Eto'o: Chcę zostać
W wypowiedzi dla publicznej kameruńskiej telewizji CRTV, Samuel Eto'o stwierdził, iż chce pozostać w Barcelonie. "Mam nadzieję, że fani Tottenhamu mi wybaczą. To klub środka tabeli, a ja potrzebuję czegoś więcej. Mam kontrakt z Barceloną i w tym klubie czuję się wspaniale", powiedział.
"Nie mogę wykluczyć przeprowadzki do Interu, ale chcę powtórzyć, że wciąż czuję, iż jestem częścią Barcelony i dlatego nie ciąży na mnie żadna presja", dodał.
Napastnik odwrócił uwagę od swojej osoby koncentrując się na osiągnięciach zespołu. Jego zdaniem przyczyną drugiego z rzędu słabego sezonu był fakt, iż piłkarze nie byli przygotowani na to, aby wystarczająco dużo biegać: "Fizycznie i psychicznie byliśmy silni, ale w dzisiejszym futbolu jeśli nie biegasz wypadasz z gry. My nie byliśmy na to przygotowani i dwa ostatnie lata w naszym wykonaniu to pasmo porażek".
Tymczasem "Marca" pisze, że jeśli Didier Drogba latem opuści Chelsea, do Londynu może trafić właśnie Eto'o. Abramowicz wie, że reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej myśli o grze w Milanie, dlatego proponując 27 mln euro Barcelonie, stara się przekonać Katalończyków do sprzedaży swojego snajpera. Brytyjskie media informują, iż Drogba może trafić na San Siro za 18 mln. "The Sun" dodaje, że sprawa jego transferu jest już bardzo zaawansowana.
Władze "The Blues" muszą zdawać sobie jednak sprawę, że o usługi Eto'o trzeba będzie stoczyć prawdziwą walkę, tym bardziej, że inne kluby również zainteresowane są jego zakupem. Inter przygotowuje mocną ofertę mającą przekonać Barçę do sprzedaży swojego gwiazdora, a sytuacji bacznie przygląda się także Milan. "Barcelona zezwoliła nam na rozmowy z Samuelem, któremu złożyliśmy już propozycję. Teraz musimy czekać", mówił niedawno wiceprezydent Milanu, Adriano Galliani.
W prasie pojawia się wiele sprzecznych informacji na temat kameruńskiego gwiazdora Barçy. Do tego, aby piłkarz mógł pozostać na Camp Nou potrzebna jest jednak zgoda klubowych władz, które na razie oficjalnie nie przedstawiły w tej sprawie swojego stanowiska.
[źródło: Marca/Goal.com]
"Nie mogę wykluczyć przeprowadzki do Interu, ale chcę powtórzyć, że wciąż czuję, iż jestem częścią Barcelony i dlatego nie ciąży na mnie żadna presja", dodał.
Napastnik odwrócił uwagę od swojej osoby koncentrując się na osiągnięciach zespołu. Jego zdaniem przyczyną drugiego z rzędu słabego sezonu był fakt, iż piłkarze nie byli przygotowani na to, aby wystarczająco dużo biegać: "Fizycznie i psychicznie byliśmy silni, ale w dzisiejszym futbolu jeśli nie biegasz wypadasz z gry. My nie byliśmy na to przygotowani i dwa ostatnie lata w naszym wykonaniu to pasmo porażek".
Tymczasem "Marca" pisze, że jeśli Didier Drogba latem opuści Chelsea, do Londynu może trafić właśnie Eto'o. Abramowicz wie, że reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej myśli o grze w Milanie, dlatego proponując 27 mln euro Barcelonie, stara się przekonać Katalończyków do sprzedaży swojego snajpera. Brytyjskie media informują, iż Drogba może trafić na San Siro za 18 mln. "The Sun" dodaje, że sprawa jego transferu jest już bardzo zaawansowana.
Władze "The Blues" muszą zdawać sobie jednak sprawę, że o usługi Eto'o trzeba będzie stoczyć prawdziwą walkę, tym bardziej, że inne kluby również zainteresowane są jego zakupem. Inter przygotowuje mocną ofertę mającą przekonać Barçę do sprzedaży swojego gwiazdora, a sytuacji bacznie przygląda się także Milan. "Barcelona zezwoliła nam na rozmowy z Samuelem, któremu złożyliśmy już propozycję. Teraz musimy czekać", mówił niedawno wiceprezydent Milanu, Adriano Galliani.
W prasie pojawia się wiele sprzecznych informacji na temat kameruńskiego gwiazdora Barçy. Do tego, aby piłkarz mógł pozostać na Camp Nou potrzebna jest jednak zgoda klubowych władz, które na razie oficjalnie nie przedstawiły w tej sprawie swojego stanowiska.
[źródło: Marca/Goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)