Edmílson: Ronaldinho ma problem
W czwartek katalońska "TV3" opublikowała drugą część wywiadu z Edmílsonem. W pierwszej jego części zawodnik skrytykował członków zespołu, którym zależy jedynie na pieniądzach i sławie. Tym razem Brazylijczyk skupił się na Ronaldinho.
"Lubię go, to wspaniały piłkarz, bardzo ważny dla Barçy, dla reprezentacji, dla każdej drużyny, w której występuje" - zaznaczył. "Myślę jednak, że przeżywa teraz trudne chwile. Nie wiem czy to problem natury osobistej, czy inny. Nie wierzę, że stanie się lepszy jeśli będzie odpoczywał. Kiedy zasiądzie na ławce, jego forma spadnie. To chłopak, który nie może być smutny" - dodał.
Edmílson uważa, że system gry nie jest najważniejszy jeśli chodzi o grę Barcelony. "Możemy grać ustawieniem 5-3-2, 3-4-3 czy 3-5-2, ale jeśli zawodnicy nie chcą intensywnie pracować, w efekcie zespół nie zdobędzie niczego, nie będzie wygrywał. Dwa lata z rzędu, kiedy dwukrotnie sięgaliśmy po mistrzowski tytuł, kiedy triumfowaliśmy w Lidze Mistrzów, graliśmy systemem 4-3-3. Ale wtedy zawodnicy chcieli dawać z siebie wszystko".
"Pamiętam mecz przeciwko Milanowi, w którym po bramce Giuly'ego wygraliśmy 1:0. W tym spotkaniu Ludovic wykonał 50 lub 60 60-metrowych rajdów. Po zakończeniu meczu był wykończony, ale zrobił wszystko co mógł dla drużyny. To jest to, czego obecnie nam brakuje. Zjednoczenia i rodzinnej atmosfery. Każdy lubuje się w czym innym. Jeden lubi swój samochód, inny nie rozstaje się z komórką, a jeszcze inny kupuje nowy zegarek. Kiedy jednak wychodzimy na boisko, musimy dawać z siebie wszystko" - dodał.
Na koniec Edmílson zaapelował do zawodników, by skoncentrowali się na Barcelonie. "Musimy tworzyć historię tego klubu.".
[źródło: Goal]
"Lubię go, to wspaniały piłkarz, bardzo ważny dla Barçy, dla reprezentacji, dla każdej drużyny, w której występuje" - zaznaczył. "Myślę jednak, że przeżywa teraz trudne chwile. Nie wiem czy to problem natury osobistej, czy inny. Nie wierzę, że stanie się lepszy jeśli będzie odpoczywał. Kiedy zasiądzie na ławce, jego forma spadnie. To chłopak, który nie może być smutny" - dodał.
Edmílson uważa, że system gry nie jest najważniejszy jeśli chodzi o grę Barcelony. "Możemy grać ustawieniem 5-3-2, 3-4-3 czy 3-5-2, ale jeśli zawodnicy nie chcą intensywnie pracować, w efekcie zespół nie zdobędzie niczego, nie będzie wygrywał. Dwa lata z rzędu, kiedy dwukrotnie sięgaliśmy po mistrzowski tytuł, kiedy triumfowaliśmy w Lidze Mistrzów, graliśmy systemem 4-3-3. Ale wtedy zawodnicy chcieli dawać z siebie wszystko".
"Pamiętam mecz przeciwko Milanowi, w którym po bramce Giuly'ego wygraliśmy 1:0. W tym spotkaniu Ludovic wykonał 50 lub 60 60-metrowych rajdów. Po zakończeniu meczu był wykończony, ale zrobił wszystko co mógł dla drużyny. To jest to, czego obecnie nam brakuje. Zjednoczenia i rodzinnej atmosfery. Każdy lubuje się w czym innym. Jeden lubi swój samochód, inny nie rozstaje się z komórką, a jeszcze inny kupuje nowy zegarek. Kiedy jednak wychodzimy na boisko, musimy dawać z siebie wszystko" - dodał.
Na koniec Edmílson zaapelował do zawodników, by skoncentrowali się na Barcelonie. "Musimy tworzyć historię tego klubu.".
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)