Nekounam: Barça nie zdobędzie u nas nawet punktu
Grający w Osasunie reprezentant Iranu Javad Nekounam zapewnił w wywiadzie, że Barcelona w najbliższym meczu w Pampelunie "nie wywalczy ani jednego punktu", mimo że lider gra z ostatnią drużyną La Liga. "To ważny mecz dla nas i dla nich, nie jesteśmy zbyt wygodnym rywalem i nie sądzę, żeby Barcelona wywalczyła chociaż punkt na Reyno de Navarra", powiedział na konferencji prasowej.
Nekounam podkreślił, że Osasuna powinna zagrać "z siłą i agresją" oraz wykorzystać przewagę własnego stadionu: "Gramy na własnym boisku i nikomu nie oddamy punktów bez walki".
Dodał, że nie interesuje go klasa rywala, z którym przyjdzie się zmierzyć jego zespołowi. Klub musi teraz walczyć o punkty, aby wyjść ze strefy spadkowej. "Nie patrzę na nazwiska na koszulkach rywali. Zawsze podchodzę do nich z szacunkiem, ale teraz chcę zagrać najlepsze spotkanie w moim życiu i zrobię wszystko, aby być lepszym niż oni".
Pytany o Leo Messiego, odpowiedział: "Nie myślimy o pojedynczych graczach. Barcelona jest bardzo dobrym zespołem, ale jeden zawodnik nie mógłby zrobić nic, grając samemu. Mamy schemat gry przeciwko Barcelonie".
Gdy dziennikarze dopytywali się, w jaki sposób Osasuna planuje zagrać z liderem La Liga, Irańczyk powiedział: "Zobaczycie na boisku. Oni grają bardzo dobrze piłką, ale my nie planujemy dać im takiej możliwości. Gwarantuję, że zagramy wspaniały mecz i włożymy w niego całą naszą duszę, będziemy dążyć do jak najlepszego rezultatu i wynagrodzimy kibicom wsparcie, którym nas obdarzają".
Nekounam najbardziej żałuje spotkań, które Osasuna przegrywała w ostatnich minutach: "Traciliśmy punkty przez własne błędy, żaden rywal nie grał lepiej od nas. Poprawiliśmy naszą grę, musimy przestać odczuwać strach w końcówkach spotkań".
Reprezentant Iranu jest najlepszym strzelcem ekipy z Pampeluny, mimo że jest środkowym pomocnikiem. Pytany o ten paradoks odpowiedział: "Nie podoba mi się, że Osasuna jest ostatnia w tabeli, mimo że strzelam bramki. Najważniejsze jest dla mnie dobro zespołu, dopiero potem myślę o sobie. Nie czuję żadnego przymusu, po prostu gram. A jeżeli w dodatku strzelam bramki, tym lepiej".
Solidarny z Palestyną i z Kanoute
Nekounam, jako muzułmanin, został też zapytany o zdanie na temat piłkarza Sevilli Frederica Kanoute, który ciesząc się ze strzelonego gola, pokazał koszulkę z napisem popierającym Palestynę. Irańczyk powiedział: "To był gest wsparcia dla Palestyny. Tam umierają ludzie, a kiedy tak się dzieje, wszyscy jesteśmy smutni. Skądkolwiek by byli, z Palestyny, Europy czy Stanów Zjednoczonych, zawsze zasmucają nas takie wiadomości".
Jako dziecko pomocnik Osasuny przeżył wojnę z Irakiem, powiedział jednak, że nie planuje powtarzać gestu Kanoute: "Ja tego nie zrobię, ale jako Irańczyk jestem solidarny z nimi i ich wspieram".
[źródło: Marca]
Nekounam podkreślił, że Osasuna powinna zagrać "z siłą i agresją" oraz wykorzystać przewagę własnego stadionu: "Gramy na własnym boisku i nikomu nie oddamy punktów bez walki".
Dodał, że nie interesuje go klasa rywala, z którym przyjdzie się zmierzyć jego zespołowi. Klub musi teraz walczyć o punkty, aby wyjść ze strefy spadkowej. "Nie patrzę na nazwiska na koszulkach rywali. Zawsze podchodzę do nich z szacunkiem, ale teraz chcę zagrać najlepsze spotkanie w moim życiu i zrobię wszystko, aby być lepszym niż oni".
Pytany o Leo Messiego, odpowiedział: "Nie myślimy o pojedynczych graczach. Barcelona jest bardzo dobrym zespołem, ale jeden zawodnik nie mógłby zrobić nic, grając samemu. Mamy schemat gry przeciwko Barcelonie".
Gdy dziennikarze dopytywali się, w jaki sposób Osasuna planuje zagrać z liderem La Liga, Irańczyk powiedział: "Zobaczycie na boisku. Oni grają bardzo dobrze piłką, ale my nie planujemy dać im takiej możliwości. Gwarantuję, że zagramy wspaniały mecz i włożymy w niego całą naszą duszę, będziemy dążyć do jak najlepszego rezultatu i wynagrodzimy kibicom wsparcie, którym nas obdarzają".
Nekounam najbardziej żałuje spotkań, które Osasuna przegrywała w ostatnich minutach: "Traciliśmy punkty przez własne błędy, żaden rywal nie grał lepiej od nas. Poprawiliśmy naszą grę, musimy przestać odczuwać strach w końcówkach spotkań".
Reprezentant Iranu jest najlepszym strzelcem ekipy z Pampeluny, mimo że jest środkowym pomocnikiem. Pytany o ten paradoks odpowiedział: "Nie podoba mi się, że Osasuna jest ostatnia w tabeli, mimo że strzelam bramki. Najważniejsze jest dla mnie dobro zespołu, dopiero potem myślę o sobie. Nie czuję żadnego przymusu, po prostu gram. A jeżeli w dodatku strzelam bramki, tym lepiej".
Solidarny z Palestyną i z Kanoute
Nekounam, jako muzułmanin, został też zapytany o zdanie na temat piłkarza Sevilli Frederica Kanoute, który ciesząc się ze strzelonego gola, pokazał koszulkę z napisem popierającym Palestynę. Irańczyk powiedział: "To był gest wsparcia dla Palestyny. Tam umierają ludzie, a kiedy tak się dzieje, wszyscy jesteśmy smutni. Skądkolwiek by byli, z Palestyny, Europy czy Stanów Zjednoczonych, zawsze zasmucają nas takie wiadomości".
Jako dziecko pomocnik Osasuny przeżył wojnę z Irakiem, powiedział jednak, że nie planuje powtarzać gestu Kanoute: "Ja tego nie zrobię, ale jako Irańczyk jestem solidarny z nimi i ich wspieram".
[źródło: Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (57)