Oceny za mecz z Dynamem

SZUMI,blazeq,makaj

10 grudnia 2009, 20:58

29 komentarzy
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Piqué 7, a Iniesta 5.5".

Valdés - 4 - Będący ostatnio w znakomitej formie Valdés tym razem wpuścił "babola". Przy bramce strzelonej przez Milewskiego zachował się wręcz fatalnie. Na szczęście koledzy z drużyny odrobili straty, a Victor do końca spotkania nie popełnił już żadnego błędu. Trzeba jednak zauważyć, że Ukraińcy nie dali bramkarzowi Barcelony wielu szans, ani na rehabilitację, ani na pogrążenie się. Miejmy nadzieję, że nasz portero swoją grą w najbliższych meczach uspokoi wszystkich kibiców mających w pamięci "popisowe" interwencje Valdésa sprzed kilku lat.

Alves - 6 - Nieźle, chociaż bywało lepiej. W obronie popełnił jeden spory błąd, dając się ograć Jarmolence. W ataku popisał się mocnym strzałem i kilkoma udanymi dryblingami, jednak to wszystko, na co stać było wczoraj Brazylijczyka. Wiele z jego dośrodkowań wołało o pomstę do nieba. Oby po powrocie do klimatu śródziemnomorskiego dokładność wróciła do normy.

Puyol - 6 - Bramka Milewskiego po trosze obciąża jego konto, gdyż w tej sytuacji reprezentant Hiszpanii zgubił krycie. Poza tym zagrał dobre zawody, nie dopuszczając by gracze Dynama stworzyli sobie klarowne sytuacje. Współpracę z kolegami ze środka pola pozostawił młodszemu partnerowi ze środka obrony.

Piqué - 7 - Dobrze współpracował z Puyolem, czego wyrazem było kilka udanych pułapek ofsajdowych. Nie ustrzegł się jednak błędów. Żółta kartka mogła przy niesprzyjającym nastawieniu oraz innej interpretacji sędziego zamienić się w czerwoną. Jeśli sędzia zaklasyfikowałby zagranie jako celowe przerwanie dobrze rozwijającej się akcji z szansą na gola, to powinno być "czerwo". Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a za powstrzymanie groźnej akcji przyszło zapłacić jedynie żółtą kartką. Poza tym w defensywnie spisywał się raczej bez zarzutu, może oprócz akcji z 53. minuty, kiedy to wszyscy zaspali w linii obronnej po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Szewczenki.

Abidal - 7 - Kolejny dobry występ Francuza. Pokazał wysoką formę utrzymującą się od czasu wyleczenia grypy typu A. Abidal kilkakrotnie asekurował kolegów z obrony, nie pozwalając w ten sposób, by z niewielkich pomyłek wynikły poważne kłopoty. Swoją aktywność w ofensywie zwieńczył dokładnym dośrodkowaniem, które na bramkę zamienił Xavi. Jak widać Francuz nie zamierza spuszczać z tonu i wciąż gra na bardzo wysokim poziomie.

Sergio Busquets - 6 - Barcelona miała we wczorajszym spotkaniu ogromną przewagę i młody pomocnik mógł bardziej skupić się na konstruowaniu niż destrukcji. Niemniej jednak, kiedy trzeba było zdecydowanie przerwać akcję Dynama, to nie wahał się ani sekundy. Często wymieniał krótkie podania z Xavim, ale na bardziej odważne zagrania się nie decydował. Poprawny występ.

Xavi - 7 - Jak zwykle kreował grę, ale był widoczny również w ataku, czego dowodem niech będzie zdobyta bramka. Xavi uczcił w ten sposób swój 100. mecz w Lidze Mistrzów. Mecz, który Hiszpan na pewno będzie wspominał miło, bo poza bramką i wygraną, rozegrał naprawdę dobre zawody.

Keita - 5 - Kolejny słaby mecz Malijczyka, który w ostatnim czasie nie może się odnaleźć w drużynie. Przeszedł jakby obok meczu, nie angażując się zbytnio, ani w akcje ofensywne, ani defensywne. Był za to niemiłosiernie kopany i za faule na nim gracze Dynama obejrzeli żółte kartoniki.

Iniesta - 6 - Bardzo aktywny, ale nieco przygaszony. Często był przy piłce, jednak szczelne krycie obrońców Dynama nie pozwoliło mu w pełni rozwinąć skrzydeł. Gołym okiem widać, że bardziej odpowiada mu gra u boku Xaviego. Dziś wystąpił na lewej flance i nie poszło mu źle, natomiast daje on więcej drużynie, kiedy występuje w środku pola.

Ibrahimović - 6 - Zmrożony. Grał jakby właśnie został wybudzony ze stanu hibernacji, bez iskry, bez jakiejś szerszej i głębszej koncepcji. Dużo strat jak na siebie, ale z drugiej strony mnóstwo piłek rozgrywał, wymieniał niezliczone ilości męczących defensywę gospodarzy podań. Niestety posłał też w pole karne masę niezrozumiałych dośrodkowań. Środkowy napastnik ma zwykle trochę inne zadania, co jednak nie zmienia faktu, że Szwed również przyczynił się do zwycięstwa w tym ważnym pojedynku.

Messi - 8 - Najlepszy na boisku. Kolejny mecz, w którym Argentyńczyk udowodnił, że Złota Piłka nie była dziełem przypadku. Dryblował, strzelał, podawał i robił to z gracją i wdziękiem. Słowa krytyki należą się za dwie niewykorzystane sytuacje, jednak pięknym golem z rzutu wolnego w końcówce spotkania Leo odkupił swoje winy. Niestety zszedł z boiska na kilka sekund przed końcem meczu z grymasem bólu na twarzy. Szkoda, że wciąż szwankuje wykończenie akcji, ponieważ gdyby Argentyńczyk wykorzystał w tym sezonie choć połowę stuprocentowych sytuacji, to wynik z zeszłego sezonu prawdopodobnie pobiłby jeszcze przed Bożym Narodzeniem.

Rezerwowi:

Pedro i Márquez - bez oceny - Na boisku przebywali zbyt krótko, by pokazać coś wartego szerszego komentarza.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (29)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze