Awans do 1/8 finału; Dynamo - Barcelona 1:2
Barcelona jechała do zimnego Kijowa w roli faworyta, jednak pojedynki z zespołami ze wschodniej Europy, szczególnie o tej porze roku, bywają dla gości przeważnie trudne. Pep Guardiola, jak to ma w zwyczaju, ostrzegał piłkarzy przed tym meczem, zwracając uwagę na inteligencję w grze. Trener desygnował na to spotkanie najsilniejszą jedenastkę, z Xavim, Iniestą, Messim i Ibrahimoviciem w przodzie.
Ledwo Howard Webb rozpoczął spotkanie, a już w 2. minucie padła bramka. Messi? Ibra? Nie, Milewski. Szewczenko dośrodkował w pole karne Barçy, Milewski lekko trącił futbolówkę głową, a mający piłkę w rękach Valdés wypuścił ją, "ofiarując" gospodarzom bramkę. Gol dla Dynama rozwścieczył gości, którzy jak najszybciej chcieli wyrównać stan spotkania. W 12. minucie fatalny błąd popełnił Szowkowski, w efekcie czego Messi stanął oko w oko z ukraińskim bramkarzem i to starcie przegrał. Kilka minut później mocnym strzałem popisał się Alves, ale górą był znów bramkarz gospodarzy. Próbował też Ibra, jednak Szwed nie mógł znaleźć recepty na dobrze dysponowanego tego wieczoru Szowkowskiego. W 33. minucie akcję Barçy zainicjował Messi, zagrywając na lewą stronę do Abidala, który płasko dośrodkował piłkę w pole karne gospodarzy. Tam znalazł się Xavi, który będąc blisko bramki wślizgiem wpakował piłkę do siatki bezradnego golkipera Dynama. Do przerwy wynik się już nie zmienił i po kilkunastu minutach od bramki Xaviego Howard Webb zaprosił piłkarzy do szatni.
Druga połowa to dalsze ataki Barcelony, choć w 54. minucie bliski zdobycia drugiego gola był Milewski. Znów dośrodkowywał Szewczenko, a urodzony na Białorusi piłkarz z kilku metrów trafił w boczną siatkę bramki Valdésa. Poza jeszcze jedną akcją Jarmolenki to już był koniec ofensywnych popisów graczy Walerija Gazzajewa. Barcelona też nie stwarzała sobie klarownych sytuacji, ale w pełni kontrolowała przebieg boiskowych wydarzeń. 5 minut przed końcem regulaminowego czasu gry Mikhalik sfaulował przed własnym polem karnym Leo Messiego. Rzut wolny wykorzystał sam poszkodowany. Uderzona nad murem piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki i wpadła do siatki Dynama. 4 minuty później Messi mógł rozstrzygnąć losy meczu, ale drugi raz w tym meczu przegrał pojedynek z Szowkowskim. Kiedy mecz miał się ku końcowi, znów przed polem karnym Dynama sfaulowany został Messi. Nie wyglądało to zbyt dobrze, gdyż Argentyńczyk zszedł do szatni przy pomocy sztabu medycznego. Z rzutu wolnego potężnie kropnął Ibrahimović, trafiając wprost w bramkarza Dynama. Chwilę później arbiter zakończył zawody.
Dobrym meczem w Kijowie Barcelona udowodniła, że pierwsze miejsce w grupie nie jest dziełem przypadku. Wbrew oczekiwaniom była to bardzo wyrównana grupa, gdzie do ostatniej kolejki każdy z zespołów miał szansę na awans do 1/8 finału. Paradoksalnie największym przegranym tego meczu może być Leo Messi, który z grymasem na twarzy i przy pomocy medyków opuścił plac gry. Oby to nie było nic poważnego i argentyński crack mógł pomóc kolegom w rozgrywkach o Klubowe Mistrzostwo Świata.
Dynamo Kijów: Szowkowski, Betao, Vukojević, Milewski, Eremenko, Mikhalik, Magrao (74 min. Ninković), Yussuf, Leandro, Almeida, Jarmolenko.
FC Barcelona: Valdés, Alves, Puyol, Piqué (88 min. Márquez), Abidal, Busquets, Xavi, Keita, Iniesta (82 min. Pedro), Messi, Ibrahimović
Gole: 1-0, min. 2: Milewski. 1-1, min. 33: Xavi. 1-2, min. 85: Messi.
