Sonny Anderson: Barça ma najlepszych napastników na świecie

mystique

23 lutego 2009, 19:21

11 komentarzy
Były gracz Barcelony a obecny trener napastników francuskiego Olympique Lyon uważa, że większe szanse na awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów ma klub z Katalonii. O ile nie zagra fatalnego meczu, Lyon zaś wybitnego.

Podczas wywiadu z Barça TV oraz FCBarcelona.cat, Sonny Anderson zastanawiał się nad kluczem do zwycięstwa we wtorkowym meczu. "Barça musi zagrać fatalnie, my zaś musimy zagrać bardzo dobrze". Jako były napastnik, nie szczędził pochwał dla formacji ofensywnej katalońskiego klubu: "Sa najlepsi na świecie. Jako drużyna Barcelona lubi zdobywać dużo bramek".

Jak widzisz finałową szesnastkę?

Barça jest najlepszą drużyną w Europie. Żeby przejść dalej musielibyśmy poradzić sobie lepiej, niż czynimy to w lidze, czy w meczach z Bayernem i Fiorentiną, gdyż wychodzimy przeciw najlepszym na świecie. Nie będzie to łatwy mecz, ale postaramy się uczynić go ciężkim także dla Barcelony.

Jak możecie ich pokonać?

Przede wszystkim, Barça musi zagrać źle, my zaś bardzo dobrze, żeby mieć szansę w tym pojedynku. Szczególnie w pierwszym meczu. Nie można ich zatrzymać, bo cały skład jest najlepszy, musimy zatem dać z siebie 100%. Tak naprawdę powinno to być 200% w meczu przed własną publicznością, żeby mieć szansę również w rewanżu".

Dodatkowo, Barça dość łatwo wygrała wszystkie wyjazdowe mecze w fazie grupowej

Dokładnie, musimy zatem skupić się na potyczce na Stade Gerland, gdzie graliśy już wystarczająco dobrze przeciw Bayernowi i Fiorentinie. Teraz zagramy przeciw Barcelonie, która lubi strzelać dużo bramek, ma niesamowitych piłkarzy, najlepszych napastników. Będziemy musieli wręcz wyjść z siebie, od początku meczu, do samego końca.

Byłeś dla Guardioli kolegą z drużyny. Teraz jesteście w przeciwnych obozach. Jak myślisz, jak teraz sobie radzi?

Bardzo dobrze. Bycie piłkarzem to jedno, bycie trenerem to już co innego. Barça gra tak, jak czynił to Pep: szybką, atrakcyjną grę na jeden, dwa kontakty, szeroko i skutecznie. Myślę, że wykonuje znakomitą pracę z piłkarzami o bardzo mocnych charakterach. Nie jestem zaskoczony tym, jak sobie radzi i jestem z tego powodu naprawdę bardzo szczęśliwy.

Czy stanięcie oko w oko z byłym kolegą z drużyny czyni ten pojedynek specjalnym?

Pep jest trenerem. Ja jestem trenerem napastników. Może wygramy, ale nie będzie to łatwe. Jest w dobrej formie, a co za tym idzie - drużyna również. Jest szczęśliwy, bo Barça to jego dom. Zna wszystkich, wie zatem więcej o Barcelonie, niż ktokolwiek inny. Myślę, że to będzie dobry mecz i oczywiście mam nadzieję, że uda nam się wygrać.

W jaki sposób możecie złamać defensywę Barcelony?

Najlepszą obroną są napastnicy. Barça świetnie przemieszcza się po boisku, odbiera piłkę rywalowi już na jego połowie. Jeśli ją straci, napastnicy nadal tam są i mogą odzyskać piłkę jeszcze w formacji ofensywnej. Uważam zatem, że najlepszą obroną Barcelony są już jej napastnicy, stanowiący zarazem pierwszą linię defensywną.

