Menedżer Newcastle w Barcelonie
W związku z przyjściem do Barcelony Thierry'ego Henry i Yaya Toure, przyszłość dwóch innych zawodników stanęła pod znakiem zapytania. Angielskie i hiszpańskie źródła sugerują, że dziś rano przedstawiciele Newcastle z menedżerem Samem Allardyce na czele udali się do Katalonii, by negocjować transfery Edmílsona i Gudjohnsena.
Allardyce to wielki zwolennik talentu Gudjohnsena, z którym w końcówce lat 90-tych pracował w Bolton Wanderers. Barça oczekuje za Islandczyka kwoty rzędu 7 mln funtów, lecz większym problemem są zarobki piłkarza (aktualnie 3,2 mln euro), które w angielskim klubie musiałyby zostać obniżone.
Edmílson to z kolei to Mistrz Świata z 2002 roku, triumfator Copa Amercia, mistrz francuskiej Ligue1, mistrz La Liga i triumfator Champions League - te wyniki i doświadczenie Brazylijczyka są dla Newcastle na wagę złota. Z powodu kontuzji Edmílson będzie pauzował przez najbliższe sześć miesięcy, dlatego sztab medyczny 'Srok' będzie chciał przeprowadzić bardzo dokładne testy, by ocenić jego stan zdrowia. Barcelona oczekuje za swojego pomocnika kwoty 4 mln funtów.
[źródło: Goal]
Allardyce to wielki zwolennik talentu Gudjohnsena, z którym w końcówce lat 90-tych pracował w Bolton Wanderers. Barça oczekuje za Islandczyka kwoty rzędu 7 mln funtów, lecz większym problemem są zarobki piłkarza (aktualnie 3,2 mln euro), które w angielskim klubie musiałyby zostać obniżone.
Edmílson to z kolei to Mistrz Świata z 2002 roku, triumfator Copa Amercia, mistrz francuskiej Ligue1, mistrz La Liga i triumfator Champions League - te wyniki i doświadczenie Brazylijczyka są dla Newcastle na wagę złota. Z powodu kontuzji Edmílson będzie pauzował przez najbliższe sześć miesięcy, dlatego sztab medyczny 'Srok' będzie chciał przeprowadzić bardzo dokładne testy, by ocenić jego stan zdrowia. Barcelona oczekuje za swojego pomocnika kwoty 4 mln funtów.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)