Mundial 2026 będzie prawdziwym świętem dla piłkarzy FC Barcelony. Na miesiąc przed startem turnieju kataloński klub może pochwalić się aż 16 reprezentantami swoich krajów, co stawia go ex aequo na pozycji pod względem liczby kadrowiczów obecnych na mistrzostwach świata.
Joan García, João Cancelo, Ronald Araujo, Pau Cubarsí, Gavi, Ferran, Pedri, Lamine Yamal, Raphinha, Marcus Rashford, Anthony Gordon, Dani Olmo, Frenkie de Jong, Jules Koundé, Eric García i Hamza Abdelkarim - to łącznie aż 16 piłkarzy FC Barcelony powołanych na mundial w USA, Kanadzie i Meksyku. Taką samą liczbą reprezentantów kraju mogą pochwalić się Arsenal, Bayern oraz Manchester City. To liderzy zestawienia.
Dla porównania Real Madryt ma 10 przedstawicieli: Courtois, Rüdiger, Alaba, Tchouaméni, Valverde, Bellingham, Güler, Brahim, Mbappe i Vinícius.
Grono reprezentantów Barçy może się jeszcze zwiększyć, jeśli przed startem mundialu uda się dopiąć transfer Juliana Álvareza, co według mediów będzie dość trudnym zadaniem, a także podpisać umowę z Bernardo Silvą. Według José Álvareza Portugalczyk miałby stać się jednak graczem Barçy dopiero pod koniec czerwca albo na początku lipca, czyli już w trakcie turnieju. W mediach pojawia się też nazwisko reprezentanta Chorwacji Joško Gvardiola.
Tak samo również kilku graczy może opuścić grupę kadrowiczów z Blaugrany: jeśli nie uda się na czas dopiąć pozostania w zespole João Cancelo, jego wypożyczenie zakończy się 30 czerwca. Podobnie sytuacja wygląda u Marcusa Rashforda, jednak w jego przypadku coraz trudniej jest o pozostanie. Z kolei m.in. Jules Koundé może odejść z klubu, choć nie wydaje się, aby miało to nastąpić jeszcze przed mundialem czy w jego trakcie.
16 reprezentantów Barçy na mistrzostwach świata to druga najwyższa liczba w historii klubu w tych rozgrywkach. Rekord padł podczas poprzednim mundialu w Katarze w 2022 roku, kiedy to łącznie 17 piłkarzy Barçy zostało powołanych do udziału w tych najważniejszych rozgrywkach.
Komentarze (6)