Cel: 108 bramek
92 bramki w sezonie 1951/52. 96 bramek w sezonie 1958/59. 102 trafienia w sezonie 1996/1997. Historyczny rekord bramkowy La Liga jest w zasięgu ręki drużyny Guardioli.
Mecz przeciwko Mallorce, z uwagi na rekordy, ma kluczowe znaczenie dla drużyny Barcelony. Jednym z tych osiągnięć jest liczba bramek zdobytych w całym sezonie La Liga. Drużyną, która wiedzie prym w tej klasyfikacji jest Real Madryt z sezonu 1989/90. Zespół prowadzony przez Johna Toshacka osiągnął magiczną liczbę 107 goli w 38 spotkaniach, co dało średnią 2,8 trafienia na mecz.
Drużyna Pepa Guardioli zdobyła dotychczas 103 bramki, brakuje jej więc pięciu trafień do poprawienia rekordu. Może się to udać w trzech najbliższych spotkaniach, z których pierwsze zostanie rozegrane już dziś na Ono Estadi.
Prawdą jest, że rekord jest w zasięgu ręki Katalończyków, którzy zdobyli dotychczas 103 bramki w 35 spotkaniach i mogą się pochwalić wyśmienitą średnią 2,9 gola na mecz. Po potyczkach przeciwko Mallorce, Osasunie oraz Deportivo na Riazor, 19-letni rekord drużyny Blancos może odejść w zapomnienie.
Czy rekord zostanie pobity, czy też nie, drużyna już może pochwalić się nie lada wyczynem. Przekroczyła liczbę stu bramek w sezonie, co w całej historii La Liga udało się tylko dwóm drużynom - Realowi Madryt (107 bramek w sezonie 1989/90) oraz Barcelonie (102 gole w sezonie 1996/97). Duma Katalonii pobiła swój osobisty rekord w zeszłotygodniowym meczu na Camp Nou, strzelając Villarrealowi trzy bramki. Do osiągnięcia rekordu wszech czasów brakuje im pięciu trafień w trzech meczach. Jest to jak najbardziej możliwe.
103 trafienia były zasługą czternastu graczy. Strzelcami bramek byli: Eto'o (28), Messi (23), Henry (19), Xavi (6), Alves (5), Keita i Iniesta (4), Gudjohnsen (3), Touré i Bojan (2), Márquez, Busquets, Puyol i Piqué (1). Barcelona zdobyła również trzy gole po samobójczych trafieniach przeciwników. Ich autorami byli: Jorge (Sporting Gijón), Weligton (Málaga) i Morris (Recreativo).
Magiczna granica stu bramek już dwukrotnie była przekraczana przez drużynę Barcelony. W obecnym sezonie, gdy ma już na koncie 103 bramki oraz w sezonie 1996/97, gdy drużynę prowadził Bobby Robson (102 gole). W latach 1951/52 (Drużyna Pięciu Pucharów) oraz w sezonie 1958/59 (z Helenio Herrerą na ławce), rekord stu bramek był blisko, drużyny zdobyły odpowiednio 92 i 96 goli.
Kolejnym powodem, który zachęca do pobicia rekordu 107 bramek Realu, jest fakt, że wszystkie ligowe mecze (z wyjątkiem meczu z Numancią) drużyna kończyła ze zdobyczą bramkową. Liczby robią wrażenie.
[źródło: Sport]
Mecz przeciwko Mallorce, z uwagi na rekordy, ma kluczowe znaczenie dla drużyny Barcelony. Jednym z tych osiągnięć jest liczba bramek zdobytych w całym sezonie La Liga. Drużyną, która wiedzie prym w tej klasyfikacji jest Real Madryt z sezonu 1989/90. Zespół prowadzony przez Johna Toshacka osiągnął magiczną liczbę 107 goli w 38 spotkaniach, co dało średnią 2,8 trafienia na mecz.
Drużyna Pepa Guardioli zdobyła dotychczas 103 bramki, brakuje jej więc pięciu trafień do poprawienia rekordu. Może się to udać w trzech najbliższych spotkaniach, z których pierwsze zostanie rozegrane już dziś na Ono Estadi.
Prawdą jest, że rekord jest w zasięgu ręki Katalończyków, którzy zdobyli dotychczas 103 bramki w 35 spotkaniach i mogą się pochwalić wyśmienitą średnią 2,9 gola na mecz. Po potyczkach przeciwko Mallorce, Osasunie oraz Deportivo na Riazor, 19-letni rekord drużyny Blancos może odejść w zapomnienie.
Czy rekord zostanie pobity, czy też nie, drużyna już może pochwalić się nie lada wyczynem. Przekroczyła liczbę stu bramek w sezonie, co w całej historii La Liga udało się tylko dwóm drużynom - Realowi Madryt (107 bramek w sezonie 1989/90) oraz Barcelonie (102 gole w sezonie 1996/97). Duma Katalonii pobiła swój osobisty rekord w zeszłotygodniowym meczu na Camp Nou, strzelając Villarrealowi trzy bramki. Do osiągnięcia rekordu wszech czasów brakuje im pięciu trafień w trzech meczach. Jest to jak najbardziej możliwe.
103 trafienia były zasługą czternastu graczy. Strzelcami bramek byli: Eto'o (28), Messi (23), Henry (19), Xavi (6), Alves (5), Keita i Iniesta (4), Gudjohnsen (3), Touré i Bojan (2), Márquez, Busquets, Puyol i Piqué (1). Barcelona zdobyła również trzy gole po samobójczych trafieniach przeciwników. Ich autorami byli: Jorge (Sporting Gijón), Weligton (Málaga) i Morris (Recreativo).
Magiczna granica stu bramek już dwukrotnie była przekraczana przez drużynę Barcelony. W obecnym sezonie, gdy ma już na koncie 103 bramki oraz w sezonie 1996/97, gdy drużynę prowadził Bobby Robson (102 gole). W latach 1951/52 (Drużyna Pięciu Pucharów) oraz w sezonie 1958/59 (z Helenio Herrerą na ławce), rekord stu bramek był blisko, drużyny zdobyły odpowiednio 92 i 96 goli.
Kolejnym powodem, który zachęca do pobicia rekordu 107 bramek Realu, jest fakt, że wszystkie ligowe mecze (z wyjątkiem meczu z Numancią) drużyna kończyła ze zdobyczą bramkową. Liczby robią wrażenie.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (35)