Przymiarki Interu do Deco
Liderujący w tabeli Serie A Inter Mediolan już praktycznie świętuje Scudetto. Podopiecznym Manciniego nikt nie może zagrozić w zdobyciu mistrzowskiego tytułu, dlatego sztab techniczny klubu przymierza się do letnich zakupów, które tym razem mają pomóc zawojować Europę. Starania o Messiego i Eto'o spełzły na niczym, ale obiektem zainteresowania Interu jest jeszcze jedna fundamentalna postać Barçy - Deco.
Mancini bacznie przygląda się pomocnikowi Barcelony. Stawiając na ofensywny styl gry, Portugalczyk jest dla niego idealnym kandydatem do wzmocnienia środka pola. Deco cieszy się uznaną marką w światowym futbolu, zdaniem trenera Interu łączy w sobie najlepsze cechy pomocnika z prawdziwego zdarzenia. Mancini jest przekonany, że bez problemu przystosowałby piłkarza do włoskiego stylu gry, gdzie mimo wszystko bardziej kładzie się nacisk na przygotowanie fizyczne.
Anderson de Souza ma w stolicy Katalonii ważny kontrakt do 2010 roku z zapisaną klauzulą odejścia wynoszącą 75 mln euro. Cały sztab szkoleniowy Barçy, począwszy od Rijkaarda na Txikim kończąc oficjalnie zapewniał, że żadna z gwiazd nie opuści w lecie zespołu. Drużyna ma zostać jedynie "odświeżona" i uzupełniona brakującymi zawodnikami. Patrząc przez pryzmat tych argumentów wydaje się niemal niemożliwe, by transfer Deco doszedł do skutku.
Sam piłkarz słysząc o zainteresowaniu swoją osobą ze strony włoskich i angielskich klubów, tydzień temu powiedział: "Mam tutaj kontrakt ważny do 2010 roku, jestem szczęśliwy i w Barcelonie zamierzam kontynuować karierę". Władze Interu bazują zapewne na innych słowach zawodnika, który na czwartkowej konferencji prasowej dodał, że "jeśli klub stwierdzi, że nie wchodzę w skład jego projektu, niech mi to powie. Mam tutaj misję do wykonania i wiele chcę z siebie dać".
Następne miesiące będą kluczowe jeśli chodzi o przyszłość Deco. Póki co jego transfer do Włoch wydaje się bardzo odległy. Ale w piłce wszystko jest możliwe...
[źródło: Sport]
Mancini bacznie przygląda się pomocnikowi Barcelony. Stawiając na ofensywny styl gry, Portugalczyk jest dla niego idealnym kandydatem do wzmocnienia środka pola. Deco cieszy się uznaną marką w światowym futbolu, zdaniem trenera Interu łączy w sobie najlepsze cechy pomocnika z prawdziwego zdarzenia. Mancini jest przekonany, że bez problemu przystosowałby piłkarza do włoskiego stylu gry, gdzie mimo wszystko bardziej kładzie się nacisk na przygotowanie fizyczne.
Anderson de Souza ma w stolicy Katalonii ważny kontrakt do 2010 roku z zapisaną klauzulą odejścia wynoszącą 75 mln euro. Cały sztab szkoleniowy Barçy, począwszy od Rijkaarda na Txikim kończąc oficjalnie zapewniał, że żadna z gwiazd nie opuści w lecie zespołu. Drużyna ma zostać jedynie "odświeżona" i uzupełniona brakującymi zawodnikami. Patrząc przez pryzmat tych argumentów wydaje się niemal niemożliwe, by transfer Deco doszedł do skutku.
Sam piłkarz słysząc o zainteresowaniu swoją osobą ze strony włoskich i angielskich klubów, tydzień temu powiedział: "Mam tutaj kontrakt ważny do 2010 roku, jestem szczęśliwy i w Barcelonie zamierzam kontynuować karierę". Władze Interu bazują zapewne na innych słowach zawodnika, który na czwartkowej konferencji prasowej dodał, że "jeśli klub stwierdzi, że nie wchodzę w skład jego projektu, niech mi to powie. Mam tutaj misję do wykonania i wiele chcę z siebie dać".
Następne miesiące będą kluczowe jeśli chodzi o przyszłość Deco. Póki co jego transfer do Włoch wydaje się bardzo odległy. Ale w piłce wszystko jest możliwe...
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)