Na polowanie do Chelsea

Looky

23 maja 2008, 12:34

Brak komentarzy
Chelsea przegrała finał Ligi Mistrzów w Moskwie, więc sen Abramowicza pozostaje niespełniony. Rosyjski miliarder, który wpompował w "The Blues" potężne pieniądze nie tylko nie dopiął swego na europejskiej arenie, lecz także w Premiership od dwóch lat pozostaje bez tytułu. Środowa przegrana w ojczyźnie przeleje prawdopodobnie czarę goryczy i nastąpi pożegnanie z kilkoma gwiazdami obecnej drużyny. Europa czeka na ruch Abramowicza. Czeka również Barcelona.

Didier Drogba stanowi najlepszy przykład końca pewnej ery. O reprezentancie Wybrzeża Kości Słoniowej od kilku miesięcy mówi się w kontekście jego przeprowadzki do innego klubu, mimo że jego kontrakt obowiązuje do 2010 roku. Sam zainteresowany powiedział: "Potrzebuję zespołu, który spełni moje marzenia. Klubów takich nie ma 50, są tylko cztery: Milan, Inter, Barcelona i Real".

Od dłuższego czasu mówi się również o pożegnaniu z Frankiem Lampardem. 29-letni pomocnik był "oczkiem w głowie" Jose Mourinho, dlatego jeśli Portugalczyk trafi do Interu, piłkarz prawdopodobnie pójdzie w jego ślady. W przeddzień finału w Moskwie, Lampard powiedział, że chce pozostać na Stamford Bridge, lecz już wczoraj zaznaczył, że przed podjęciem decyzji będzie rozmawiał z klubem. Jego kontrakt wygasa w czerwcu 2009 roku.

Michael Essien to kolejny filar zespołu prowadzonego niegdyś przez Mourinho. Ghanijczykiem interesuje się Real, lecz cena za zawodnika to minimum 30 mln euro. Swego czasu Chelsea zapłaciła za niego 36 mln.

Peter Cech, jeden z najlepszych bramkarzy świata, jakiś czas temu sugerował, iż któregoś dnia chciałby grać w Barcelonie: "Jestem szczęśliwy w Chelsea, jeśli jednak Barça byłaby mną zainteresowana, rozważyłbym tę ofertę. W Anglii mówi się o zainteresowaniu osobą Cecha ze strony Milanu i Barcelony, dlatego piłkarz musi uspokajać fanów: "Mam kontrakt do 2010 roku. Mogę zapewnić kibiców, że nie chcę odchodzić.

Innym piłkarzem pamiętającym sukcesy z Mourinho jest Ricardo Carvalho, który w 2004 roku dołączył do "The Blues" za 25 mln euro opuszczając Porto. Portugalski defensor ostrzega, że "musimy być przygotowani na to, że drużyna się rozpadnie", choć sam nie mówi czy dotyczy to także jego osoby. Ostatnie spekulacje mówią o zainteresowaniu jego osobą ze strony Realu.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze