Plany na przyszłość

Looky

27 grudnia 2008, 12:53

124 komentarze
Mało, ale dobrze

W najbliższym czasie nie należy spodziewać się w Barcelonie rewolucji kadrowej, ale możemy oczekiwać uzupełnienia składu w myśl zasady: "Mało, ale dobrze". W letnim oknie transferowym Barçę zasiliło pięciu graczy (Alves, Hleb, Keita, Martín Cáceres, Piqué), którzy nie byli medialnymi piłkarzami, ale mieli stanowić wzmocnienie składu po odejściu Ronaldinho i Deco. Podobną zasadę władze klubu chcą wyznawać kiedy za pół roku ponownie ruszą na zakupy. Różnicą będzie tylko mniejsza liczba transferów.

Spotkanie Txikiego z Pepem

Mimo że do zakończenia sezonu pozostało jeszcze ponad pięć miesięcy, Txiki Begiristain stwierdził już, że jesteśmy "zaskoczeni tak dobrymi wynikami" Barcelony. Jeszcze pod koniec grudnia sekretarz techniczny ma spotkać się z Pepem Guardiolą, aby ten mógł przedstawić swoje plany kadrowe co do prowadzonego zespołu. Wcześniej nie miał okazji całkowicie na spokojnie planować budowy drużyny, bowiem o angażu na stanowisko trenera Barçy dowiedział się w maju. Teraz 37-letni szkoleniowiec ma mieć większy udział w transferach, bo jest typem trenera, który wszystkie zagadnienia dotyczące swojego zespołu lubi mieć pod kontrolą.

Trzy wzmocnienia

Mimo że drużyna radzi sobie doskonale, są trzy pozycje, na które Guardiola szuka odpowiednich graczy: bramkarz, boczny obrońca i skrzydłowy. Konkurencja dla Valdésa jest potrzebna, a właściwej presji nie wywierają ani Jorquera (który może opuścić klub w styczniu), ani Pinto (który mimo przedłużenia kontraktu może odejść latem). Potrzebny jest również boczny obrońca, a to dlatego, że kontrakt Sylvinho wygasa za pół roku, a Abidal nie zawsze znajduje uznanie w oczach Pepa. Dowodem na to, że pozycja Francuza nie jest niepodważalna, jest fakt, iż Puyol niejeden raz zagrał na lewej stronie defensywy. Wreszcie trener myśli o zakupie lewoskrzydłowego. Mimo posiadania Henry'ego i Iniesty (nie grających nominalnie na tej pozycji), być może uda się wcielić w życie plan sprowadzenia Davida Silvy. Mile widziany jest również Robin Van Persie.

Mniej inwestycji w lecie

Sprzedaż jakiegokolwiek 'cracka' drużyny wydaje się mało prawdopodobna, ale w związku z ostatnimi dużymi wydatkami Barcelony, należy spodziewać się "zaciśnięcia pasa" latem 2009 roku. 90 mln euro jakie pochłonęły ostatnie transfery znacznie naruszyły budżet klubu, dlatego nie należy oczekiwać więcej niż dwóch, trzech wzmocnień. Wówczas Guardiola uzna swój skład za kompletny.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (124)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze