Kontrakt Messiego: 9,5 mln rocznie i klauzula 300 mln euro
300 mln euro ma wynosić klauzula odejścia, która zostanie zapisana w nowym kontrakcie cracka numer jeden Barcelony, Leo Messiego. Z tytułu nowej umowy Argentyńczyk będzie zarabiał 9,5 mln rocznie plus premie uzależnione od sukcesów. Wszystko po to, aby Messi pozostał najlepiej opłacanym graczem Barçy. Jego klauzula odejścia będzie o 50 mln euro większa niż Zlatana Ibrahimovića.
Do tej pory Leo otrzymywał 8 mln za sezon gry, do czego dochodziły premie w maksymalnej wysokości 2,6 mln. Przyjście na Camp Nou szwedzkiego napastnika spowodowało jednak, iż to on stał się najlepiej zarabiającym graczem drużyny (9 mln). Barça nie zburzy jednak swojego systemu płacowego, dlatego zaoferuje graczowi pensję o 0,5 mln większą.
Jorge Messi, agent i ojciec gwiazdora Barcelony, przyleci dziś do stolicy Katalonii. W trakcie sezonu klub kilka razy kontaktował się z nim, zapewniając że chce przedstawić jego synowi nową umowę. Jorge obecny był na ostatnim meczu drużyny Pepa Guardioli, w którym Barça pokonała Los Angeles Galaxy 2:1.
"Jesteśmy bardzo spokojni, bowiem Barcelona kontaktowała się z nami kilka razy w trakcie sezonu, chcąc przekazać nam, iż latem zaoferuje nowy kontrakt", powiedział ojciec Messiego, dodając jednak, że na razie nie rozmawiał z Txikim na ten temat.
Barça jest świadoma, iż ma w składzie najlepszego piłkarza świata. Mimo że posiada on 100% praw do swojego wizerunku, Barça otrzymuje 20% zysku ze wszystkich działań prowadzonych przez zawodnika. A Messi to gracz, który przyciąga tłumy.
Leo zostawił wszystko swojemu ojcu i nie uczestniczy w negocjacjach. Koncentruje się na tym, by jak najlepiej przygotować się do nowego sezonu, mając nadzieję, że będzie on jeszcze lepszy niż poprzedni. Zimą najprawdopodobniej nagrodzony zostanie Złotą Piłką i zdobędzie nagrodę FIFA dla najlepszego piłkarza roku. W czerwcu 2010 roku czeka go kolejne wielkie wyzwanie - mundial w RPA i w barwach Argentyny walka o tytuł najlepszej reprezentacji świata.
[źródło: Mundo Deportivo]
Do tej pory Leo otrzymywał 8 mln za sezon gry, do czego dochodziły premie w maksymalnej wysokości 2,6 mln. Przyjście na Camp Nou szwedzkiego napastnika spowodowało jednak, iż to on stał się najlepiej zarabiającym graczem drużyny (9 mln). Barça nie zburzy jednak swojego systemu płacowego, dlatego zaoferuje graczowi pensję o 0,5 mln większą.
Jorge Messi, agent i ojciec gwiazdora Barcelony, przyleci dziś do stolicy Katalonii. W trakcie sezonu klub kilka razy kontaktował się z nim, zapewniając że chce przedstawić jego synowi nową umowę. Jorge obecny był na ostatnim meczu drużyny Pepa Guardioli, w którym Barça pokonała Los Angeles Galaxy 2:1.
"Jesteśmy bardzo spokojni, bowiem Barcelona kontaktowała się z nami kilka razy w trakcie sezonu, chcąc przekazać nam, iż latem zaoferuje nowy kontrakt", powiedział ojciec Messiego, dodając jednak, że na razie nie rozmawiał z Txikim na ten temat.
Barça jest świadoma, iż ma w składzie najlepszego piłkarza świata. Mimo że posiada on 100% praw do swojego wizerunku, Barça otrzymuje 20% zysku ze wszystkich działań prowadzonych przez zawodnika. A Messi to gracz, który przyciąga tłumy.
Leo zostawił wszystko swojemu ojcu i nie uczestniczy w negocjacjach. Koncentruje się na tym, by jak najlepiej przygotować się do nowego sezonu, mając nadzieję, że będzie on jeszcze lepszy niż poprzedni. Zimą najprawdopodobniej nagrodzony zostanie Złotą Piłką i zdobędzie nagrodę FIFA dla najlepszego piłkarza roku. W czerwcu 2010 roku czeka go kolejne wielkie wyzwanie - mundial w RPA i w barwach Argentyny walka o tytuł najlepszej reprezentacji świata.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (93)