Ibra wraz z kolegami świętował zwycięstwo nad Węgrami
Zwycięstwo reprezentacji Szwecji w spotkaniu z Węgrami przybliżyło Skandynawów do zajęcia upragnionego drugiego miejsca w swojej grupie. W nagrodę piłkarze trenera Lagerbacka dostali pozwolenie na świętowanie na mieście.
Gol Zlatana Ibrahimovica na stadionie Ferenca Puskasa w ostatnich sekundach spotkania z Węgrami dał reprezentacji Szwecji, jakże potrzebne trzy punkty. Radość z powodu wygranej była tak duża, że sam selekcjoner reprezentacji pozwolił 22-osobowej ekipie świętować w stolicy Węgier.
Zgodnie z informacjami szwedzkiej gazety Aftonbladet, Zlatan był jednym z pomysłodawców takiej formy celebracji. "Po obiedzie, Zlatan i Olof (Melberg, autor pierwszego gola dla Szwedów) poprosili trenera reprezentacji Larsa Lagerbacka o zgodę na wyjście na miasto, a selekcjoner nie miał nic przeciwko. Wszyscy bawili się wspólnie, choć nad ranem niektórzy piłkarze byli naprawdę zmęczeni. Mimo wszystko, wszyscy byli niezmiernie szczęśliwi," tak całą sytuację opisał asystent trenera, Lars Richt.
"To był niezwykły wieczór. Cały zespół świętował, wypijając kilka piw w samym centrum tego malowniczego miejsca. Następnie wróciliśmy do hotelu i nad ranem odlecieliśmy na Maltę, gdzie już w środę zagramy arcyważne spotkanie", relacjonował Johann Elmander, napastnik Bolton Wanderers.
"Lars zastanawiał się przez moment i wyraził zgodę. Na zewnątrz, naprzeciwko hotelu spotkaliśmy wielu szwedzkich kibiców, a także członków szwedzkiej federacji piłki nożnej. Prawda jest taka, że wszyscy jesteśmy bardzo blisko siebie, a takie sytuacje tylko to pokazują. Mamy przeczucie i wierzymy w to, że to nie była ostatnia taka celebracja", zakończył Elmander.
[źródło: Sport]
Gol Zlatana Ibrahimovica na stadionie Ferenca Puskasa w ostatnich sekundach spotkania z Węgrami dał reprezentacji Szwecji, jakże potrzebne trzy punkty. Radość z powodu wygranej była tak duża, że sam selekcjoner reprezentacji pozwolił 22-osobowej ekipie świętować w stolicy Węgier.
Zgodnie z informacjami szwedzkiej gazety Aftonbladet, Zlatan był jednym z pomysłodawców takiej formy celebracji. "Po obiedzie, Zlatan i Olof (Melberg, autor pierwszego gola dla Szwedów) poprosili trenera reprezentacji Larsa Lagerbacka o zgodę na wyjście na miasto, a selekcjoner nie miał nic przeciwko. Wszyscy bawili się wspólnie, choć nad ranem niektórzy piłkarze byli naprawdę zmęczeni. Mimo wszystko, wszyscy byli niezmiernie szczęśliwi," tak całą sytuację opisał asystent trenera, Lars Richt.
"To był niezwykły wieczór. Cały zespół świętował, wypijając kilka piw w samym centrum tego malowniczego miejsca. Następnie wróciliśmy do hotelu i nad ranem odlecieliśmy na Maltę, gdzie już w środę zagramy arcyważne spotkanie", relacjonował Johann Elmander, napastnik Bolton Wanderers.
"Lars zastanawiał się przez moment i wyraził zgodę. Na zewnątrz, naprzeciwko hotelu spotkaliśmy wielu szwedzkich kibiców, a także członków szwedzkiej federacji piłki nożnej. Prawda jest taka, że wszyscy jesteśmy bardzo blisko siebie, a takie sytuacje tylko to pokazują. Mamy przeczucie i wierzymy w to, że to nie była ostatnia taka celebracja", zakończył Elmander.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (12)