Tłumaczenia Deco
W dniu dzisiejszym, zawodnik FC Barcelony, Deco wypowiedział się na łamach hiszpańskich mediów na temat swojego spóźnienia na pierwszy trening drużyny po Nowym Roku. Jak mówi Brazylijczyk z portugalskim paszportem, do jego obowiązków jako członka drużyny Franka Rijkaarda nie należy tłumaczenie się z tego, gdzie i kiedy przebywa, ale pragnie uciąć wszelkie spekulacje, które pojawiły się ostatnio w hiszpańskiej prasie.
Zdaniem rozgrywającego Barçy główną przyczyną jego absencji były szeroko rozumiane "problemy osobiste". Podkreślił, że jego absencja była uzgadniana z kierownictwem klubu, a w drużynie nie ma żadnego konfliktu związanego z tą sprawą. Dodał, że w ubiegłym roku opuścił jedynie trzy treningi, więc nie jest osobą, która notorycznie wymiguje się od pracy. W jego odczuciu, krytyka ze strony mediów, jakiej doznał była niesprawiedliwa i krzywdząca.
Odnosząc się do nieobecności Ronaldinho na pierwszej sesji treningowej w 2007 roku Deco enigmatycznie wytłumaczył, że była ona spowodowana "problemami z połączeniami lotniczymi". W dniu wczorajszym do dyspozycji Franka Rijkaarda byli pozostali Brazylijczycy grający w klubie z Katalonii Sylvinho, Belletti i Motta, jednakże ta trójka nie opuszczała Hiszpanii w czasie przerwy świątecznej i noworocznej.
[źródło: Mundo Deportivo]
Zdaniem rozgrywającego Barçy główną przyczyną jego absencji były szeroko rozumiane "problemy osobiste". Podkreślił, że jego absencja była uzgadniana z kierownictwem klubu, a w drużynie nie ma żadnego konfliktu związanego z tą sprawą. Dodał, że w ubiegłym roku opuścił jedynie trzy treningi, więc nie jest osobą, która notorycznie wymiguje się od pracy. W jego odczuciu, krytyka ze strony mediów, jakiej doznał była niesprawiedliwa i krzywdząca.
Odnosząc się do nieobecności Ronaldinho na pierwszej sesji treningowej w 2007 roku Deco enigmatycznie wytłumaczył, że była ona spowodowana "problemami z połączeniami lotniczymi". W dniu wczorajszym do dyspozycji Franka Rijkaarda byli pozostali Brazylijczycy grający w klubie z Katalonii Sylvinho, Belletti i Motta, jednakże ta trójka nie opuszczała Hiszpanii w czasie przerwy świątecznej i noworocznej.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)