Wczoraj w argentyńskiej rozgłośni pojawiły się informacje dotyczące możliwości wykupienia Juliana Álvareza przez Barcelonę. Dziś w nocy podobne doniesienia przedstawił dziennikarz El Chiringuito TV José Álvarez.
Zwrócił on uwagę, że w kontraktach piłkarzy są różne klauzule ułatwiające możliwe odejście, a takową ma również Julian Álvarez. Ma ona pozwolić zawodnikowi zdecydować, gdzie pójdzie. „Uważam, że za 120 milionów euro odchodzi do Barçy” – stwierdził José Álvarez, który nie ma wątpliwości, że Argentyńczyk chce grać w Barcelonie.
Nie sprecyzowano, czy chodzi o jakiś specjalny zapis w kontrakcie dotyczący przejścia do Blaugrany, bo chyba tylko taki wariant mógłby być brany pod uwagę, skoro nominalna klauzula odejścia dla wszystkich klubów opiewa na 500 milionów. José Álvarez uważa, że przedstawiciel Juliana negocjuje pięcioletni kontrakt z Barceloną. Taka była reakcja dziennikarza na stwierdzenie innego uczestnika programu Pipiego Estrady, że napastnik doszedł do porozumienia z Atlético ws. wzrostu wynagrodzenia.
Jak widać, obie strony nadal przedstawiają skrajnie odmienne wersje. Warto jednak pamiętać, że José Álvarez należy do dziennikarzy mających bliskie kontakty z Joanem Laportą. Swego czasu do końca upierał się on, że Nico Williams zostanie piłkarzem Barcelony. Trzeba więc zachować dystans wobec publikowanych przez niego informacji, bo mogą one przedstawiać optykę jednej strony operacji.
Komentarze (11)