Gol po 29 strzałach

Kuba

28 lutego 2008, 11:32

Brak komentarzy
Barcelona musiała czekać do ostatniej minuty doliczonego czasu gry, aby strzelić bramkę Valencii. W 94. minucie gry gola na 1-1 strzelił niezawodny w takich sytuacjach wychowanek klubu - Xavi Hernandez. Co ciekawe podczas wczorajszego meczu Barça 29 razy oddawała strzał na bramkę rywala! Niemniej jednak zespół Ronalda Koemana bronił się za wszelką cenę, gdyż Puchar Hiszpanii jest jedynym trofeum, o które walczy tak wielki klub, jakim z pewnością jest wczorajszy rywal Dumy Katalonii.

Szaleńcze ataki Duma Katalonii rozpoczęła od pierwszych minut wczorajszego pojedynku. Już w drugiej minucie pierwszy strzał oddał Leo Messi, niemniej jednak obronił go Hildebrand. Od tego czasu zaczęło się oblężenie bramki niemieckiego golkipera.

Kiedy David Villa zdobył gola dla przyjezdnych, Azulgrana miała już na swoim koncie osiemnaście strzałów na bramkę. Warto wspomnieć, że trzy z nich zaliczyła podczas jednej akcji. Najpierw Xavi strzelił prosto w bramkarza, później Eto'o w nogi Helguery, natomiast na sam koniec Messi kopnął piłką w Caneirę.

Strzał na bramkę we wczorajszej potyczce oddał również Gabriel Milito. Defensor Barçy huknął z dystansu, a piłka po interwencji bramkarza przeleciała obok lewego słupka bramki. W 51. minucie Barça nie wykorzystała kolejnej dogodnej okazji, a raczej nie zrobił tego Lionel Messi. Młody Argentyńczyk pół godziny po tym zajściu popisał się indywidualną akcją, ale w sytuacji sam na sam po raz kolejny nie znalazł recepty na bramkarza.

Dziesięciu piłkarzy Barcelony szukało swojego szczęścia podczas wczorajszej konfrontacji. Najwięcej próbował Lionel Messi, który ośmiokrotnie strzelał na bramkę rywali. Swojej okazji szukał także Deco, niemniej jednak nie był to jego dzień. Thierry Henry, Eto'o - także oni pomimo licznych prób nie byli w stanie pokonać świetnie dysponowanego Hildebranda. Pięć razy próbował także Yaya Toure. Strzały na bramkę oddawali również Abidal, Iniesta, Zambrotta i inni...

Do 93. minuty Barça prezentowała wszystko co pozwala na zwyciężanie spotkań. Kontrola gry, kontrola piłki, Katalończycy przebywali cały czas na połowie rywala, uderzali na bramkę... Brakowało tylko gola. Barcelonę uratował Xavi, który dobił strzał Samuela Eto'o.

Xavi w ostatnich 6 spotkaniach strzelił 4 bramki. Wychowanek katalońskiego klubu w meczu z Osasuną strzelił gola przesądzającego o zwycięstwie. W spotkaniu z Sevillą uratował punkt, natomiast w meczu z Levante (5-1) strzelił pierwszą bramkę. To właśnie grający z numerem '6' pomocnik Barçy pomaga jej, aby ta w 2008 roku nadal była niepokonana.

[źródło: Sport]

Poleć artykuł