Sonny Anderson w Barcelonie

Został zapamiętany głównie za swoje bramki. Strzelił 16 goli w 47 ligowych potyczkach, w charakterystyczny sposób celebrując zdobycie każdej z nich - udając strzelanie. Został zatrudniony, ażeby uzupełnić lukę powstałą po odejściu Ronaldo. Grał w Barcelonie 2 sezony, 1997/98 oraz 1998/99. Pomimo faktu, iż nie spędził za dużo czasu na murawie, zdobył z klubem sporo trofeów: 2 ligowe tytuły, Puchar Króla oraz Superpuchar Europy. Odszedł na 4 lata do Lyonu. Teraz jest trenerem odpowiedzialnym za napastników.

[źródło: FCBarcelona.cat]

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Barca ma świetnych napastników

Eto'o 26 goli i 7 asyst

Messi 25 goli i 17 asyst

Henry 16 goli i 8 asyst

Krkic 7 goli i 6 asyst

Niepredko ktos sie zblizy do poziomu Ronaldo... Nie moge odzalowac, ze problemy z kolanami wypaczyly jego kariere.
konto usunięte

Zastanawia mnie funkcja ktora brzmi "trener napastnikow" bo o ile tutaj zgodze sie ze atakujacy Lyonu moga cos wyniesc od Andersona to co Solskjaer moze nauczyc Teveza , Rooneya , Berbatova?;]

Z tą tylko różnicą, że JEŚLI Eto'o "chwyci" swoją szansę, i utrzyma formę strzelecką, to za 100 lat MOŻE być "żywą legendą" Barcelony, za te same 100 lat Ronaldo i jego fantastyczna forma z Barcelony będą NA PEWNO marnym wspomnieniem, a i tak jeśli ktoś ją wspomni to ktoś inny podważy, bo "poziom piłki ulegnie zmianie" ;]

To była ironia z mojej strony rzecz jasna do tych, którzy porównują tamtego Ronaldo do tego Samuela. O jakimkolwiek porównaniu tego typu nie może być mowy bo tamten Ronaldo był geniuszem, wybitnym architektem pola karnego. Odkad znam ten klub nie pamiętam grajka prezentującego takie zdolności i pewnie długo takiego nie bedzie. Szkoda że jego losy potoczyły sie tak jak sie potoczyły bo spokojnie mógłby grać jeszcze kilka sezonów w Barcelonie na podobnym poziomie. Zresztą jego fenomen został odkryty [potwierdzony?] właśnie w tym klubie.

A Eto'o jest tylko/aż bardzo dobrym snajperem lecz obecnie [wg mnie] nie najlepszym na świecie.

Szczerze mówiąc nie widziałem lepszego napastnika od tamtego czasu gdy Ronaldo grał dla Barcy. Nawet Messi (wiem, że to skrzydłowy) czy R88 nigdy nie siali takiego spustoszenia pod bramką rywala. Taki Rooney przy nim to kiepsko by wyglądał.

Looky - nie zastąpił Ronaldo to bez 2 zdań, co nie zmienia faktu, że zawsze postrzegałem go jakoś tak bardzo pozytywnie. Nie sprawdził się a mimo wszystko bardzo go lubię, gdyby E2 tak samo się nie sprawdził to raczej nie patrzyłbym na niego tak jak na Andersona. Nie wiem czemu xD

Nie do końca. Eto'o jest znakomity, ale Ronaldo był fenomenalny. Od tamtego czasu (sezonu 96/97) nie widziałem tak znakomitej "9".

No jak to kto.. Eto'o, czyż nie? ;]

Zawsze darzyłem sympatią tego grajka, mimo że nie ładował w Barcelonie bramek jak na zawołanie. Ronaldo nie zastąpił, ale z drugiej strony kto zastąpił wielkiego Ronaldo z sezonu 96/97?

Trafna wypowiedź ;)

Czekam na prawdziwe widowisko..godny mecz i tryumf Barcy..