Żółte kartki: 52' Almeida, 55' Vukojević, 78' Mikhalik, 88' Szewczenko - 45' Piqué, 77' Ibrahimović, 81 Xavi.
Sędziował: Howard Webb
Widzów: 16.900
[Foto: Sport]
Ledwo Howard Webb rozpoczął spotkanie, a już w 2. minucie padła bramka. Messi? Ibra? Nie, Milewski. Szewczenko dośrodkował w pole karne Barçy, Milewski lekko trącił futbolówkę głową, a mający piłkę w rękach Valdés wypuścił ją, "ofiarując" gospodarzom bramkę. Gol dla Dynama rozwścieczył gości, którzy jak najszybciej chcieli wyrównać stan spotkania. W 12. minucie fatalny błąd popełnił Szowkowski, w efekcie czego Messi stanął oko w oko z ukraińskim bramkarzem i to starcie przegrał. Kilka minut później mocnym strzałem popisał się Alves, ale górą był znów bramkarz gospodarzy. Próbował też Ibra, jednak Szwed nie mógł znaleźć recepty na dobrze dysponowanego tego wieczoru Szowkowskiego. W 33. minucie akcję Barçy zainicjował Messi, zagrywając na lewą stronę do Abidala, który płasko dośrodkował piłkę w pole karne gospodarzy. Tam znalazł się Xavi, który będąc blisko bramki wślizgiem wpakował piłkę do siatki bezradnego golkipera Dynama. Do przerwy wynik się już nie zmienił i po kilkunastu minutach od bramki Xaviego Howard Webb zaprosił piłkarzy do szatni.
Druga połowa to dalsze ataki Barcelony, choć w 54. minucie bliski zdobycia drugiego gola był Milewski. Znów dośrodkowywał Szewczenko, a urodzony na Białorusi piłkarz z kilku metrów trafił w boczną siatkę bramki Valdésa. Poza jeszcze jedną akcją Jarmolenki to już był koniec ofensywnych popisów graczy Walerija Gazzajewa. Barcelona też nie stwarzała sobie klarownych sytuacji, ale w pełni kontrolowała przebieg boiskowych wydarzeń. 5 minut przed końcem regulaminowego czasu gry Mikhalik sfaulował przed własnym polem karnym Leo Messiego. Rzut wolny wykorzystał sam poszkodowany. Uderzona nad murem piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki i wpadła do siatki Dynama. 4 minuty później Messi mógł rozstrzygnąć losy meczu, ale drugi raz w tym meczu przegrał pojedynek z Szowkowskim. Kiedy mecz miał się ku końcowi, znów przed polem karnym Dynama sfaulowany został Messi. Nie wyglądało to zbyt dobrze, gdyż Argentyńczyk zszedł do szatni przy pomocy sztabu medycznego. Z rzutu wolnego potężnie kropnął Ibrahimović, trafiając wprost w bramkarza Dynama. Chwilę później arbiter zakończył zawody.
Dobrym meczem w Kijowie Barcelona udowodniła, że pierwsze miejsce w grupie nie jest dziełem przypadku. Wbrew oczekiwaniom była to bardzo wyrównana grupa, gdzie do ostatniej kolejki każdy z zespołów miał szansę na awans do 1/8 finału. Paradoksalnie największym przegranym tego meczu może być Leo Messi, który z grymasem na twarzy i przy pomocy medyków opuścił plac gry. Oby to nie było nic poważnego i argentyński crack mógł pomóc kolegom w rozgrywkach o Klubowe Mistrzostwo Świata.
Dynamo Kijów: Szowkowski, Betao, Vukojević, Milewski, Eremenko, Mikhalik, Magrao (74 min. Ninković), Yussuf, Leandro, Almeida, Jarmolenko.
FC Barcelona: Valdés, Alves, Puyol, Piqué (88 min. Márquez), Abidal, Busquets, Xavi, Keita, Iniesta (82 min. Pedro), Messi, Ibrahimović
Gole: 1-0, min. 2: Milewski. 1-1, min. 33: Xavi. 1-2, min. 85: Messi.
Żółte kartki: 52' Almeida, 55' Vukojević, 78' Mikhalik, 88' Szewczenko - 45' Piqué, 77' Ibrahimović, 81 Xavi.
Sędziował: Howard Webb
Widzów: 16.900
[Foto: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (718)