadowolonego: "Pierwsza połowa był bardzo dobra i udało się to niedużym kosztem sił. W drugiej części jednak, Espanyol zaczął grać bardziej otwarcie i raz po raz groźnie atakował. Było ciężko, ale muszę pogratulować swojemu zespołowi, że mimo tego udało się wygrać" - powiedział trener Barçy.
Druga połowa spotkania, bardziej przypomniała Guardioli to co wydarzyło się w zeszłym sezonie, kiedy to Barça uległa lokalnym rywalom (1-2). "Dużo rozmawialiśmy, by maksymalnie skoncentrować się na grze, ale derby rządzą się swoimi prawami. W dodatku, Espanyol to dobra drużyna, stosująca twardy i zdecydowany pressing. Przysporzyli nam wiele problemów."
Najbardziej kontrowersyjną sytuacją meczu był rzut karny podyktowany po sfaulowaniu Xaviego. Sam Guardiola otwarcie powiedział: "Nie widziałem sytuacji dokładnie, ale rozmawiałem po meczu z Xavi i mówił, że jedenastka była słusznie odgwizdana". W końcowej części spotkania, Pep zaskoczył wszystkich zdejmując strzelca jedynego gola - Zlatana Ibrahimovicia, ale nie ze względów kondycyjnych tylko taktycznych. "Zmieniłem go, bo miał już na koncie żółtą kartkę i niewiele brakowało, żeby dostał drugą. Podobało mi się to co pokazał i zmieniłem go."
Na chwilę obecną mecz z Espanyolem jest już daleką historią, a w głowie szkoleniowca Barçy są tylko Klubowe Mistrzostwa Świata i zregenerowanie sił przed środowym meczem. "W Abu Zabi będziemy starać się dużo odpoczywać i delikatnie trenować, by jak najlepiej przygotować się do gry i awansować do upragnionego finału. Nie będzie łatwo, bo nasz rywal z Meksyku jest bardzo silny. Mamy za sobą bardzo intensywne dwa miesiące, ale na szczęście udało się osiągnąć wszystkie zamierzone cele" - zakończył.
[źródło: Sport]
Druga połowa spotkania, bardziej przypomniała Guardioli to co wydarzyło się w zeszłym sezonie, kiedy to Barça uległa lokalnym rywalom (1-2). "Dużo rozmawialiśmy, by maksymalnie skoncentrować się na grze, ale derby rządzą się swoimi prawami. W dodatku, Espanyol to dobra drużyna, stosująca twardy i zdecydowany pressing. Przysporzyli nam wiele problemów."
Najbardziej kontrowersyjną sytuacją meczu był rzut karny podyktowany po sfaulowaniu Xaviego. Sam Guardiola otwarcie powiedział: "Nie widziałem sytuacji dokładnie, ale rozmawiałem po meczu z Xavi i mówił, że jedenastka była słusznie odgwizdana". W końcowej części spotkania, Pep zaskoczył wszystkich zdejmując strzelca jedynego gola - Zlatana Ibrahimovicia, ale nie ze względów kondycyjnych tylko taktycznych. "Zmieniłem go, bo miał już na koncie żółtą kartkę i niewiele brakowało, żeby dostał drugą. Podobało mi się to co pokazał i zmieniłem go."
Na chwilę obecną mecz z Espanyolem jest już daleką historią, a w głowie szkoleniowca Barçy są tylko Klubowe Mistrzostwa Świata i zregenerowanie sił przed środowym meczem. "W Abu Zabi będziemy starać się dużo odpoczywać i delikatnie trenować, by jak najlepiej przygotować się do gry i awansować do upragnionego finału. Nie będzie łatwo, bo nasz rywal z Meksyku jest bardzo silny. Mamy za sobą bardzo intensywne dwa miesiące, ale na szczęście udało się osiągnąć wszystkie zamierzone cele" - zakończył.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (16)