Reaktywacja planu 'Forlán'
Barcelona ma plan B, jeśli nie uda jej się sprowadzić na Camp Nou Davida Villi. Tym planem jest skontaktowanie się z agentem Pichichi La Liga, Diego Forlána. Tym samym Urugwajczyk jest alternatywą na wypadek, gdyby Asturyjczyk pozostał jednak w Valencii.
Na stanowisko prezesa klubu z Mestalla, zaledwie miesiąc po odejściu, powróci w poniedziałek Vicente Soriano. Stanął on na czele grupy inwestycyjnej, która wykupiła pakiet kontrolny akcji, mając ich teraz 51%. Jak poinformowała wczoraj rozgłośnia z Walencji, Ràdio Nou, 10% dysponuje sam Soriano, 37% największy akcjonariusz, Juan Soler, a 4% posiadają Vicente Silla i inni.
Według wstępnych informacji Soriano chce przede wszystkim reaktywować prace nad nowym stadionem i miasteczkiem sportowym Porxinos. Jego plany obejmują także wzmocnienie zespołu, ale szczegóły poznamy w poniedziałek, kiedy nowy prezes oficjalnie obejmie tę funkcję w klubie.
Jak cała ta sytuacja może wpłynąć na negocjacje w sprawie transferu Villi do Barcelony? Soriano nie chce osłabiać swojego klubu, ale jest jeden szczegół, który może przechylić szalę na korzyść Barçy. Rok temu prezes obiecał Davidowi, iż jeśli zostanie na Mestalla na kolejny sezon, latem będzie mógł odejść do innego klubu. Soriano ma więc twardy orzech do zgryzienia i chcąc być dżentelmenem, powinien dotrzymać umowy, o której z pewnością pamiętają zawodnik i jego agent, Jose Luis Tamargo.
Dla Barcelony opcją numer jeden jest napastnik Valencii, ale istnieje również alternatywa. To Diego Forlán, gracz który na liście życzeń Dumy Katalonii znajduje się od wielu lat. Jego kontrakt obowiązuje do 2011 roku. Klauzula odejścia zapisana w umowie Urugwajczyka wynosi 36 mln euro.
[źródło: Sport]
Na stanowisko prezesa klubu z Mestalla, zaledwie miesiąc po odejściu, powróci w poniedziałek Vicente Soriano. Stanął on na czele grupy inwestycyjnej, która wykupiła pakiet kontrolny akcji, mając ich teraz 51%. Jak poinformowała wczoraj rozgłośnia z Walencji, Ràdio Nou, 10% dysponuje sam Soriano, 37% największy akcjonariusz, Juan Soler, a 4% posiadają Vicente Silla i inni.
Według wstępnych informacji Soriano chce przede wszystkim reaktywować prace nad nowym stadionem i miasteczkiem sportowym Porxinos. Jego plany obejmują także wzmocnienie zespołu, ale szczegóły poznamy w poniedziałek, kiedy nowy prezes oficjalnie obejmie tę funkcję w klubie.
Jak cała ta sytuacja może wpłynąć na negocjacje w sprawie transferu Villi do Barcelony? Soriano nie chce osłabiać swojego klubu, ale jest jeden szczegół, który może przechylić szalę na korzyść Barçy. Rok temu prezes obiecał Davidowi, iż jeśli zostanie na Mestalla na kolejny sezon, latem będzie mógł odejść do innego klubu. Soriano ma więc twardy orzech do zgryzienia i chcąc być dżentelmenem, powinien dotrzymać umowy, o której z pewnością pamiętają zawodnik i jego agent, Jose Luis Tamargo.
Dla Barcelony opcją numer jeden jest napastnik Valencii, ale istnieje również alternatywa. To Diego Forlán, gracz który na liście życzeń Dumy Katalonii znajduje się od wielu lat. Jego kontrakt obowiązuje do 2011 roku. Klauzula odejścia zapisana w umowie Urugwajczyka wynosi 36 mln euro.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (33)