España Campeon!
Hiszpania triumfuje. Blisko 70-letni Luis Aragones dokonał rzeczy, która nie udała się jego poprzednikom od dziesięcioleci. Po 44 latach Hiszpanie wracają do domu z mistrzowskim tytułem Starego Kontynentu, na który swoją grą w przekroju całego turnieju w pełni zasłużyli. Jedynego gola meczu z Niemcami w 33. minucie zdobył Fernando Torres.
Pewni przed pierwszym gwizdkiem kibice naszych zachodnich sąsiadów przygotowani byli na wielką fetę w Berlinie i Wiedniu. Do stolicy Austrii przybyło ich blisko 100 tysięcy, Hiszpanów pojawiło się o połowę mniej, lecz to oni po 90 minutach gry mieli powody do radości. Wygrał najlepszy zespół Euro 2008 i żaden z obserwatorów nie może mieć co do tego wątpliwości.
Spotkanie zdecydowanie lepiej zaczęli piłkarze Loewa, lecz z biegiem czasu Hiszpania zaczęła dochodzić do głosu. Jedynego gola w 33. minucie zdobył Fernando Torres, który ograł Lahma i przerzucił piłkę nad wychodzącym z bramki Lehmannem.
Zawodnicy Aragonesa wygrali, bo podobnie jak w poprzednich meczach kondycyjnie wytrzymali trudy pojedynku. W kadrze nowych Mistrzów Europy nie było słabych punktów, a dla selekcjonera najważniejszy był fakt, iż na każdą pozycję miał godnego zastępcę. Dzisiaj, mimo braku Davida Villi i pewnych mankamentów w skuteczności, od pierwszej do ostatniej minuty jego ekipa zagrała na pełnych obrotach.
Turniej rozegrany na boiskach Austrii i Szwajcarii pokazał jak potężną siłą piłkarskiej szkółki dysponuje Barcelona. Xavi, Iniesta i Puyol byli kluczowymi postaciami drużyny Aragonesa. Fabregas okazał się świetnym zmiennikiem Villi, a Dani Guiza (ma za sobą epizod w Barcelonie B) dobrym dżokerem, który w spotkaniu z Grecją zdobył zwycięską bramkę. Dodając do tego świetną postawę Casillasa, Ramosa i Senny, otrzymamy drużynę kompletną, jedyną która powinna sięgnąć po tytuł najlepszej reprezentacji Mistrzostw Europy.
Niemcy: Lehmann; Fiedrich, Mertesacker, Metzelder, Lahm (Jansen, 45'); Frings, Hitzlsperger (Kuranyi, 57'); Schweinsteiger, Ballack, Podolski; Klose (Mario Gómez, 78').
Hiszpania: Casillas; Sergio Ramos, Puyol, Marchena, Capdevila; Xavi, Senna; Iniesta, Cesc (Xabi Alonso, 62'), Silva (Cazorla, 65'); Fernando Torres (Güiza, 77').
Sędziował: Roberto Rosetti (Włochy).
Żółte kartki: Casillas (43'); Ballack (43'); Fernando Torres (73'); Kuranyi (87').
Gol:
0-1, Fernando Torres (32')
Pewni przed pierwszym gwizdkiem kibice naszych zachodnich sąsiadów przygotowani byli na wielką fetę w Berlinie i Wiedniu. Do stolicy Austrii przybyło ich blisko 100 tysięcy, Hiszpanów pojawiło się o połowę mniej, lecz to oni po 90 minutach gry mieli powody do radości. Wygrał najlepszy zespół Euro 2008 i żaden z obserwatorów nie może mieć co do tego wątpliwości.
Spotkanie zdecydowanie lepiej zaczęli piłkarze Loewa, lecz z biegiem czasu Hiszpania zaczęła dochodzić do głosu. Jedynego gola w 33. minucie zdobył Fernando Torres, który ograł Lahma i przerzucił piłkę nad wychodzącym z bramki Lehmannem.
Zawodnicy Aragonesa wygrali, bo podobnie jak w poprzednich meczach kondycyjnie wytrzymali trudy pojedynku. W kadrze nowych Mistrzów Europy nie było słabych punktów, a dla selekcjonera najważniejszy był fakt, iż na każdą pozycję miał godnego zastępcę. Dzisiaj, mimo braku Davida Villi i pewnych mankamentów w skuteczności, od pierwszej do ostatniej minuty jego ekipa zagrała na pełnych obrotach.
Turniej rozegrany na boiskach Austrii i Szwajcarii pokazał jak potężną siłą piłkarskiej szkółki dysponuje Barcelona. Xavi, Iniesta i Puyol byli kluczowymi postaciami drużyny Aragonesa. Fabregas okazał się świetnym zmiennikiem Villi, a Dani Guiza (ma za sobą epizod w Barcelonie B) dobrym dżokerem, który w spotkaniu z Grecją zdobył zwycięską bramkę. Dodając do tego świetną postawę Casillasa, Ramosa i Senny, otrzymamy drużynę kompletną, jedyną która powinna sięgnąć po tytuł najlepszej reprezentacji Mistrzostw Europy.
Niemcy: Lehmann; Fiedrich, Mertesacker, Metzelder, Lahm (Jansen, 45'); Frings, Hitzlsperger (Kuranyi, 57'); Schweinsteiger, Ballack, Podolski; Klose (Mario Gómez, 78').
Hiszpania: Casillas; Sergio Ramos, Puyol, Marchena, Capdevila; Xavi, Senna; Iniesta, Cesc (Xabi Alonso, 62'), Silva (Cazorla, 65'); Fernando Torres (Güiza, 77').
Sędziował: Roberto Rosetti (Włochy).
Żółte kartki: Casillas (43'); Ballack (43'); Fernando Torres (73'); Kuranyi (87').
Gol:
0-1, Fernando Torres (32')
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)