Giuly odchodzi do Romy
Ludovic Giuly będzie piłkarzem AS Roma przez kolejne trzy sezony. Działacze Barcelony i włoskiego klubu osiągnęli wczoraj porozumienie, a ostateczne szczegóły negocjacji mają zostać ustalone w dniu dzisiejszym. Kiedy tak się stanie, transfer zostanie potwierdzony przez oficjalne źródła.
Włodarze Barçy mogą być umiarkowanie zadowoleni, bowiem za sprzedaż Francuza udało im się wynegocjować kwotę 4 mln euro, mniej niż pierwotnie zakładano. Trzy lata temu, kiedy Giuly zasilał szeregi Azulgrany, kosztował klub 6,5 mln. Co ciekawe, będzie on pierwszym zawodnikiem, za którego tego lata Katalończycy zarobią jakieś pieniądze. Gio i Saviola opuścili Camp Nou mając własną kartę zawodniczą w ręku, a w ich ślady prawdopodobnie pójdzie Ezquerro.
Negocjacje z Romą trwały od dłuższego czasu, lecz brak porozumienia w zeszłym tygodniu, spowodował przedłużenie rozmów do dnia dzisiejszego. Działacze Barcelony pierwotnie oczekiwali 5 mln euro, ale najprawdopodobniej umowa została skonstruowana w ten sposób, że owy dodatkowy milion wpłynie do kasy Dumy Katalonii jeśli w przyszłym sezonie Roma zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów.
Sam Giuly też może być zadowolony. Co prawda na początku chciał wynegocjować kontrakt opiewający na zarobki 3,2 mln euro, lecz ostatecznie przyjął gażę 2,5 mln. Jego umowa będzie obowiązywać do 2010 roku, wówczas gracz będzie miał 34 lata.
Kiedy trwały negocjacje w sprawie Chivu, działacze Barçy liczyli, że do operacji uda włączyć się właśnie Ludo, dzięki czemu kwota za transfer Rumuna na Camp Nou zostałaby obniżona. Tymczasem Cristian nie trafił do Katalonii, a Giuly będzie partnerem Tottiego w ataku Romy. Zwolennikiem zakupu Francuza jest preferujący ofensywny styl gry trener rzymskiego klubu, Luciano Spalletti. Szkoleniowiec wicemistrzów Włoch zamierza grać trójką napastników, dlatego gracz Barçy idealnie pasuje do jego koncepcji.
[źródło: Sport]
Włodarze Barçy mogą być umiarkowanie zadowoleni, bowiem za sprzedaż Francuza udało im się wynegocjować kwotę 4 mln euro, mniej niż pierwotnie zakładano. Trzy lata temu, kiedy Giuly zasilał szeregi Azulgrany, kosztował klub 6,5 mln. Co ciekawe, będzie on pierwszym zawodnikiem, za którego tego lata Katalończycy zarobią jakieś pieniądze. Gio i Saviola opuścili Camp Nou mając własną kartę zawodniczą w ręku, a w ich ślady prawdopodobnie pójdzie Ezquerro.
Negocjacje z Romą trwały od dłuższego czasu, lecz brak porozumienia w zeszłym tygodniu, spowodował przedłużenie rozmów do dnia dzisiejszego. Działacze Barcelony pierwotnie oczekiwali 5 mln euro, ale najprawdopodobniej umowa została skonstruowana w ten sposób, że owy dodatkowy milion wpłynie do kasy Dumy Katalonii jeśli w przyszłym sezonie Roma zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów.
Sam Giuly też może być zadowolony. Co prawda na początku chciał wynegocjować kontrakt opiewający na zarobki 3,2 mln euro, lecz ostatecznie przyjął gażę 2,5 mln. Jego umowa będzie obowiązywać do 2010 roku, wówczas gracz będzie miał 34 lata.
Kiedy trwały negocjacje w sprawie Chivu, działacze Barçy liczyli, że do operacji uda włączyć się właśnie Ludo, dzięki czemu kwota za transfer Rumuna na Camp Nou zostałaby obniżona. Tymczasem Cristian nie trafił do Katalonii, a Giuly będzie partnerem Tottiego w ataku Romy. Zwolennikiem zakupu Francuza jest preferujący ofensywny styl gry trener rzymskiego klubu, Luciano Spalletti. Szkoleniowiec wicemistrzów Włoch zamierza grać trójką napastników, dlatego gracz Barçy idealnie pasuje do jego koncepcji.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)