Seluk spekuluje na temat odejścia Touré z Barcelony
Yaya Touré po długich negocjacjach przedłużył kontrakt z Barceloną do 30 czerwca 2012 roku. Miało to miejsce w minionym letnim oknie transferowym. Niemniej jednak reprezentant piłkarza (Dimitri Seluk) stwierdził w programie Tu diràs, który jest emitowany przez RAC-1, że jego klient nie jest do końca zadowolony z roli jaką aktualnie pełni w zespole.
"Doskonale rozumiemy, że w drużynie jest stosowany system rotacji. Dlaczego ciągle ten system obejmuje jednego piłkarza? Keita rozegrał dziesięć spotkań, a Yaya tylko cztery", mówił.
Agent Touré uważa, że Barcelona nie traktuje reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej tak jak na to zasługuje. "Kilka miesięcy temu odnowiliśmy kontrakt z Barceloną, mimo że mieliśmy dość intratne oferty z innych klubów. Dlaczego Barcelona przedłużyła kontrakt z Touré? Aby mieć go na ławce rezerwowych? Nie rozumiem tego", podkreślił.
Dimitri Seluk na koniec powiedział, iż on i Touré respektują decyzje Guardioli: "szanujemy trenera i nie robimy nic sprzecznego w stosunku do jego decyzji. Ale jeśli Barcelonie nie podoba się Yaya, to jest osiem klubów w Europie (bardzo silnych), które są zainteresowane zakontraktowaniem mojego klienta".
Jeśli Yaya Touré zdecydowałby się na odejście z Barcelony, to na pewno nie byłby to Manchester City, ponieważ jego brat (Kolo) w wypowiedzi dla Manchester Evening News stwierdził, że "The Citizens chętnie włączyliby mojego brata do swojej kadry, ale Yaya chciałby ewentualnie zostać zatrudniony przez lepszą drużynę".
[źródło: Sport]
"Doskonale rozumiemy, że w drużynie jest stosowany system rotacji. Dlaczego ciągle ten system obejmuje jednego piłkarza? Keita rozegrał dziesięć spotkań, a Yaya tylko cztery", mówił.
Agent Touré uważa, że Barcelona nie traktuje reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej tak jak na to zasługuje. "Kilka miesięcy temu odnowiliśmy kontrakt z Barceloną, mimo że mieliśmy dość intratne oferty z innych klubów. Dlaczego Barcelona przedłużyła kontrakt z Touré? Aby mieć go na ławce rezerwowych? Nie rozumiem tego", podkreślił.
Dimitri Seluk na koniec powiedział, iż on i Touré respektują decyzje Guardioli: "szanujemy trenera i nie robimy nic sprzecznego w stosunku do jego decyzji. Ale jeśli Barcelonie nie podoba się Yaya, to jest osiem klubów w Europie (bardzo silnych), które są zainteresowane zakontraktowaniem mojego klienta".
Jeśli Yaya Touré zdecydowałby się na odejście z Barcelony, to na pewno nie byłby to Manchester City, ponieważ jego brat (Kolo) w wypowiedzi dla Manchester Evening News stwierdził, że "The Citizens chętnie włączyliby mojego brata do swojej kadry, ale Yaya chciałby ewentualnie zostać zatrudniony przez lepszą drużynę".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (27)