W ciągu najbliższych lat Gerard Piqué stanie się jednym z największych bohaterów klubu. Kiedy latem 2008 roku piłkarz powrócił do Barcelony z Manchesteru United, niewielu wierzyło, że szybko zagości w podstawowej jedenastce. Jednak Piqué, który regularnie otrzymywał szanse na grę, stał się prawdziwym liderem obrony Barcelony.
We wczorajszym meczu z Málagą Pep Guardiola posadził Gerarda na ławce rezerwowych. Trener chciał dać mu odpocząć przed wtorkowym meczem Ligi Mistrzów. Na początku drugiej połowy kontuzji doznał jednak Dmytro Czyhrynski i na boisku musiał pojawić się Piqué. Katalończyk znów zademonstrował swoją siłę i klasę.
Kilka minut po wejściu na murawę, Piquénbauer umieścił piłkę w siatce po dośrodkowaniu Xaviego. Jest to drugi gol katalońskiego obrońcy w tym sezonie (pierwszy został zdobyty w meczu z Racingiem Santander). Gerard jest trzecim najlepszym strzelcem Barçy w rozgrywkach ligowych w sezonie 2009/10. Warto przypomnieć, że ostatnich miesiącach Piqué strzelił dwie bramki dla reprezentacji Hiszpanii.
W Máladze Gerard, który przebywał na boisku zaledwie 35 minut, był jednym z najlepszych zawodników Barçy. Był czujny w defensywie i kiedy tylko mógł, włączał się do akcji ofensywnych. Po podaniu Pedro mógł zdobyć kolejną bramkę, ale posłał piłkę w trybuny. Piqué był jednym z zawodników sfaulowanych przez brutalnie grającego Weligtona. Sędzia Delgado Ferreiro... ukarał żółtą kartką zawodnika Barcelony.
[źródło: Sport]
Piqué, strzelający obrońca
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (38)