Oceny za mecz z Almerią

SZUMI

5 października 2009, 00:40

60 komentarzy
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.

Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie proszę pamiętać, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Alves 7".

Valdés- 5 - Ocena wyjściowa: nie miał okazji się wykazać, raz niezbyt dobrze interweniował w pierwszej połowie po dograniu z prawej strony boiska, jednak zaasekurował go Busquets.

Alves -6- Pozytywnie z przodu, coraz więcej błędów z tyłu. Niemniej jednak Brazylijczyka nie można wiecznie oceniać przez pryzmat Daniego Alvesa, a należy przez pryzmat każdego typowego prawego obrońcy. I trzeba pamiętać, jak bardzo wyróżnia się on tle innych zawodników występujących na tej pozycji. W meczu z Almerią po raz wtóry udowodnił swoja cechę, która ja nazywam wszędobylskością. Najbardziej charakterystycznym momentem była sytuacja z drugiej połowy, kiedy to podczas wyprowadzania piłki z własnej strefy obronnej po rzucie różnym przeciwników dziwnym trafem szarżował lewą flanką.

Puyol -6- Świetny występ kapitana. Mnóstwo odbiorów, przechwytów, interwencji, które nagrane, mogą być pokazywane na zajęciach dla młodych adeptów gry w defensywie. Zdecydowanie zasłużył na 8. Ale...Jego błąd z 78 minuty mógł być doprawdy brzemienny w skutkach. Gdyby nie ratował się wślizgiem z tyłu, istnieje duże prawdopodobieństwo, że Barcelona straciłaby bramkę. Wyrozumiałość słabo dysponowanego tego dnia sędziego może być jedynie tłumaczona faktem, iż z interwencją mogli zdążyć jeszcze wracający Yaya Touré lub Piqué. W innym wypadku Puyol powinien obejrzeć czerwony kartonik, gdyż wejście było z tyłu, w nogi i nosiło znamiona brutalności. Taka już przypadłość stopera (oraz bramkarza), że wspaniałe spotkanie może zakończyć błędną interwencją i zniweczyć wspaniałą dyspozycję na przestrzeni 90 minut.

Márquez- 6- Przy szczelnym kryciu Iniesty i Xaviego przez graczy Almerii musiał niejako pełniąc rolę rozgrywającego. Zagrał kilka dobrych przerzutów, ładnie wyprowadzał piłkę, oddał dwa strzały, ale zdarzyło mu się kilka niepewnych interwencji oraz ręka, za która mógł zostać podyktowany rzut karny. Zaimponował pięknym i czystym wślizgiem w drugiej części gry.

Maxwell-6- Był, a jakby go nie było. Największym pozytywem jego gry była asysta, choć tak naprawdę bramka jest w 100% zasługą Pedro. Jeden drobny błąd w defensywie, poza tym- niewidoczny niczym duch. Wyrażana zwyżka formy Abidala nie podziałała na niego mobilizująco, a wręcz jakby spętała mu nogi.

Busquets- 6- Sergio rozegrał kolejne spotkanie, w którym był niewidoczny, choć wykonywał olbrzymia pracę. Niestety po raz wtóry jest ofiarą katalońskiego podejścia do piłki nożnej. Co to znaczy? Że od defensywnego zawodnika wymaga się również kreowania gry. A tego w wypadku młodziana rodem z Sabadell jest zdecydowany za mało.

Xavi - 6- Xavi był kompletnie niewidoczny w tym spotkaniu, za wyjątkiem strzału w słupek po dograniu Ibrahimovicia. Najlepiej przyczynę takiego stanu rzeczy przedstawił sam zawodnik: "Nigdy wcześniej nie byłem tak kryty. To było szaleństwo, obsesja. Podążał (Chico - przyp. red.) za mną wszędzie, nawet kiedy nie miałem piłki lub szedłem wykonać rzut rożny". Oby nie była to taktyka, która zaczną wprowadzać w życie kolejne drużyny grające przeciwko Barcelonie. Jak pokazało spotkanie, jest jednak sposób na wyłączenie Xaviego z gry.

Iniesta -6 - Zwycięzców się nie sądzi. Ale ocenić trzeba, a to w wypadku Iniesty jest wyjątkowo trudne. Momentami grał zbyt schematycznie, ale czasem miał przebłyski niewątpliwego talentu. Szczelnie kryty, miał problem ze swobodnym rozprowadzeniem akcji. Warto podobnie jak przy Xavim posłużyć się cytatem z pomeczowej wypowiedzi Andresa: "Współczuję Ortizowi, ponieważ przyjechał tu aby grać, a w rzeczywistości nie odstępował mnie na krok." Mnie osobiście Iniesty zaskoczył ostrą interwencją wślizgiem z 77 minuty, za którą obejrzał żółty kartonik. Usprawiedliwieniem może być jedynie chęć odzyskania piłki, niemniej jednak wślizg był zdecydowanie spóźniony.

