Mission accomplished; Barça - Inter 2:0

makaj

24 listopada 2009, 20:08

710 komentarzy
W stolicy Katalonii nastroje przed spotkaniem z Interem były mieszane. Barcelona straciła ostatnio fotel lidera w rozgrywkach ligowych na rzecz Realu Madryt, a przed meczem w Lidze Mistrzów straciła też swoje dwie wielkie gwiazdy - Ibrahimovića i Messiego, których występ w starciu z mistrzem Włoch był raczej wykluczony. Mecz z Interem był jednym z tych "za 6 punktów". Barcelona musiała wygrać, w innym przypadku o awans do kolejnej fazy Ligi Mistrzów mogłoby być niezmiernie ciężko.

Zaczęło się obiecująco. Barcelona wyszła na boisku podrażniona, od początku szukała sposobu na zdobycie bramki. Pierwsza klarowna sytuacja miała miejsce w 11. minucie i od razu została zamieniona na bramkę. Dośrodkowanie z rzutu rożnego głową przedłużył Henry, a będący 5 metrów przed bramką Gerard Piqué wpakował piłkę do bramki bezradnego w tej sytuacji Césara. Strata bramki nie podziałała na Inter mobilizująco. Inicjatywę dalej miała Barcelona, konstruując raz po raz groźne akcje. W 25. minucie Iniesta zagrał do Xaviego, ten z pierwszej piłki na prawą stronę do Alvesa, Brazylijczyk genialnie wrzucił piłkę do będącego w polu karnym Pedro, który strzałem z woleja pokonał bramkarz gości. Po drugim golu dla Barçy obraz gry nie uległ zmianie. Gracze Guardioli w pełni kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń, co potwierdza fakt, iż pierwszy celny strzał goście oddali dopiero w 43. minucie! Do przerwy zatem wszystko układało się tak jak sobie tego życzyli fani Barcelony.

Druga część gry to kontynuacja dobrej gry gospodarzy i marnej postawy gości. 10 minut po przerwie dobrą sytuację do strzelenia bramki miał Xavi, ale jego strzał głową z 10 metrów w ładnym stylu wybronił bramkarz Interu. Warto podkreślić tu kolejne znakomite dośrodkowanie Daniego Alvesa. Ostatnie pół godziny spotkania to spokojna gra Barcelony, która długo utrzymywała się przy piłce i konstruowała powoli swoje akcje, przeplatane faulami (czasem brutalnymi) graczy Interu. Po doliczeniu 5 minut do regulaminowego czasu gry Massimo Busacca, ku uciesze publiczności, zakończył zawody.

Warto wspomnieć również o defensywie, która w tym meczu nie miała zbyt dużo pracy. W oczy rzuca się jednak postawa dwóch bocznych obrońców. Alves znakomicie spisał się w akcjach ofensywnych, natomiast Abidal w sposób perfekcyjny zażegnywał niebezpieczeństwo spod barcelońskiej bramki. Cieszy tak dobra postawa Francuza, szczególnie po jego ostatnich perypetiach chorobowych.

Dzisiejsze zwycięstwo nad Interem znacznie przybliżyło Barcelonę do awansu do 1/8 finału rozgrywek. Aby tak się stało, Barça nie może przegrać w Kijowie różnicą dwóch i więcej bramek. Poza wygraną i remisem nawet jednobramkowa porażka gwarantuje podopiecznym Pepa Guardioli awans bez oglądania się na wynik meczu Interu z Rubinem.

Barcelona - Inter 2:0
Bramki: 11' Piqué, 26' Pedro.

Żółte kartki: Puyol, Pedro - Motta, Chivu, Zanetti.

Sędzia: Massimo Busacca.

Widzów: 93 524.

Barcelona: Valdés, Alves, Piqué, Puyol, Abidal (89' Maxwell), Busquets, Keita, Xavi, Iniesta (95' Dos Santos), Henry, Pedro (85' Bojan).

Inter: Julio César, Zanetti, Stankovic (71' Balotelli), Lucio, Motta, Eto'o, Maicon, Cambiasso (46' Muntari), Milito (81' Quaresma), Samuel, Chivu.

Statystyki:
2 Gole 0
5 Strzały celne 2
5 Strzały niecelne 1
2 Żółte kartki 3
0 Czerwone kartki 0
13 Faule 18
6 Rzuty rożne 3
5 Spalone 4
59% Posiadanie piłki 41%
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (710)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy