Henrique: Chcę wrócić do Barcelony
Wypożyczony do Racingu Santander Henrique Adriano Buss, powiedział że dzisiejszego meczu nie traktuje jako "rewanż na Guardioli", za to że ten nie widział dla niego miejsca w zespole i zdecydował się na jego kolejne wypożyczenie.
Zapytany o powody swojego odejścia, w rozmowie z Ona FM odpowiedział: "Zdarzyły się pewne rzeczy. Trudno byłoby mi grać w Barcelonie w tym sezonie. Chciałem nabrać więcej doświadczenia w lidze hiszpańskiej, żeby być lepiej przygotowanym. Moim marzeniem jest powrót na Camp Nou z większym doświadczeniem. Gra przeciwko mojemu klubowi będzie wyjątkowa. Podczas tego krótkiego okresu, kiedy byłem w Barcelonie, poznałem wielu przyjaciół i jestem szczęśliwy, bo ich zobaczę".
Dla Brazylijczyka ważne jest to, że umowa między Barçą i Racingiem nie zabrania mu występu w dzisiejszym spotkaniu. "To dla mnie dobra wiadomość i myślę, iż to także istotny fakt dla Barcelony", komentuje.
Zapytany o słabości Barçy, zaskakująco odparł, że jest ich "wiele". Kiedy dziennikarze zaczęli drążyć temat, piłkarz na pierwszym miejscu wymienił Leo Messiego, po czym po chwili okazało się, że pomylił "słabości" z "umiejętnościami" (hiszp. "debilidades" i "habilidades"). "Wiemy jaką jakość gry prezentują Messi, Henry i Xavi. Ale my także mamy swoje argumenty i będziemy starać się zneutralizować ich poczynania i walczyć o korzystny wynik. Dla mnie jednak Barça to najlepsza drużyna na świecie", wyjaśnił.
[źródło: Mundo Deportivo]
Zapytany o powody swojego odejścia, w rozmowie z Ona FM odpowiedział: "Zdarzyły się pewne rzeczy. Trudno byłoby mi grać w Barcelonie w tym sezonie. Chciałem nabrać więcej doświadczenia w lidze hiszpańskiej, żeby być lepiej przygotowanym. Moim marzeniem jest powrót na Camp Nou z większym doświadczeniem. Gra przeciwko mojemu klubowi będzie wyjątkowa. Podczas tego krótkiego okresu, kiedy byłem w Barcelonie, poznałem wielu przyjaciół i jestem szczęśliwy, bo ich zobaczę".
Dla Brazylijczyka ważne jest to, że umowa między Barçą i Racingiem nie zabrania mu występu w dzisiejszym spotkaniu. "To dla mnie dobra wiadomość i myślę, iż to także istotny fakt dla Barcelony", komentuje.
Zapytany o słabości Barçy, zaskakująco odparł, że jest ich "wiele". Kiedy dziennikarze zaczęli drążyć temat, piłkarz na pierwszym miejscu wymienił Leo Messiego, po czym po chwili okazało się, że pomylił "słabości" z "umiejętnościami" (hiszp. "debilidades" i "habilidades"). "Wiemy jaką jakość gry prezentują Messi, Henry i Xavi. Ale my także mamy swoje argumenty i będziemy starać się zneutralizować ich poczynania i walczyć o korzystny wynik. Dla mnie jednak Barça to najlepsza drużyna na świecie", wyjaśnił.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (11)