FIFA: Messi powinien jechać do Pekinu

Dylu

30 lipca 2008, 11:47

1 komentarz
FC Barcelona musi zwolnić Lionela Messiego i umożliwić mu występ z jego reprezentacją na Olimpiadzie w Pekinie. Taką decyzję podjęła dzisiaj Komisja ds. Statusu Zawodnika będąca organem FIFA, której przewodniczył tunezyjski sędzia Slim Aloulou.

Podobnie brzmiącą decyzję podjęła wczoraj Komisja Nadzwyczajna FIFA obradująca w Zurychu (Szwajcaria), która zarządziła, że zwolnienie piłkarzy poniżej 23 roku życia na turniej olimpijski jest dla klubów obowiązkowe, co zatwierdził dzisiaj sędzia z Tunezji. Jednocześnie oddalił on argumenty klubów o zbieganiu się w czasie turnieju olimpijskiego i rozgrywek klubowych, takich jak Champions League: "Międzynarodowy kalendarz spotkań nie ma żadnego znaczenia w chwili gdy zostanie ustalony, gdyż kluby są zobowiązane do puszczenia swoich zawodników na olimpijski turniej w męskiej piłce nożnej", powiedział w swoim komunikacie pan Aloulou.

Kolejnymi argumentami używanymi przez FIFA do utrzymania obowiązku zwalniania piłkarzy poniżej 23 lat na turniej olimpijski jest to, że norma ta nigdy nie została uchylona, a od 1988 roku kluby zawsze godziły się na udostępnianie swoich zawodników. W związku z tym powołano się na komunikat Kongresu FIFA z 1988 roku, który stanowi, że wszyscy piłkarze poniżej 23 roku życia są wolni na czas turnieju olimpijskiego w męskiej piłce nożnej, a Komisja Nadzwyczajna wskazała także, iż ta reguła została potwierdzona na Kongresie FIFA w 2006 roku.

W swoim werdykcie sędzia podkreślił jednocześnie, że Igrzyska Olimpijskie "stanowią wyjątkową okazję dla sportowców z różnych dyscyplin sportu i z tego względu, nie może być usprawiedliwienia dla uniemożliwiania któremuś z graczy poniżej 23 roku życia udziału w tym wydarzeniu, jeśli reprezentowana przez niego drużyna zdoła się do niego zakwalifikować".

Oprócz Barcelony na zwolnienie swoich zawodników, o co prosiła FIFA, nie zgodziły się niemieckie kluby Schalke 04 i Werder Brema.

Messi: Chcę być z moją reprezentacją

Z drugiej strony, dzisiaj rano swe milczenie w konflikcie Barçy i AFA przerwał główny zainteresowany, czyli Messi. Argentyńczyk tuż przed wylotem do Florencji komentował na lotnisku fakt przełożenia terminu podjęcia decyzji w jego sprawie na dzisiaj twierdząc, że podporządkuje się wytycznym FIFA: "Chcę wszystko wyjaśnić. Rozumiem stanowisko Klubu, ponieważ gramy bardzo dużo. Od początku mówiłem, że chcę grać z moją reprezentacją i nie było problemów, aż do teraz. Poczekam i zobaczę co powie FIFA i jeśli powie mi zostań, to zostanę, a jeśli FIFA powie, że mam wyjechać, wtedy dołączę do reprezentacji nie czekając na decyzję TAS, ponieważ dla mnie, sztabu trenerskiego i moich kolegów z kadry będzie już zbyt późno by na to czekać. Kiedy otrzymam rezolucję FIFA, zrobię tak jak powiedziałem, natomiast jeśli już tam będę, a TAS powie mi, że muszę wrócić, to wrócę. Jednak teraz chcę być z moją reprezentacją i moimi kolegami", stwierdził.

Leo dodał także, iż ze względu na szacunek dla sztabu trenerskiego i jego kolegów z kadry, musi przyjąć zdecydowaną postawę, co nie oznacza braku zrozumienia dla Klubu: "Barça podtrzymuje swoje stanowisko o nie puszczaniu mnie, a ja to rozumiem i wierzę, że mają rację, ale uważam również, iż oni muszą zrozumieć, że moim marzeniem jest udział z moją reprezentacją w Igrzyskach Olimpijskich".

Sam Messi wykluczył możliwość dołączenia do kadry dopiero od fazy ćwierćfinałów Olimpiady w Pekinie: "Mówimy nie, gdyż reprezentacja tego nie chce i jest to normalne, ponieważ jest tam grupa wyselekcjonowanych zawodników, którzy pracują już od pewnego czasu".

Argentyński napastnik został także zapytany o presję wywieraną na niego w Argentynie: "Nie martwię się tym, ponieważ zawszę mówiłem, że chce być z kadrą. Jeśli wcześniej o tym nie rozmawiałem, to dlatego, że reprezentacja i Barça powiedziały mi, iż to sprawa między nimi. Ale ja od samego początku mówiłem, że chcę jechać na Olimpiadę", zakończył.

Joan Laporta, prezydent FC Barcelona, zapowiedział jednak, iż jeśli decyzja FIFA będzie dla jego klubu niepomyślna, wówczas zostanie złożone odwołanie do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (TAS). Niemniej teraz Barça musi poważnie zastanowić się nad swoimi działaniami, biorąc pod uwagę wypowiedzi samego Messiego.

[źródło: FCBarcelona.cat/Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze