Eto'o jednym z najlepszych strzelców w historii Barçy
Niewielu piłkarzy może pochwalić się takim dorobkiem bramkowym. Samuel Eto'o, w ciągu pięciu sezonów gry w Barcelonie, zdobył dla niej 130 bramek. Kameruńczyk nie trafił do siatki przeciwników tylko w Superpucharze Europy i Klubowych Mistrzostwach Świata. Stał się trzecim najlepszym strzelcem w historii klubu; wyprzedzają go tylko Cesar i Kubala, a tyle samo goli ma na koncie ma Rivaldo.
Pierwszą z tych 130 bramek Eto'o zdobył już w swoim ligowym debiucie w barwach blaugrana. Na Sardinero w Santander Barça wygrała 2:0, a Samu trafił do siatki w 76. minucie, wykorzystując rzut karny.
W sezonie 2004/05 w klasyfikacji Pichichi lepszy okazał się tylko grający wówczas w Villarrealu Diego Forlán. Nie obyło się bez kontrowersji, bowiem Kameruńczykowi nie przypisano jednego z goli, ale straty powetował on sobie rok później, kiedy z 26 bramkami sięgnął po tytuł najlepszego strzelca La Liga.
Najlepszy pod względem trafień okazał się jednak dla Samuela ostatni sezon, w którym miał on dużą szansę na Złotego Buta i tytuł Pichichi. Ostatecznie jednak ponownie Diego Forlán wyprzedził Kameruńczyka na finiszu rozgrywek.
W Copa del Rey Eto'o nie trafiał zbyt często, ale też w rozgrywkach tych często grali rezerwowi. Skromny dorobek strzelecki zawodnika to 3 gole w pięciu edycjach Pucharu Króla.
W Lidze Mistrzów przez pięć lat Samuel strzelił 19 bramek. Najlepszą była dla niego edycja z sezonu 2005/06, kiedy sześciokrotnie znajdował drogę do bramki rywali. Trafił w finale w Paryżu, a trzy lata później uczynił to także w Rzymie. To jedne z najważniejszych jego bramek w karierze, w dodatku jedne z najważniejszych w historii Barcelony.
Eto'o zagrał także w dwóch edycjach Superpucharu Hiszpanii. W 2005 roku, zdobył gola w rewanżowym spotkaniu z Betisem. Rok później nie udało mu się już znaleźć drogi do bramki przeciwnika. W obu przypadkach Barça sięgnęła po trofeum.
[źródło: Sport]
Pierwszą z tych 130 bramek Eto'o zdobył już w swoim ligowym debiucie w barwach blaugrana. Na Sardinero w Santander Barça wygrała 2:0, a Samu trafił do siatki w 76. minucie, wykorzystując rzut karny.
W sezonie 2004/05 w klasyfikacji Pichichi lepszy okazał się tylko grający wówczas w Villarrealu Diego Forlán. Nie obyło się bez kontrowersji, bowiem Kameruńczykowi nie przypisano jednego z goli, ale straty powetował on sobie rok później, kiedy z 26 bramkami sięgnął po tytuł najlepszego strzelca La Liga.
Najlepszy pod względem trafień okazał się jednak dla Samuela ostatni sezon, w którym miał on dużą szansę na Złotego Buta i tytuł Pichichi. Ostatecznie jednak ponownie Diego Forlán wyprzedził Kameruńczyka na finiszu rozgrywek.
W Copa del Rey Eto'o nie trafiał zbyt często, ale też w rozgrywkach tych często grali rezerwowi. Skromny dorobek strzelecki zawodnika to 3 gole w pięciu edycjach Pucharu Króla.
W Lidze Mistrzów przez pięć lat Samuel strzelił 19 bramek. Najlepszą była dla niego edycja z sezonu 2005/06, kiedy sześciokrotnie znajdował drogę do bramki rywali. Trafił w finale w Paryżu, a trzy lata później uczynił to także w Rzymie. To jedne z najważniejszych jego bramek w karierze, w dodatku jedne z najważniejszych w historii Barcelony.
Eto'o zagrał także w dwóch edycjach Superpucharu Hiszpanii. W 2005 roku, zdobył gola w rewanżowym spotkaniu z Betisem. Rok później nie udało mu się już znaleźć drogi do bramki przeciwnika. W obu przypadkach Barça sięgnęła po trofeum.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (52)