A może do Chelsea?

M_k

13 czerwca 2008, 11:18

Brak komentarzy
Przedstawienia pt. "Gdzie wyląduje Ronaldinho" ciąg dalszy. Mimo deklaracji piłkarza, włodarze AC Milan oświadczyli ostatnio, że Gaúcho nie jest dla nich priorytetem. Na propozycje takiego klubu jak City piłkarz najwyraźniej nie ma ochoty się zgodzić. Teraz angielskie media łączą nazwisko Brazylijczyka z Chelsea. Problem w tym, że podobnie jak przypadku Milanu, to Ronaldinho ogłasza, że chciałby grać dla 'The Blues' a nie odwrotnie. Ekipa ze Stanford Bridge na razie kwituje milczeniem te nawoływania.

Parę słów o Chelsea. Po przegranym finale Ligi Mistrzów Abramowicz zdecydował się zwolnić Avrama Granta. Kilka dni temu świat dowiedział się, że nowym trenerem 'niebieskich' zostanie Luiz Felipe Scolari. Ten znany i szanowany szkoleniowiec miał już przyjemność pracować z Ronaldinho na MŚ w 2002 roku, kiedy Brazylijczyk dopiero wspinał się na szczyt. Widocznie w tym Gaúcho upatruje swojej szansy, albowiem jego agent Roberto de Asis zdecydował się poruszyć kwestię transferu do londyńczyków na łamach "The Sun". "W tym momencie Ronaldinho odpoczywa w Porto Alegre. Chelsea? To jest jedna z opcji. Ronnie i Scolari znają się dobrze, jak również obydwaj uwielbiają osiągać wielkie sukcesy. Zobaczymy co się wydarzy. W każdym razie mój brat jest gotowy na następny sezon" - mówił przedstawiciel zawodnika.

De Asis miewał już w przeszłości kontakty z władzami Chelsea. Było to jednak w czasach, kiedy artykuły o transferze Ronaldinho nie wymieniały kwot niższych niż 50 mln euro. Obecnie, po dwóch sezonach poniżej oczekiwań cena Brazylijczyka spadła o połowę. Jest to już suma przystępna dla klubów aspirujących do europejskiej czołówki, stąd pewnie niedawne zamieszanie wokół domniemanego przejścia piłkarza do Manchesteru City. Na przeszkodzie ku transferom podobnego kalibru stoi jednak duma Gaúcho oraz jego oczekiwania finansowe. Bo choć dla 'City' nie byłoby problemem zapłacić minimum 120 000 euro za tydzień gry, to większość klubów tej klasy nie jest w stanie wyłożyć takich pieniędzy.

[źródło: Goal]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze