Trzej Muszkieterowie

Conrado

18 stycznia 2009, 19:54

20 komentarzy
W lipcu zeszłego roku Samuel Eto'o miał opuścić Barcelonę. Wielu spodziewało się także, że Thierry Henry powróci na Wyspy Brytyjskie, skąd pojawiały się dla niego kuszące oferty. Tymczasem pół roku później, "El Tridente", uzupełniane przez Leo Messiego, z doraźną pomocą Andresa Iniesty, ma na koncie 41 bramek w La Liga. To tyle samo, ile strzeliła cała drużyna Realu Madryt, a więcej niż mające na koncie o jedno spotkanie mniej Atletico (40). Wynik tria napastników stanowi 69% wszystkich 59 ligowych bramek strzelonych przez Barçę w rundzie jesiennej.

W połowie sezonu Messi, Eto'o i Henry zaskakują wszystkich. Messi gra jak natchniony i ekspertom wybierającym najlepszego piłkarza na świecie (tym od Złotej Piłki, jak i FIFA World Player) daje wszelkie dowody na to, iż jest obecnie numerem jeden w futbolu. Argentyńczykowi kroku dzielnie dotrzymują Eto'o i Henry, dlatego trener Pep Guardiola może być dumny ze swoich podopiecznych, którzy z każdym meczem zbliżają się do pobicia rekordu liczby bramek w sezonie.

Drugi raz w tym sezonie wszyscy trzej napastnicy wpisali się na listę strzelców w jednym spotkaniu (ostatnio zdarzyło się to w spotkaniu z Atletico, które Barça wygrała 6:1). Pep pozwolił im grać razem do końca spotkania. Goli mogli zdobyć dużo więcej, ale rywale często mieli po prostu szczęście. Szczęście, które uśmiechnęło się także do Leo Messiego, który przebiegł między obrońcami jak w meczu z Osasuną, po czym strzelił, a piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Leo, który zrównał się z Eto'o pod względem liczby bramek strzelonych we wszystkich rozgrywkach (obaj mają ich po 21), ma obecnie na koncie 12 trafień w La Liga, czyli o dwa mniej, niż wynosi jego rekord sprzed dwóch lat. Wczoraj grał pod mniejszą presją niż z Osasuną, nie musiał nadrabiać strat i pozwolił sobie na luźniejszą grę.

Thierry Henry trafił do siatki Deportivo dwa razy. Ma już 11 bramek w La Liga i zaczyna grać coraz lepiej. Samuel Eto'o, który ma świetną średnią jednego gola na mecz w lidze, miał okazję do zrehabilitowania się po niewykorzystanym rzucie karnym przeciwko Realowi. Messi (który na zmianę z Eto'o egzekwuje rzuty karne) ostatnio wykorzystał 'jedenastkę' w meczu z Atletico, a Eto'o przełamał się przeciwko zespołowi z La Corunii. Kameruńczyk, z 18 bramkami, prowadzi w klasyfikacji Pichichi, wyprzedzając Davida Villę.

Nie można zapominać o piłkarzach takich jak Dani Alves i Andres Iniesta, czyli architektach ostatnich trafień Barçy. Pierwszy zadziwia wszystkich swoją siłą, drugi natomiast elegancją i dokładnością podań.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (20)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy