Poszukiwania bramkarza
Wydaje się, że Rijkaard nie podziela zdania Unzué i Barcelona nie sięgnie do rezerw, a raczej wyłoży pieniądze na nowego bramkarza. Pojawia się zatem pytania na kogo? Wbrew pozorom klub nie ma tak wygórowanych żądań jak mogłoby się wydawać. Priorytetem jest możliwość gry w Lidze Mistrzów.
Według artykułu 17,17 w rozdziale 8 przepisy UEFA stanowią: "Przed 01.02 klub może zarejestrować w Lidze Mistrzów maksymalnie trzech nowych piłkarzy, a jeden z nich może mieć rozegrane spotkania w Pucharze UEFA w barwach innej drużyny". To znaczy, że możemy poszukiwać zmiennika dla Valdésa również w tych klubach, które grają w "pucharze pocieszenia". Dzięki temu, na liście szkoleniowców pojawiają się np. Óscar Ustari, z Getafe, czy Diego López z Villarreal. Żaden z nich nie rozegrał 5-ciu spotkań w lidze hiszpańskiej, ani w Pucharze Króla. Zatem obaj mogliby pomóc Barcelonie na wszystkich frontach.
Żadnego z nowych bramkarzy nie trzeba ponadto już teraz dopisywać na listę graczy Ligi Mistrzów, bowiem artykuł 17,20 mówi, że "jeśli obaj bramkarze są kontuzjowani przez dłuższy okres czasu klub może dopisać do listy nowego". Ciekawe jest, że nie musi mieć przy tym wolnego miejsca w nominalnym składzie.
Pora zwrócić uwagę na możliwości. Spośród zawodników, którzy nie rozegrali pięciu spotkań w Primera Division są m.in.: Urugwajczyk Carini (Murcia), Juan Jesús Calatayud (Racing) czy Javier López Vallejo (Zaragoza). Jeśli chodzi o nieco młodszych graczy warto zwrócić uwagę na Brazylijczyka Diego Alvesa (Almería) czy Argentyńczyka Mariano Barbosę (Recreativo).
Inną możliwością jest pozyskanie dobrego bramkarza z Segunda Division. Oczywiście musi on prezentować odpowiedni poziom. Może być nim np. Jose Manuel Pinto, który dwa lata temu wywalczył Puchar Zamory w barwach Celty, z którą aktualnie gra w drugiej lidze. Wydaje się być idealnym kandydatem do gry w Barcelonie, jeśli mamy szukać w Segunda Division. Podobnie jest zresztą z Chilijczykiem Claudio Bravo (Real Sociedad). Inni doświadczeni bramkarze to Álvaro Núñez (Numancia), Argentyńczyk Nacho González (Las Palmas) czy nawet były gracz Barcelony Francesc Arnau - zmiennik w Maladze. Naszej bramki mógłby ponadto strzec Toni Prats (HerCulés) czy kolejny znajomy z dawnych czasów - Bonano (Deportivo Alavés).
Na międzynarodowym rynku warto zwrócić uwagę na Włocha Marco Amelię (Livorno) czy Duńczyka Kaspera Schmeichela (Cardiff City), syna legendarnego bramkarza Manchesteru United.
[źródło: Mundo Deportivo]
Według artykułu 17,17 w rozdziale 8 przepisy UEFA stanowią: "Przed 01.02 klub może zarejestrować w Lidze Mistrzów maksymalnie trzech nowych piłkarzy, a jeden z nich może mieć rozegrane spotkania w Pucharze UEFA w barwach innej drużyny". To znaczy, że możemy poszukiwać zmiennika dla Valdésa również w tych klubach, które grają w "pucharze pocieszenia". Dzięki temu, na liście szkoleniowców pojawiają się np. Óscar Ustari, z Getafe, czy Diego López z Villarreal. Żaden z nich nie rozegrał 5-ciu spotkań w lidze hiszpańskiej, ani w Pucharze Króla. Zatem obaj mogliby pomóc Barcelonie na wszystkich frontach.
Żadnego z nowych bramkarzy nie trzeba ponadto już teraz dopisywać na listę graczy Ligi Mistrzów, bowiem artykuł 17,20 mówi, że "jeśli obaj bramkarze są kontuzjowani przez dłuższy okres czasu klub może dopisać do listy nowego". Ciekawe jest, że nie musi mieć przy tym wolnego miejsca w nominalnym składzie.
Pora zwrócić uwagę na możliwości. Spośród zawodników, którzy nie rozegrali pięciu spotkań w Primera Division są m.in.: Urugwajczyk Carini (Murcia), Juan Jesús Calatayud (Racing) czy Javier López Vallejo (Zaragoza). Jeśli chodzi o nieco młodszych graczy warto zwrócić uwagę na Brazylijczyka Diego Alvesa (Almería) czy Argentyńczyka Mariano Barbosę (Recreativo).
Inną możliwością jest pozyskanie dobrego bramkarza z Segunda Division. Oczywiście musi on prezentować odpowiedni poziom. Może być nim np. Jose Manuel Pinto, który dwa lata temu wywalczył Puchar Zamory w barwach Celty, z którą aktualnie gra w drugiej lidze. Wydaje się być idealnym kandydatem do gry w Barcelonie, jeśli mamy szukać w Segunda Division. Podobnie jest zresztą z Chilijczykiem Claudio Bravo (Real Sociedad). Inni doświadczeni bramkarze to Álvaro Núñez (Numancia), Argentyńczyk Nacho González (Las Palmas) czy nawet były gracz Barcelony Francesc Arnau - zmiennik w Maladze. Naszej bramki mógłby ponadto strzec Toni Prats (HerCulés) czy kolejny znajomy z dawnych czasów - Bonano (Deportivo Alavés).
Na międzynarodowym rynku warto zwrócić uwagę na Włocha Marco Amelię (Livorno) czy Duńczyka Kaspera Schmeichela (Cardiff City), syna legendarnego bramkarza Manchesteru United.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)