Corrida z nawarskim bykiem

SZUMI

30 października 2009, 21:12

32 komentarze
Całe szczęście, że to nie lipiec i zawodnicy Barcelony mogą bez obaw lecieć do stolicy prowincji Nawarra - Pampeluny. Cóż wtedy ciekawego dzieje się w tym mieście? Rokrocznie na początku lipca (6-14 lipca) spokojni i pracowici na co dzień pamplonicas (mieszkańcy Pampeluny) dają upust swojemu temperamentowi w trakcie jednej z najdzikszych fiest jakie odbywają się na Ziemi. W południe 6 lipca, w wigilię San Fermin (patron miasta), rakieta wystrzelona z XVI-wiecznego ratusza rozpoczyna tygodniową zabawę, której najsłynniejszym wydarzeniem jest gonitwa byków i ludzi po ulicach miasta, nazywana "encierros". Owe dzikie wyścigi z potężnymi i rozbuchanymi zwierzętami rozsławił Ernest Hemingway, który na fali swego zachwytu miastem i zwyczajami opisał je w książce "Słońce też wschodzi" (1926).



A teraz słów kilka o piłce nożnej

Na Estadio Reyno de Navarra Barcelona przyjeżdża w roli lidera La Liga i niekwestionowanego faworyta spotkania. Trzeba jednak zauważyć, że Osasuna na pewno tanio skóry nie sprzeda. Zajmująca obecnie 10. miejsce w lidze drużyna sprawiała w ostatnich latach sporo problemów graczom z Katalonii. Ostatnie spotkanie zakończyła się zwycięstwem Osasuny 1:0 i to w dodatku w świątyni Barcelony, Camp Nou. Trzeba jednak pamiętać, że była to 37. kolejka zeszłego sezonu i Barcelona mając już zapewnione Mistrzostwo Hiszpanii zagrała rezerwowym składem, a kilka sytuacji zmarnował walczący wówczas o Trofeo Pichichi Samuel Eto'o. Poprzednie spotkanie o "coś" Barcelona wygrała z Osasuną 3:2 po bramkach Eto'o, Xaviego i Messiego 11 stycznia 2009 roku.



Jak to bywało w historii

Obie drużyny spotkały się w swojej historii 64 razy, z których to pojedynków Barcelona wychodziła zwycięsko 36 razy, 14 razy padł remis, a 14 razy z końcowego zwycięstwa cieszyli Nawaryjczycy. Stosunek bramek to 125:55 dla Katalończyków. Te statystyki ulegają zdecydowanemu zniekształceniu, jeśli zauważy się fakt, iż tylko 12 zwycięstw padło łupem Dumy Katalonii w Pampelunie, a aż po 10 razy padły remis i wygrana Osasuny. Stosunek bramek 43:39 dobrze obrazuje fakt, iż w Nawarze o zwycięstwo jest o wiele trudniej niż na Camp Nou.

Ostatnie pięć spotkań Barcelony z Osasuną pokazuje, iż spotkania z Nawaryjczykami nie należą do łatwych i przyjemnych i Barcelona ma problem w zdobywaniu w nich punktów, a co więcej- bramek.

23 maja 2009 FC Barcelona - Osasuna 0:1
11 stycznia 2009 Osasuna - FC Barcelona 2:3
3 lutego 2008 FC Barcelona - Osasuna 1:0
16 września 2007 Osasuna - FC Barcelona 0:0
4 lutego 2007 Osasuna - FC Barcelona 0:0

Słów kilka o Osasunie

Ekipa José Antonio Camacho gra w tym sezonie w kratkę. Zanotowała do tej pory trzy zwycięstwa, dwa remisy i trzy porażki. Zawodnicy, którzy spędzili w tym sezonie najwięcej minut na murawie i stanowiący zarazem o sile drużyny z Pampeluny to: López Ricardo, Miguel Flano, Walter Pandiani, Juanfran, Francisco Puńal, Nacho Monreal, Javier Camuńas, Javad Nekounam, Romero Josetxo, C. R. Aranda.

Na drugim miejscu na liście strzelców Primera Division znajduje się Walter Pandiani, który uzbierał do tej pory sześć trafień, co stanowi 60% zdobyczy bramkowych całej drużyny. W zdobywaniu bramek dzielnie sekunduje mu Carlos Aranda, który ze swoimi trzema asystami znajduje się na drugim miejscu w ilości asyst w lidze zaraz za Everem Banegą oraz Lionelem Messim. Zawodnik ten ponadto zdobył dwie bramki w spotkaniach z Atletico Madryt oraz Getafe. Oznacza to, że dwójka ta stanowi zdecydowanie największe zagrożenie spośród graczy z Pampeluny i to na nich Pep powinien najbardziej uczulić swoich podopiecznych.

Ostatnie pięć spotkań Osasuny:

28 październik, Copa del Rey, Xerez - Osasuna 1:2
25 październik, La Liga, Racing - Osasuna 1:1
18 październik, La Liga, Osasuna - Atletico Madryt 3:0
4 październik, La Liga, Getafe - Osasuna 2:1
27 wrzesień, La Liga, Osasuna - Sporting 1:0

"U Nas wszystko w jak najlepszym porządku"

W Barcelonie wzniecony sztucznie przez dziennikarzy kryzys już przestał być tzw. scoopem (gorącym tematem). Wszystkie jego możliwe zarzewia zostały już ugaszone. Po słabszych spotkaniach z Valencią, Rubinem i Almerią przyszło wysokie zwycięstwo z Saragossą (6:1) oraz wygrana 2:0 na wyjeździe z Cultural Leonesa w Copa del Rey bez udziału największych gwiazd (Ibrahimović, Messi, Piqué, Puyol, Iniesta, Xavi.).

Dodatkowo do składu powraca Henry, a długaśna telenowela z Puyolem w roli głównej wreszcie się skończyła. Oprócz kapitana bliski podpisania nowej umowy jest również Márquez. Jak widać piłkarze muszą się jedynie martwić o to, by dobrze grać, bo sfera finansowa jest u wszystkich dopilnowana.

Jedynym poważniejszym osłabienie pozostaje obecnie brak Daniego Alvesa, ale jak można się domyślać, na jakiego nominalnej pozycji zagra jutro Carles Puyol. Chyba że Pep po raz drugi postanowi zaskoczyć kibiców i obsadzi w tej roli Jeffrena, który swoją nominacją na prawego obrońcę był chyba tak samo zaskoczony, jak kibice.

Lista powołanych graczy Barcelony

Valdés, Pinto, Puyol, Piqué, Czyhrynski, Márquez, Abidal, Maxwell, Keita, Touré, Sergio, Iniesta, Jeffren, Xavi, Ibrahimović, Pedro, Henry, Bojan i Messi.

Na zakończenie

Wydaje się, że Guardiola nastawi zawodników, aby grali na minimalnych obrotach. W końcu już w środę o 18.30 Barcelona wybiegnie na ciężkie spotkanie w Tatarstanie z Rubinem Kazań. Spotkanie, które będzie bardzo ważne w ostatecznym rozrachunku grupy F tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Dlatego nie należy nastawiać się na kanonadę w wykonaniu Katalończyków, a raczej spokojną i rozważną grę z bardzo wysokim procentem posiadania piłki i niewielka liczbą bramek. Być może skończy się na ubiciu nawarskiego byka już pierwszym, stalowym mieczem (estoque), może drugim (descabello), a może dopiero sztyletem (puntilla).

Początek spotkania w sobotę o 20.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (32)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze