Eto'o katem Realu

Choder

1 maja 2009, 17:24

8 komentarzy
Trzy ostatnie zwycięstwa Barcelony w Gran Derbi od momentu przyjścia Kameruńczyka na Camp Nou miały jedną wspólną cechę: Czarna Perła otwierała w nich wynik spotkania.

Spotkania z Realem Madryt dla Sameula Eto'o są z pewnością niezwykle ważne. Nawet jeśli Eto'o nie zostaje w nich bohaterem, czy to z powodu kontuzji, czy niestrzelonego rzutu karnego, to i tak jego rola w tych pojedynkach jest zawsze szczególna.

Mimo wszystko, to czy Kameruńczyk jest postacią kluczową zależne jest od jego zdolności do strzelania bramek. A tego w spotkaniach w Realem napastnikowi Barçy nie brakuje. Trzy ostatnie wygrane Barcelony w przeciągu pięciu lat łączyła jedna rzecz, Eto'o otwierał w nich rezultat bramkowy.

Jako zawodnik Mallorci i Barcelony Samuel piętnastokrotnie mierzył się z Realem. Jego własny bilans to aż osiem strzelonych bramek, siedem zwycięstw, cztery remisy i cztery porażki. Już jako piłkarz Barçy Eto'o zanotował trzy zwycięstwa, dwa remisy i dwie przegrane.

Debiut Eto'o w Gran Derbi miał miejsce w sezonie 2004/05. W 23 minucie padła pierwsza bramka po kuriozalnym błędzie Roberto Carlosa, który źle podał piłkę do Ikera Casillasa. Zaskoczony bramkarz Realu nie zareagował, futbolówkę przejął Kameruńczyk i z bliska umieścił piłkę w siatce. Blaugrana w tamtym spotkaniu zdeklasowała Real, wygrywając 3:0. U siebie na Santiago Bernabeu gospodarze wzięli rewanż i po pięknym meczu wygrali 4:2. Mimo to, mistrzowski puchar pojechał do stolicy Katalonii. Gran Derbi w sezonie 2005/06 to piękne chwile dla każdego kibica Barçy. Rozpędzona Duma Katalonii wprost zmiażdżyła Real, wygrywając na wyjeździe 3:0. Istotnym odnotowania jest genialny występ Ronaldinho, który w tym samym roku został uznany najlepszym piłkarzem świata. Moment, w którym kibice madryckiego klubu na stojąco oklaskują piłkarza Barçy to coś niezapomnianego.

Potem wspaniała "Era Rijkaarda" skończyła się (2006/07 i 2007/08). Eto'o z powodu kontuzji był zmuszony opuścić El Clasico. W kolejnym spotkaniu Barcelona doznała druzgoczącej porażki na Bernabeu 4:1. Kameruńczyk wcześniej w meczu z Valencią otrzymał żółtą kartkę i z powodu ich nadmiaru nie mógł po raz kolejny zagrać w Gran Derbi.

W obecnym sezonie w pierwszym spotkaniu na Camp Nou, Sameul wystąpił i w 83. minucie otworzył wynik spotkania, wcześniej marnując rzut karny. Barcelona wygrała 2:0, a drugą bramkę dołożył Leo Messi. Pewne jest, że Eto'o chce powtórzyć swój wyczyn już w sobotę na Santiago Bernabeu.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze