Bliżej Zamory, bliżej Pichichi

Conrado

16 grudnia 2008, 12:48

29 komentarzy
Victor Valdés, mający średnią 0,6 puszczonej bramki na mecz, umocnił się na prowadzeniu klasyfikacji Trofeum Zamory. Blisko bramkarza Barcelony jest tylko portero Sevilli Andres Palop, który w 15 meczach wpuścił 14 bramek (średnio 1 na mecz). Reszta konkurentów pozostaje daleko w tyle.

O ile w kwestii Trofeum Zamory zdecydowany prym wiedzie bramkarz Barçy, to w klasyfikacji najlepszego strzelca La Liga ciągle wiele może się zdarzyć. Po 15 kolejkach Samuel Eto'o ma nad Davidem Villą 3 bramki przewagi.

Walka o Trofeo Zamora

Kiedy na początku sezonu drużyna traciła bramkę w każdym spotkaniu, osoba Valdésa najbardziej była narażona na krytykę ze strony kibiców. Z czasem było jednak coraz lepiej, a jego postawa w El Clasico potwierdziła wysoką dyspozycję i pozwoliła zażegnać mit o słabej dyspozycji. W ostatnich latach co jakiś czas w mediach rozpoczynano dyskusję, kto powinien strzec bramki Barcelony. Nikt nie zwracał uwagi na wspaniałe mecze Victora ani na to, że od 2004 roku nieprzerwanie jest on pewnym punktem drużyny.

W sezonie 2004/05, drugim Franka Rijkaarda na ławce trenerskiej Barcelony, klub zdobył mistrzowski tytuł, a Valdés sięgnął po Trofeum Zamory. W kolejnym sezonie Katalończycy wygrali Ligę Mistrzów, mimo to na nowo rozgorzały dyskusje czy Valdés jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. On sam w końcu przerywał te debaty, udowadniając swoim krytykom jak wielki błąd popełniają "wieszając na nim psy".

Walka o Pichichi

Na drugim końcu boiska wspaniale radzi sobie Samuel Eto'o, który przewodzi klasyfikacji najlepszych strzelców Liga BBVA. 15 bramek strzelonych w 14 spotkaniach pokazuje jego wielkie umiejętności jakie powinny cechować prawdziwego napastnika. Mimo że Kameruńczyk nie wykorzystał w sobotę rzutu karnego, potwierdził klasę w trudnym momencie meczu trafiając na 1:0.

David Villa, najgroźniejszy przeciwnik Eto'o, nie strzelił bramki w 14. kolejce, więc Kameruńczyk powiększył swoją przewagę w klasyfikacji Pichichi do 3 goli. Natomiast Leo Messi, inny strzelec wyborowy Barçy, strzelił w sobotę swoją 10 bramkę i utrzymał się w czołówce najlepszych snajperów La Liga.

Eto'o po tytuł Pichichi sięgnął w sezonie 2005/06, kiedy zdobył 26 bramek. Był to swego rodzaju rewanż na Diego Forlanie, który sezon wcześniej w niecodziennych okolicznościach Urugwajczyk wyrwał tytuł z rąk Samuela. "Marca", która przyznaje tę nagrodę, zaliczyła bowiem jedną z bramek Kameruńczyka jako gola samobójczego obrońcy. W sezonie 2005/06 Eto'o wygrał już bez żadnych wątpliwości, z odpowiednią przewagą nad drugim w zestawieniu piłkarzem.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (29)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze