Interu i Milanu walka o Eto'o
Txiki Begiristain i reprezentant Samuela Eto'o Josep Maria Messalles odłożyli spotkanie dotyczące przyszłości kameruńskiego snajpera na przyszły tydzień. Obie strony są zgodne, że lepiej zasiąść do negocjacji po ostatnim ligowym meczu, który w niedzielę Barça rozegra z Nastic. O tym, że będzie o czym rozmawiać wiadomo nie od dziś, na każdym kroku widoczne jest bowiem zainteresowanie władz Milanu i Interu.
Mediolańskie kluby skłonne są zrobić wiele, by transfer Eto'o doszedł do skutku. Milan liczył na powrót Schevchenko z Chelsea, lecz władze "The Blues" zdecydowały, że chcą mieć Ukraińca w swoim zespole na przyszły sezon. Carlo Ancelotti chce wzmocnić zespół napastnikiem klasy światowej i Eto'o idealnie pasuje do tego profilu. Do gry wkroczył jednak Inter, któremu zależy głównie na tym, by nie dopuścić do przejścia Kameruńczyka do drużyny lokalnego rywala.
Włosi są skłonni zapłacić za Eto'o 40 mln euro i swej szansy upatrują w negocjacjach Barcelony z Thierrym Henry. Zdaniem władz ww. klubów po zakupie Francuza Barça pozwoli na odejście Eto'o.
[źródło: Mundo Deportivo/Sport]
Mediolańskie kluby skłonne są zrobić wiele, by transfer Eto'o doszedł do skutku. Milan liczył na powrót Schevchenko z Chelsea, lecz władze "The Blues" zdecydowały, że chcą mieć Ukraińca w swoim zespole na przyszły sezon. Carlo Ancelotti chce wzmocnić zespół napastnikiem klasy światowej i Eto'o idealnie pasuje do tego profilu. Do gry wkroczył jednak Inter, któremu zależy głównie na tym, by nie dopuścić do przejścia Kameruńczyka do drużyny lokalnego rywala.
Włosi są skłonni zapłacić za Eto'o 40 mln euro i swej szansy upatrują w negocjacjach Barcelony z Thierrym Henry. Zdaniem władz ww. klubów po zakupie Francuza Barça pozwoli na odejście Eto'o.
[źródło: Mundo Deportivo/Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)