Figo rekomenduje Deco Interowi
Kilkukrotnie już hiszpańska prasa informowała, że Deco latem opuści Barcelonę. Najpoważniej zawodnikiem wydawał się być zainteresowany Inter Mediolan, którego piłkarz, Luis Figo powiedział niedawno, iż jego rodak byłby idealnym wzmocnieniem zespołu mistrza Włoch.
"Podziękowałem Figo za tą rekomendację" - odpowiedział Deco. "Nie widzę jednak powodu, dla którego miałbym zmieniać klub. W futbolu wszystko może jednak ulec zmianie, tutaj wszystko determinują wyniki" - tłumaczył. "Czy kontaktowałem się z Interem? Mój agent zajmuje się takimi rzeczami" - dodał. "To nie jest odpowiedni moment, by o tym rozmawiać, walczymy przecież o mistrzowski tytuł" - podsumował tą kwestię Portugalczyk. Prasa spekuluje na temat odejścia Deco, którego następcą na Camp Nou miałby być Frank Lampard.
Pomocnik Barçy poruszył również temat Ronaldinho, którego włoskie media przez kilka miesięcy usilnie łączyły z Milanem. "Jeśli Gaúcho odejdzie, nie będzie to kwestia pieniędzy. Tutaj dostaje wystarczająco dużo, a to nie jest sprawa najważniejsza. Kluczowym jest to, by piłkarz czuł się dobrze zarówno kiedy gra i kiedy nie. Mam nadzieję, że z nami zostanie. To nasz przyjaciel, który kocha to miejsce. W futbolu jednak nigdy nie można mówić nigdy" - mówił.
Na koniec Deco wyjaśnił, że w szatni Barcelony panuje dobra atmosfera. "Między Eto'o i Ronaldinho była jakaś sprzeczka, ale od tego czasu wiele się poprawiło. W innej drużynie taki konflikt spowodowałby pewnie rozłam. Ale nie tu, nie w Barcelonie" - zakończył.
[źródło: Goal]
"Podziękowałem Figo za tą rekomendację" - odpowiedział Deco. "Nie widzę jednak powodu, dla którego miałbym zmieniać klub. W futbolu wszystko może jednak ulec zmianie, tutaj wszystko determinują wyniki" - tłumaczył. "Czy kontaktowałem się z Interem? Mój agent zajmuje się takimi rzeczami" - dodał. "To nie jest odpowiedni moment, by o tym rozmawiać, walczymy przecież o mistrzowski tytuł" - podsumował tą kwestię Portugalczyk. Prasa spekuluje na temat odejścia Deco, którego następcą na Camp Nou miałby być Frank Lampard.
Pomocnik Barçy poruszył również temat Ronaldinho, którego włoskie media przez kilka miesięcy usilnie łączyły z Milanem. "Jeśli Gaúcho odejdzie, nie będzie to kwestia pieniędzy. Tutaj dostaje wystarczająco dużo, a to nie jest sprawa najważniejsza. Kluczowym jest to, by piłkarz czuł się dobrze zarówno kiedy gra i kiedy nie. Mam nadzieję, że z nami zostanie. To nasz przyjaciel, który kocha to miejsce. W futbolu jednak nigdy nie można mówić nigdy" - mówił.
Na koniec Deco wyjaśnił, że w szatni Barcelony panuje dobra atmosfera. "Między Eto'o i Ronaldinho była jakaś sprzeczka, ale od tego czasu wiele się poprawiło. W innej drużynie taki konflikt spowodowałby pewnie rozłam. Ale nie tu, nie w Barcelonie" - zakończył.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)