Pedro -7- Gol klasy światowej. Po zwycięstwie 1:0, po bramce w zasadzie z niczego, ma naprawdę rozwinięty nad sobą parasol bezpieczeństwa. Koledzy zdecydowanie za rzadko poszukiwali go na boisku, co dziwi zwłaszcza w kontekście strzelonej bramki oraz faktu, że większość cracków Barcelony miał przylepionych plastrów, a Pedrito pozostawał często niekryty. Z drugiej strony w drugiej połowie z jego występu można zapamiętać...zmianę. Po akcji Ibry i słupku Xaviego on także trafił z dobitki w nieszczęsne kilkanaście centymetrów metalu. Ponadto popisał się piękną dograniem piętką do Messiego, po której Argentyńczyk zdobył nieznaną bramkę (spalony).

Ibrahimović - 6- Początek spotkania naprawdę dobry. Świetnie się zasłaniał, nie tracił piłek, rozgrywał. Po wspaniałej akcji w prawym narożniku pola karnego dograł idealnie piłkę do Xaviego, który strzelił w słupek. Druga połowa w wykonaniu Szweda, jak i zresztą całej drużyny- kompletnie bezbarwna. W 75 minucie oddał jeden bardzo dobry, mierzony strzał, który obronił bramkarz Almerii, Diego Alves.

Messi -6 - Jaka byłaby Barcelona bez Argentyńczyka? Na pewno pusta, bez wyrazu. Jednakże nie oznacza to, że jest on odporny na wszelaką krytykę. Mecz ten wyraźnie nie układał się dla Messiego dobrze. Chciał, ale za bardzo. Za często nie widział lepiej ustawionych partnerów, wdawał się w niepotrzebne dryblingi, tracił piłkę. Grał samolubnie, a podwajane lub nawet potrajane krycie powodowało, że Leo nie pokazywał na boisku magii. Przerwa reprezentacyjna przyszła chyba w dobrym momencie.

Rezerwowi:

Piqué -6 - Wszedł na boisko na 30 minut i sprawiał wrażenie lekko... nieprzytomnego. Kilka razy zapuścił się na połowę przeciwnika, pobawił się w kiwkę z napastnikami Almerii, dwukrotnie zanotował dobre przechwyty. Ogólnie: dostosował się do poziomu drużyny.

Yaya Touré-6- Wszedł w miejsce Pedro, aby uspokoić grę. Można powiedzieć, że Afrykańska Grupa Specjalna "Czerne pantery" (Yaya & Seydou) wypełniła zleconą ze sztabu generalnego misję. Zdominowali fizycznie resztki nadziei Almerii na zdobycie wyrównującego trafienia.

Keita -6- Po spędzeniu 630 minut na boisku we wrześniowych spotkaniach Keita otrzymał wreszcie trochę wolnego. Malijczyk wszedł w miejsce Sergio Busquetsa i raptem kilka chwil później brał udział w akcji, po której Barcelona mogła podwyższyć prowadzanie na 2:0.

Zanim skrytykujesz, przeczytaj:

Uznałem, że skoro wyjściową oceną jest 5, to wszyscy zawodnicy zasłużyli ze względu na finalny wynik na "szóstkę". Jedynie Valdés, który nie miał okazji się wykazać, a także Pedro, który strzelił wspaniała bramkę "z niczego" otrzymali inne oceny.

Drobna refleksja, będąca wynikiem wyrażania opinii przez niektórych kibiców

Zawodnicy mieli wyznaczone konkretne zadania, z których wywiązywali się lepiej lub gorzej, ale celem nadrzędnym jest wygrana, 3 punkty i przy tym jak najmniejszy zużyty kapitał energetyczny. Zwycięstwo z Almerią jest szóstym zwycięstwem z rzędu, co oznacza, że Barcelona wyrównała najlepszy ligowy start w historii klubu. Zawodnicy zdobyli 17 bramek, tracąc jedynie 3, a klub jest liderem La Liga.

Barcelona na starcie sezonu zdobyła Superpuchar Europy oraz Hiszpanii. Po dwóch kolejkach Ligi Mistrzów oraz rozegraniu spotkania z najtrudniejszym rywalem jesteśmy na pierwszym miejscu w grupie, nie tracąc żadnej bramki.

Teraz moje pytanie, który powinien zadać sobie każdy kibic: Czy Nam kibicom, nie przewrócił się lekko w głowach po zeszłorocznych sukcesach? Jak można mieć pretensje do drużyny, która ma wyniki jakby z innej planety?

Wiadomo, że pojedynczy zawodnicy prezentują się różnie, ale kolektyw wciąż zwycięża. Co się stanie, gdy Barcelona przegra mecz? Lub jeszcze gorzej: odpadnie z Ligi Mistrzów lub przegra ważne spotkanie?

Mając proroczą wizję, zobaczyłem nieprawdopodobny exodus kibiców. Zobaczyłem, jak plwają, stojąc już po drugiej (jakakolwiek by ona nie była) stronie barykady. Bo czegóż można się spodziewać po fanach, którzy po zwycięskim meczu, w trakcie nieprawdopodobnej serii zwycięstw, obrzucają błotem ‘ukochaną' drużynę?
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (60)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy