Brat Ronaldinho ucina spekulacje
Roberto De Assís, brat i reprezentant Ronaldinho, zaprzeczył na antenie Efe Radio, że piłkarz Barcelony został "zaklepany" przez Milan.
"To, co wiem, wiem z prasy. Jeśli Barcelona nie chce tego gracza, on (prezydent Milanu) jest gotowy do jego kupna. Jednak to są słowa prezydenta Milanu, nie moje" - skomentował.
"Niczego nie powiedziałem, ani nie zatwierdziłem. Milan może być bardzo ważną drużyną, ale nie wiem, co mam mówić, skoro on czuje się dobrze w Barcelonie i ma z nią kontrakt do 2010 roku" - wyjaśnia De Assís.
Brat Ronaldinho nie chce włączać się w dyskusje na temat numeru, jaki miał na koszulce zawodnik Barçy podczas meczów towarzyskich reprezentacji Brazylii z Ghaną i Chile. "To, że grał z numerem 7 w reprezentacji, było decyzją selekcjonera. Jestem tylko jego przedstawicielem, mam swoje zdanie, ale nie chcę tworzyć żadnych nieporozumień".
[źródło: Sport]
"To, co wiem, wiem z prasy. Jeśli Barcelona nie chce tego gracza, on (prezydent Milanu) jest gotowy do jego kupna. Jednak to są słowa prezydenta Milanu, nie moje" - skomentował.
"Niczego nie powiedziałem, ani nie zatwierdziłem. Milan może być bardzo ważną drużyną, ale nie wiem, co mam mówić, skoro on czuje się dobrze w Barcelonie i ma z nią kontrakt do 2010 roku" - wyjaśnia De Assís.
Brat Ronaldinho nie chce włączać się w dyskusje na temat numeru, jaki miał na koszulce zawodnik Barçy podczas meczów towarzyskich reprezentacji Brazylii z Ghaną i Chile. "To, że grał z numerem 7 w reprezentacji, było decyzją selekcjonera. Jestem tylko jego przedstawicielem, mam swoje zdanie, ale nie chcę tworzyć żadnych nieporozumień".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)