Deco: Ja i Lampard? Czemu nie

IceMan

27 stycznia 2007, 14:38

Brak komentarzy
Środkowy pomocnik FC Barcelony, Deco przyznał w jednym z wywiadów, iż nie miałby nic przeciwko przyjściu Franka Lamparda do zespołu ze stolicy Katalonii.

Rozgrywający Blaugrany powiedział dla "Força Barça", że chciałby zagrać o u boku angielskiego gracza występującego, na co dzień w Chelsea Londyn. Niektórzy twierdzą, iż obaj piłkarze mieliby problem z dogadaniem się na boisku, ale Deco uważa inaczej. Co więcej, Brazylijczyk z portugalskim paszportem z otwartymi rękoma przyjąłby na Camp Nou także innego gwiazdora Premier League, Cristiano Ronaldo.

"Lampard i ja? Dlaczego nie, myślę, iż moglibyśmy się dogadać. Dobrzy fachowcy zawsze powinni grać razem. Barça jest wielkim zespołem i musi mieć w swych szeregach najlepszych piłkarzy. Jeśli klub miałby możliwość sprowadzenia Franka to powinna z tego skorzystać."

O swoim koledze z reprezentacji, Cristiano Ronaldo mówi następująco: "Wspaniale byłoby grać z nim również w jednym klubie. To młody i bardzo utalentowany zawodnik, ale z drugiej strony, mamy już w swojej drużynie wielkich zawodników."

Po chwili Anderson de Souza dodaje, iż: "Decyzja należy wyłącznie do trenera i prezydenta. Jestem jednak pewien, że Ronaldo poradziłby sobie w każdym klubie."

Ronaldinho i Saviola

Coraz częściej w pierwszym składzie Barcelony obok siebie grają Ronaldinho Gaúcho oraz Javier Saviola. Deco wypowiedział się także na temat kolegów z zespołu.

"Ronaldinho jest ostatnio poddawany wielkiej próbie. Spotyka się z dużą krytyką, ale prasa niepotrzebnie miesza się do jego życia osobistego. Dziennikarze zajmują się bardziej jego sprawami prywatnymi aniżeli grą na boisku. Prawda jest taka, iż osoby, które go znają nie powinny go krytykować ani w sprawach osobistych, ani czysto piłkarskich."

Ciepło wyraża się także na temat popularnego Pibito: "Wydawało się, że decyzja Savioli o pozostaniu była dla niego wielkim ciosem, ale z czasem zaczął zdobywać bramki i jest potrzebny zespołowi. Taki jest futbol... Javier zasługuje by tu pozostać. Już dość się nacierpiał."

Były gracz FC Porto tłumaczył także swoją nieobecność na czwartkowym treningu: "Trening był dobrowolny, a ja potrzebowałem odpoczynku." Deco zmagał się z urazem mięśni, i nie wrócił jeszcze do pełni formy.

O Barcelonie, jako zespole mówi: "Ostatnio coraz częściej się o nas wspomina, wszyscy mówią, że źle pracujemy, nie angażujemy się w treningi, zarzucano nam też brak waleczności. Ale to wszystko nieprawda, nikt nie powinien powątpiewać w nasz profesjonalizm."

[źródło: Sport]

Poleć artykuł