Winterthur wraca do gry
W trzecim finałowym pojedynku Liga ACB Winterthur pokonał w Palau Blaugrana Real Madryt 75:70, tym samym odnosząc pierwsze zwycięstwo na tym etapie rozgrywek. Triumf Katalończyków podziwiali prezydenci obu klubów - Joan Laporta i Ramon Calderón.
Pierwsza kwarta w wykonaniu Barçy była imponująca. Dzięki świetnym i skutecznym akcjom Lakovica, Navarro i Basile, Winterthur prowadził już 15:0. Ostatecznie pierwszą kwartę gospodarze wygrali szesnastoma punktami - 24:8 kompletnie deklasując przeciwnika. Druga kwarta rozpoczęła się od dominacji Barcelony, lecz z czasem do głosu zaczął dochodzić Real ostatecznie schodząc do szatni z wynikiem 39:32 na korzyść miejscowych.
Po przerwie w drużynie gości rozszalał się najskuteczniejszy zawodnik - Bullock i to za sprawą jego rzutu za trzy punkty Real pierwszy raz w tym meczu wyszedł na prowadzenie - 54:53. Takim wynikiem zakończyła się trzecia kwarta, a na początku czwartej, ponownie po "trójce" Louis Bullocka, "Królewscy" prowadzili już 59:55. Od tego momentu świetnie zaczęła grać jednak Barça. Marconato i Jordi Trias pozwolili Winterthurowi ponownie wyjść na prowadzenie i ostatecznie gospodarze wygrali 75:70.
WINTERTHUR FCB - REAL MADRYT 75:70
Winterthur FCB
(24+15+14+22): Basile (2), Marconato (10), Lakovic (11), Navarro (18), Kasun (4), Trias (9), Moncasi (-), De la Fuente (2), Vázquez (2), Kakiouzis (7), Ukic (8), Grimau (2).
Real Madryt
(8+24+22+16): Moiso (-), Smith (6), Reyes (5), Bullock (21), López (3), Sekulic (1), Mumbrú (8), Hernádez-Sonseca (6), Hervelle (7), Tunçeri (12), Llull (-), Tomas (1).
Sędziowie: De la Maza, Hiuerrezuelo, Perea.
Pierwsza kwarta w wykonaniu Barçy była imponująca. Dzięki świetnym i skutecznym akcjom Lakovica, Navarro i Basile, Winterthur prowadził już 15:0. Ostatecznie pierwszą kwartę gospodarze wygrali szesnastoma punktami - 24:8 kompletnie deklasując przeciwnika. Druga kwarta rozpoczęła się od dominacji Barcelony, lecz z czasem do głosu zaczął dochodzić Real ostatecznie schodząc do szatni z wynikiem 39:32 na korzyść miejscowych.
Po przerwie w drużynie gości rozszalał się najskuteczniejszy zawodnik - Bullock i to za sprawą jego rzutu za trzy punkty Real pierwszy raz w tym meczu wyszedł na prowadzenie - 54:53. Takim wynikiem zakończyła się trzecia kwarta, a na początku czwartej, ponownie po "trójce" Louis Bullocka, "Królewscy" prowadzili już 59:55. Od tego momentu świetnie zaczęła grać jednak Barça. Marconato i Jordi Trias pozwolili Winterthurowi ponownie wyjść na prowadzenie i ostatecznie gospodarze wygrali 75:70.
WINTERTHUR FCB - REAL MADRYT 75:70
Winterthur FCB
(24+15+14+22): Basile (2), Marconato (10), Lakovic (11), Navarro (18), Kasun (4), Trias (9), Moncasi (-), De la Fuente (2), Vázquez (2), Kakiouzis (7), Ukic (8), Grimau (2).
Real Madryt
(8+24+22+16): Moiso (-), Smith (6), Reyes (5), Bullock (21), López (3), Sekulic (1), Mumbrú (8), Hernádez-Sonseca (6), Hervelle (7), Tunçeri (12), Llull (-), Tomas (1).
Sędziowie: De la Maza, Hiuerrezuelo, Perea.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)