Henry w niełasce u Culés

M_k

3 września 2008, 22:58

27 komentarzy
Kiedy rok temu Thierry Henry przychodził do FC Barcelona za 24 miliony Euro, kibice Blaugrana zacierali ręce z emocji. Po pierwsze dlatego, że udało się 'wyrwać' z Arsenalu gwiazdę ciężkiego kalibru za stosunkowo niewielkie pieniądze. Po drugie zaś, atak bordowo-granatowych wyglądał wtedy naprawdę groźnie. W licznych sondach zamieszczanych na hiszpańskich portalach sportowych, kibice wręcz domagali się gry czterema napastnikami. Ronaldinho, Eto'o, Messi i Henry - skład ten samym brzmieniem nazwisk miał wprowadzać niepewność w szykach rywali. Okazało się jednak, że nazwiska nie grają, a dziś, po roku od tych wydarzeń, fani zaczynają na chłodno oceniać posunięcia transferowe z zeszłego lata.

Gdyby to kibice mieli wyznaczać skład na najbliższe mecze, Henry nie otrzymałby szansy gry na żadnej pozycji w ataku Barcelony. Powyższe twierdzenie wynika z sondy przeprowadzonej dziś na stronie "Mundo Deportivo". Na lewej flance przegrałby rywalizację z Andresem Iniestą. W środku ataku drugim piłkarzem po Eto'o jest według Cules Bojan Krkic. Z kolei na prawym skrzydle, w opinii fanów, niezagrożoną pozycję posiada Lionel Messi. Patrząc więc na wyniki głosowania okazuję się, że w Barcelonie nie dają wiary w zapewnienia Francuza, iż w minionym sezonie był odsuwany od gry kiedy błyszczał formą i na odwrót - Rijkaard wystawiał go do składu akurat wtedy, gdy Henry miewał gorsze okresy. Humorami Cules Henry nie musi się przejmować, jednakże powinien postarać się, żeby nastroje z trybun Camp Nou nie udzieliły się przypadkiem zasiadającemu w loży honorowej szefostwu Barcelony. Jeżeli chodzi o napastników, opcji na rynku transferowym zawsze jest w bród i jeśli 31-latek z Francji nie zacznie w końcu grać jak przyzwyczaił nas do tego w Arsenalu, to zarząd może na poważnie zająć się kwestią sprowadzenia do Barcelony kogoś w rodzaju Andrieja Arszawina.

[źródło: Goal]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (27)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze